Skocz do zawartości

Monocero

Forumowicz
  • Postów

    20
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

2 obserwujących

Informacje o profilu

  • Lokalizacja
    100 lica

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Monocero Osiągnięcia

Apprentice

Apprentice (3/14)

  • One Year In
  • One Month Later
  • Week One Done
  • Collaborator Unikat
  • Dedicated Unikat

Najnowsze odznaki

5

Reputacja

  1. @Robertdr 5 km z Alfa 395 do wędkowania spokojnie wystarczy ale na Jeziorze Żarnowieckim wolałbym jednak silnik mocniejszy. Po jeziorkach ze strefą ciszy pływam na niej z elektrykiem Osapian 55 i spisuje się super.
  2. Mało jest o tej łódce, a jest dość popularna. Zestaw: Łódka - Alfa 395 Silnik - STORM 13,5 2T Przyczepa - Cymerman
  3. Pierwszy raz kompletuje sprzęt do wędkowania na tzw. Trola. Ceny uchwytów i same uchwyty są rożne. Poniżej film z wyboru jakiego dokonałem.
  4. Użytkując łódkę wędkarską prawdopodobnie doświadczyliście sytuacji, że po kilkugodzinnym wędkowaniu w łódce na dnie pojawia się woda. Są to niewielkie ilości, które nie mają żadnego wpływu na bezpieczeństwo ale irytują gdy mamy poukładane torby czy inne przedmioty. Skąd ta woda? Opada z kołowrotka, z wyciąganych ryb itd. Rozwiązaniem tej sytuacji jest odpowiednia podłoga w łódce. Dokonując wyboru do swojej łódki zacząłem od doświadczeń innych wędkarzy, portali internetowych i własnego doświadczenia. Ogólnie królują wszelkiego rodzaju pianki i maty, które kleimy do łódki. Na pierwszy rzut oka wygląda to efektywnie ale czy to jest praktyczne? Nie jest, maty gumowe wilgotnieją, woda pod nimi nie spływa, są ciężkie i się potrafią kruszyć. Pianki naklejane typu EVA zdają egzamin jako warstwa antypoślizgowa ale to wszystko, bo na wodę nic nie dają. Jak zatem rozwiązać zagadnienie praktycznej, lekkiej i taniej podłogi do łódki? W poniższym filmie możecie obejrzeć w jaki sposób ja to zrobiłem.
  5. Temat założyłem w tamtym roku. Finalnie kupiłem łódkę Alfa 395.
  6. Panowie, do tej pory pływałem w zasadzie tylko na elektryku. Posiadam takiego Osapiana 55 z akumulatorem, który wisiał sobie z tyłu na pawęży ale...... zmieniło się. Kupilem łódkę, silnik spalinowy i teraz chciałem tego Osapiana dać na dziób jako silnik dziobowy. Czy tak można? Czy dziobówki to inne silniki? Jeśli tak można to gdzie się kupuje jakiś adapter żeby go zamontować na dziobie?
  7. Panowie Wędkarze, łódka polietylepropyleacetolipotelonowa Kontra 350. Jakieś opinie, doświadczenia, rady, za i przeciw?
  8. Polecam akumulator AGM NERBO 120 ah. 70 lbs do łódki 3,65 to sporo. Mam Osapiana 55 z trójlopatkowa śrubą i daje rade aż miło.
  9. Panowie, a miał ktoś do czynienia z łódką Esox 375? Silnik można podpiąć 15-20 km ma fajny wymiar. Ktoś się może wypowiedzieć o konstrukcji tego pływadełka? https://www.olx.pl/d/oferta/lodz-wedkarska-esox375-bogata-podstawowa-wersja-CID767-IDKN0k1.html?isPreviewActive=1&sliderIndex=0 Może mają jakieś promocje, wyprzedaże rocznika, zniżki za długi staż małżeński itd.
