Mam ponad 10-letnie doświadczenie przy połowie SZCZUPAKA bo tylko ten rodzaj mnie interesuje (nienawidzę drobnicy).
Na początek jestem zwolennikiem łowienia na spinning, rzadziej na żywą rybkę ( po prostu nie lubię się znęcać, kłuć biednej rybki).
Łowić powinniśmy te zębacze od mniej więcej połowy maja. Przynęty mają być mniejsze, najlepiej 4-5 cm gumy koloru czerwonego z białym lub żółtym w zależności gdzie łowimy i jakie są tam wielkości ryb. Ja łowię w swojej miejscowości na pobliskich jeziorach, gdzie są szczupaki 50-120 cm. Przynętę taką prowadzimy powoli i równomiernie (szczupak jest jeszcze ospały po tarle i może płynąć za przynętą bardzo długo).
W lato łowimy tylko na żywca wieczorową porą, gdzie mnóstwo ryb roi się przy powierzchni wody.
Od połowy września zaczynamy myśleć poważnie o spinningu i łowić w pobliżu trzcin i gdzie są lilie na przynęty wielkości 5-7cm.
Październik to czas najlepszych brań, zakładamy na plecionkę przypon stalowy a na końcu najważniejsza rzecz jaką jest przynęta. Ma to być białe kopyto firmy phantom (7-9 cm) lub twister firmy Dragon Jumper z krótkim ogonkiem (8-11cm) i nowość na rynku Jaxon Guma Magic Fish TX (10 cm).
Aby złowić cokolwiek potrzebne są także cenne wskazówki, które obserwowałem:
Ciśnienie - najlepsze brania kiedy jest stabilne przez kilka dni (1002-1009 hPa)
- brak żerowania (950-970 hPa)
Temperatura - najlepsza 8-13 C, najgorsza 1-5 C gdzie przy wietrze odczuwamy lekki przymrozek
Wiatr - zdecydowanie zachodni lub południowy, północny=średnie brania, zaś wschodni=słabe lub wcale
Pora - październik od godz.9 praktycznie przez cały dzień a najlepiej w godzinach popołudniowych.
Podsumowanie:
Nie wybieram się na 'zębacza' przy wschodnim wietrze!