Zarybianie naszych wód intryguje pewnie każdego wędkarza.
Boli mnie, że z naszego gdańskiego okręgu nic się publicznie nie ukazuje, a żeby ktoś coś ci powiedział w temacie musisz napisać do okręgu.
Zdzwonienie się czy spotkanie z inspektorami od zarybień to jak trafienie głównej wygranej w totolotka.Mam wrażenie ,że sekretarka broni do nich dostępu. Nawet takiej zakładki nie ma na stronie naszego okręgu, choć inne okręgi tych informacji tak nie ukrywają i są publikacje w internecie.Temat zapewne jest"wstydliwy", bo to spowiedź z wykonywania obowiązków administracyjnych gospodarza wody i wydawania społecznych (i nie tylko) pieniędzy. Zbliża sie okres sprawozdawczy i zebrań w PZW, uważam że trzeba ten temat ruszyć na zebraniach kół!
Znalazem takie oto opracowanie związane z tematem i zawierające sporo ciekawostek, również o wodach morskich.
Piszcie tu o swoich uwagach i doświadczeniach!
Mam np. na oku piękny nowy zbiornik retencyjny, ale PZW nie pali się do jego przejęcia a co dopiero zarybienia.
I co z tym fantem zrobić? Zostawić swojemu losowi na łapach kaczek,czy skrzyknąć się do "kupy inicjatywnej"?