  10. Przegląd łódek (kolejność przypadkowa): Semper 400 WL - od 9500 Silver 405 - od 10500 Solar 360 bass - od 17000 Pucharex 390 (jednopłaszczowa) - od 6600 Pucharex 380 (dwupłaszcowa) - od 7000 Skylla 370 (aluminiowa) - od 18000 Riverfox 400 - tu cena to abstrakcja szkoda pisać. ABC 410 - od 5200 Dwupłaszczowa OLX - ceny kombinacyjne netto, exportowe, powystawowe etc, etc od 5500
  11. Ja spininguje też stojąc ale na łowisko trzeba dopłynąć, odpocząć, bo kręgosłup siada. Na rybach jestem z reguły minimum 5 dni od rana do wieczora więc usiąść gdzieś trzeba. Za tydzień jadę obejrzeć pontony na żywo, to coś więcej będę wiedział. opisze swoje pierwsze spotkanie z tym gumiakiem
  12. tu tez nie jest tak do końca, bo ławka jest mocowana na wierzchu balonu, który ma 50 cm. W łódkach jak burta ma 50 cm to siedzisko jest niżej. Tym samy wydaje się, że w pontonie siedzi się wygodniej.
  13. No i mała edit. spłynęło mi kilka cenników łódek, które brałem pod uwagę i bez 10 000 w standardzie to nawet nie ma o czym rozmawiać. Poniżej tej ceny to waga ok 100 kg i silnik max do 10 KM. Panowie a co sądzicie o takiej ofercie? https://www.olx.pl/d/oferta/lodka-pucharex-390-lodz-wedkarska-CID767-IDEqd6I.html#7f69c7fd82;promoted Jak widzicie dzielność klasy D, waga 120 kg i silnik do 10 KM Ponton 420 cm ma dzielność klasy C, waga 93 kg i silnik do 30KM, a wyporność 1087 kg
  14. @Docio pływałeś we dwie osoby pontonem ze sztywna podłogą? Jesteś pierwszy który stawia pod znakiem zapytania stabilność, bo użytkownicy właśnie wskazują na zaletę pontonu jego stabilność. Czytałem tamten link ale nic mi nie pomógł. tam piszą pasjonaci przez duże P. Opisują łódki do profesjonalnego wędkowania ani dla hobbysty jak ja. Solar 360 bass cena 17 500 i dostaje multielektrobaczka o długości 360 cm. Widziałem filmy z wędkowania we dwóch, hmm szału nie robi dla mnie za mało miejsca. Semper 410 - cena nie wiem, ale podłoga taka wysoka, że kolana się w zębach trzyma. Przy moim wzroście nie do użytku. Generalnie poniżej 10 000 to nawet nie ma o czym i z kim rozmawiać. Wymiaru poniżej 3,90 dla dwóch osób nawet nie ma co brać pod uwagę jak chce się mieć minimum komfortu. Jak ktoś ma propozycje łódki w granicach 6000 to chętnie się zapoznam.
  15. Przyszły użytkownik pontonu stawia na mobilność. Kupie mniejszy, sam złożę zapakuje do samochodu itd. Szybko się jednak okazuje, że rzeczywistość daje mu potężnego kopa w dupę. O ile rozpakowanie pontonu jeszcze na początku jakoś idzie, to pakowanie go po wędkowaniu, gdy jest mokry, w piachu, śluzie itd nie należy do przyjemności. Nawet jak to zrobimy, to wożenie w samochodzie takiego pakunku szybko doprowadza do wilgoci w samochodzie i nieprzyjemnego zapachu. Wtedy powstaje myśl, hmm nie będę spuszczał powietrza i będę go woził na dachu. Zaczyna się poszukiwanie rozwiązania dachowego. Wybieramy się do marketu budowlanego i kombinujemy. Można, da się i w granicach 250 zł po włożeniu trochę pracy i czasu mamy konstrukcje na dach. Lepiej, jest dużo lepiej ale po jakimś czasie okazuje się, że 40 lat to nie 20 i zaczyna boleć kręgosłup od szarpania się z tym pontonem. Do tego dach mamy zajęty i nie można go wykorzystać do zamontowania