Trwają wyprzedaże w sklepach internetowych więc czemu nie skorzystać. W sklepie wedkarskiraj.com.pl znalazłem interesującą mnie wędkę w cenie, która mi odpowiadała. Złożyłem zamówienie, w którym zaznaczyłem, żeby przed wysyłką dobrze obejrzeli sprzedawany towar (ostatnia sztuka w sklepie, wyprzedaż czyli brak nowych dostaw). Dokonałem przelew i czekałem na przesyłkę. Po kilku dniach wędka dotarła do mnie. Pobieżne oględziny wypadły dobrze. Ale po dokładnym przyjrzeniu się wędce stwierdziłem, że jedna z przelotek jest wyszczerbiona. Niezwłocznie złożyłem reklamację i o dziwo dowiedziałem się, że będę czekał bo wędka będzie przez sprzedającego reklamowana, a po drugie mam ją odesłać na swój koszt. Trochę dziwny układ jak na sprzedaż internetową, ale co zrobić. Po dwóch dniach od wysyłki w rozmowie telefonicznej dowiedziałem się, że otrzymam zwrot pieniędzy. Dzisiaj dostałem przelew na konto. Za wędkę zapłacili, ale kosztów przesyłki mimo przyjęcia zwrotu (uznania reklamacji) nie zwrócili. Bagatelka przesyłka tam i z powrotem - 34,60. Niby niewiele. Ale, czy macie ochotę na robienie takich interesów przez internet?