Witam Was drodzy wędkarze, na zanętę Fiskeri trafiłem trochę przypadkowo i w sumie dość niedawno. Po prostu szukałem świeżości, gdyż zanęty ze sklepów wędkarskich w mojej okolicy nie przynosiły zadowalających dla mnie skutków. Od głównej siedziby sklepu dzielą mnie kilometry, dlatego też skorzystałem z usługi zakupu online. Na stanie sklepu mieli to, czego potrzebowałem, gdyż na zbiorniku wodnym, na którym wędkuję przeważającą populacją są leszcze oraz płocie. Swoją opinię mogę wyrazić również na temat zanęty na lina, którą kupiłem przez omyłkę oraz na karpia, którą zakupiłem już celowo, ale podarowałem ją seniorowi mojego rodu, który jest zapalonym karpiarzem. Co do skuteczności to na pewno zaskoczyła mnie zanęta zakupiona omyłkowo, gdyż podczas jednego z pierwszych połowów, a było to w tym roku dość późno, gdyż na początku czerwca poczułem silne branie, a na brzegu oczom moim ukazał się złociutki, tłuściutki linek o wadze ponad kilogramem. Dla wielu z Was taki okaz może nie być czymś nadzwyczajnym, ale uwierzcie mi, że na moim akwenie jest to coś niesamowitego. Co do zanęty płociowej to ciężko ocenić jej skuteczność, gdyż zawsze gdy decydowałem się na łowienie spławikowe miałem dość zadowalające efekty w połowie płoci. Dobre efekty, biorąc oczywiście pod uwagę ilość, gdyż wielkość ryb była podobna, a żadna z nich nie zbliżyła się do medalu. Na jednej z nocek postanowiłem sprawdzić zanętę leszczową i ta chyba zdała egzamin najbardziej. Wyciągnąłem z wody niezliczoną ilość okazów tego gatunku, z czego największy miał około 1,5 kg, co było dla mnie bardzo miłym zaskoczeniem. Niestety zanęta karpiowa nie została jeszcze przetestowana, gdyż senior rodu jest zapracowany i nie ma czasu chodzić na ryby. Jak już ją przetestuję to na pewno zdam wam relację. Co do linku do sklepu to był podany powyżej, ale dla pewności wklejam go jeszcze raz https://fiskeri.com.pl . Trzymajcie się, a wszystkim Wam życzę połamania kija!