bagażnika dachowego, który się dobrze sprawdza na wędkarskie graty, gdy nie chcemy robić syfu w samochodzie. Zapada decyzja zakupu przyczepy. Z reguły przyczepa tylko do wożenia pontonu i szukamy najtaniej. Szybko znowu się okazuje, że wymaga ona od nas kilku usprawnień, które finalnie jak zrobimy to pokazują, że można było od razu kupić przyczepę spersonalizowana pod ponton. No tak ale kupować przyczepę za 5000 tylko na ponton? Kto bogatemu zabroni ale..... no właśnie. Zakup przyczepki typu platforma, po kilku usprawnieniach typu zrób to sam powoduje, że mamy przyczepkę towarową, pod motocykl i pod ponton. W necie na youtube są filmy instruktażowe jak to zrobić i jak to się sprawuje. Kolejnym elementem jest silnik spalinowy. Dlaczego spalinowy? Taki silnik zwiększy nam zasięg i mobilność pontonu, pozwalając z niego korzystać na rzekach. Zakładając, że mamy ponton 400 cm, co uważam za rozwiązanie wygodne, wybrałbym silnik 20-25 KM. Można mniejszy, będzie lżejszy. Warto zwrócić uwagę podczas wyboru silnika, żeby miał możliwość ładowania. Jednak gdy jej nie ma, to w bardzo małych pieniądzach można ja dorobić. ta funkcjonalność pozwoli nam zamocować na pontonie akumulator, który będzie zasilał urządzenia zewnętrzne np. elektryczna wyciągarkę kotwicy, czy echosondę. No dobrze ale taki silnik wymaga patentu sternika motorowodnego. Tak to prawda i koszt uzyskania takiego patentu, który można zrobić w weekend nie przekracza 800 zł. Reasumując koszta pontonu - 17300 zł. Ponton - 5000 Przyczepa - 5000 Silnik - 6000 Patent - 800 inne - 500 Teraz z drugiej strony pada argument. Nie po to się decyduje na ponton, żeby kupować przyczepę. Kupuje ponton, bo nie mam gdzie trzymać przyczepy, chce nie duży ponton, który włożę do samochodu i będę przechowywał w piwnicy w bloku. No fajne założenie. Takie proste i wygodne ale rzeczywistość jest inna i jak się przeanalizuje filmy z youtube wędkarzy, którzy stali się posiadaczami pontonów w 2017, 2018 r. to wygląda to jak wyżej opisałem. Koszty decyzji na łódkę to - 20000 zł Po prostu za lepsza łódkę trzeba zapłacić te 8000. Oczywiście to wszystko dotyczy sprzętu nowego i można obniżać te koszta szukając sprzętu używanego. Czy jest to warte zachodu, czy tylko realizujemy nasze plany? Dokonując wyboru rzetelnie ustalmy ile razy w roku jeździmy na ryby i na jaki czas. Tu trzeba mierzyć siły na możliwości. Zawsze można sprzęt pływający wypożyczyć na czas wędkowania i nie są to duże koszta. Reasumując, wydaje mi się że nie da się odpowiedzieć na pytanie łódka czy ponton, bo to zależny od zbyt wielu czynników które okalają kupującego. Każdy sam musi usiąść i zrobić świadomie analizę SWOT. Ta metoda pozwoli odpowiedzieć na indywidualne potrzeby, lub je wykluczyć Fakty są takie, że dobrostan ogniska domowego w postaci żony, dzieci oraz obowiązki zawodowe pozwolą nam pojechać w roku na ryby 4 razy i na nasz sprzęt do wędkowania będziemy mogli sobie popatrzeć w piwnicy albo garażu, a wyprawy wędkarskie będziemy kreślić w pracy przy kawie przesuwając sensorem po googlemap.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...