Jump to content

Invictus95

Użytkownik
  • Content count

    4
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0

About Invictus95

  • Rank
    Nowicjusz
  • Birthday 07/29/1995

Informacje o profilu

  • Imię
    Kacper
  • Lokalizacja
    Kąciki

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Invictus95

    Oczekiwania łowiska komercyjnego

    W okolicy są 3 komercyjne łowiska nie przekraczające 0,6ha ludzie bardzo chwalą i odwiedzają. Tak czy inaczej powieksze jeziorko pogłębie i zarybie choćby dla siebie. Pytanie czy byliby na to chętni i czego by wymagałi?
  2. Witam Mam małe jeziorko/staw około 100x30m planuje to poglębić oraz poszerzyć o drugie tyle (wyjdzie około 0,55-0,6 ha) Na terenie działki mam stodołe, budynek gospodarczy oraz dom. W planach mam założenie w ciągu najbliższych kilku lat łowiska komercyjnego (rozkopanie, zarybianie, rozrost ryb). Jakie mielibyście wymagania co do takiego łowiska? Czego wam brakuje na obecnych łowsikach? Spinning, grunt/spławik? Możliwość wypożyczenia sprzętu? Pomosty? Jakie ryby chcielibyście by znajdowały się w wodzie? Sam białoryb czy z drapieżnikami? Mocno zarośnięte, średnio zarośnięte, wyczyszczone? Czy taka powierzchnia wody jest dla was dość duża? Jakiej głębokości powinna być waszym zdaniem taka woda? Licze na wasze opinie
  3. Invictus95

    Co robię źle?

    Witam Mam problem ze złowieniem dosłownie czegokolwiek. Mam własne jeziorko gdzie są liny i karasie, nie mam problemu z ich łowieniem, problem pojawia się gdy ide na inne łowisko. Przykład? Jezioro Nielbark, kilka godzin spedzonych z wędką i spławikiem i nic, poza kilkoma leszczami wielkości 5-10cm oraz jeden boleń 10cm. Łowiłem także na starorzeczach gdzie udało mi się złapać przez kilka dni jedynie jednego lina 30cm a tak to cisza godzinami, dniami cisza. Szedlem takze na rzeki gdzie zarzucałem gumy na spinning niestety nic, na spławik udało mi sie jedynie kilkanascie okoni wielkosci palca złapać. Dodam że na morzu w Norwegii łapałem dorsze na spinning od 1 do 10 kg, turboty, czerniaki i bezproblemowo wszystko szło, natomiast tu mam wieczny problem, pozrywane zestawy i 0 brań. Mój zestaw na spławik to spławikstały/przelotowy 2g, śrut cały zaraz przed przyponem, przypon 15-20cm, hak 8, na haku czerwony robak/kukurydza. Zestaw na spinning przypon 15cm 8kg, haczyk 8g, guma 8-10cm. Wydaje mi się że dobrze są zestawy wygruntowane. Nęce metodą negatywną najpierw 3 kulki wielkosci mandarynki, nastepnie co jakis czas jedna kulka (zaneta to kupna zaneta 50%, bułka tarta 30%, ziemia 15%, kukurydza 5%) Spławiki dobrze wywarzone według poradników czułe. Macie jakieś rady dla mnie? Nie wiem czy to złe ułożenie zestawu, kiepski ze mnie wędkarz czy ryby mnie nie lubią. Może ktoś coś doradzi. Dodam tylko że na ryby chodze 4:30-9/10:00 EDIT. Wędka 3,90 Żyłka 0,18 Przypon 0,16 Haczyk nr 10
×