Jump to content

kris1313

Forumowicz
  • Content count

    310
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

199

About kris1313

  • Rank
    Specjalista

Wędkarstwo

  • Lubię
    Wędkarstwo spinningowe

Informacje o profilu

  • Imię
    Krzysztof
  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Gdańsk
  • Zainteresowania
    Spining śródlądowy i morski

Recent Profile Visitors

705 profile views
  1. kris1313

    Sezon podlodowy 2012-2018

    Piękne te blaszki, sam bym na nie się złapał będąc rybką! Przez październik - listopad czatowaliśmy z kol. Jędrkiem na morskie okonie, które miały w obyczaju wpływać do Martwej Wisły . Nie doczekaliśmy się ich albo nie trafiliśmy, bo wyniki były marne, natomiast dopadł mnie żal zabierać te okonie, bo były to prawie wyłącznie samice i wypełnione już dobrze wykształconą ikrą. Tak więc odpuszczam okoniom do wiosny. Ale na białą rybę "ostrzę" już mormyszki i mam nadzieję rozpocząć w niedzielę sezon lodowy na Kaszubach. Dzisiaj z pierzchnią obadałem zbiornik ret. Jasień. Leży ok.10cm śniegu a lód ma 5-7cm grubości. Zrobiłem kilka przerębli w okolicy mniejszych wysp, ale jak pierzchnią jednym uderzeniem przebiłem się do wody, to odpuściłem dalszą wędrówkę po lodzie. Bardzo uważajcie zanim przypomnicie sobie wszystkie tajniki zimowego bezpieczeństwa na lodzie!!!! Powodzenia!
  2. Latem łowię na mazurskim jeziorze gospodarstwa rybackiego. Był tam zakaz trolingu i tłumaczono go protestami wędkarzy "brzegowych". Przy odrobinie dobrej woli wystarczy opłynąć gruntowca łukiem. Chyba bardziej przeszkadzają nieoznakowane siaty pochodzenia rybackiego i kłusoli. W tym roku znieśli zakaz za dodatkową opłatą 50% pozwolenia - przedobrzyli. Z mojego doświadczenia, trolingowi przypisuje się niezasłużenie dużą skuteczność. Nigdy nie miałem chwycenia ryby "za kapotę" czy jakiegoś kaleczenia, to takich argumentów nie przyjmuję. Osobiście preferuję spiningowanie z łodzi i belly bota w dryfie.
  3. kris1313

    zarybianie stawu

    Jeszcze nie poczytałeś o wapnowaniu w googlach? "Bo ktoś mi mówił że trzeba wodę w stawku wyjałowić wapnem budowlanym zanim wpuszczę jakieś ryby , chciałem się właśnie dowiedzieć czy to jest prawda czy ktoś tylko gadał dla jaj" Jak rozumiem modernizujesz stary stawek, czyli były tam ryby to i pasożyty i choroby, zgnilizna, siarkowodór. Będzie pusty , to na pewno mu się przyda odkażanie i nawożenie wapnem!!! Dawki wapna, terminy i pH wody/gleby znajdziesz w opisach. Teraz przed zimą jest na to dobra pora. Zmierzyć pH pomoże ci najbliższa stacja rolnicza, SANEPID, Wodociągi lub sklep akwarystyczny Wapno rolnicze to węglan wapnia - tanie ale nie odkaża, To musi być wapno budowlane - czyli niegaszone CaO, albo gaszone Ca(OH)2 - też tanie. Uważaj z wapnem niegaszonym - w kontakcie z wodą się grzeje i parzy termicznie i chemicznie (silna zasada)! Na wiosnę zadbaj o rośliny zanurzone i nadbrzeżne - konieczne dla produkcji tlenu, pokarmu, utrzymaniu w ryzach glonów i równowagi chemicznej wody w hodowli. Powodzenia!
  4. kris1313

    Gumiś - krab

    Kupiłem podobnego raczka, ale na razie niewiele łowiłem na niego. Ładnie odwzorowany, kolory i pracuje łapkami zarówno przy prowadzeniu ogonem do tyłu jak i przodu. Zainspirowało mnie do tego praktyczne zdarzenie, W lipcu złowiłem na Mazurach ładnego okonia i miał w żołądku 2 niestrawione raczki dług. 3-4cm Poprzedniego roku też takiego okonia złapałem, czyli one lubią ten pokarm i na niego polują. Trzeba próbować w łowiskach gdzie są raki, bo może okazać się kilerem!!!
  5. kris1313

    Choroba leszcza

    Trochę czasu minęło bo wyjechałem poza strefę internetu. W necie znajdziecie o chorobach ryb i przysłowie "zdrowy jak ryba" jest bardzo, bardzo naciągane, aż mi ich szkoda. Na zakończenie chcę apelować, aby ryby do uwolnienia możliwie oszczędzać przed dotykaniem by nie uszkodzić śluzu. To bardzo ważna ich bariera ochronna! Ryb chorych bezwzględnie nie wolno uwalniać!. Trzeba je zabić i zakopać, chyba że masz akurat ognisko do spalenia ich.
  6. kris1313

    Choroba leszcza

    Wee... to to to nie wysypka a trądzik jak u młokosa. Wysypka tarłowa aż tak nie wygląda, to są zmiany chorobowe i raczej pochodzenia pasożytniczego albo wirusowego. Pleśniowe/ grzybowe choroby wyglądają inaczej. Zanieś chorą rybę do PZW, coś może sprawdzą. Do konserwacji pewnie nie masz formaliny, spirytusu szkoda, to zalej ją w szczelnym worku octem (10%). Dla bezpieczeństwa lepiej takich nie jedz, bo smażenie może nie zabija patogenów.
  7. Oooo. ciekawe rozwinięcie BB pod wiosła - niezły pomysł, nie spotkałem dotychczas. Ja mam 3-ci rok chyba dokładnie takie pływadełko jak na zdj. drugim. Siedzisz na poziomie wody i stabilność jest nie do wywrócenia. Podejścia do ryb są świetne, bo ręce masz ciągle wolne i pod każde zwalone drzewo czy zatoczkę zielska odpowiednio podpłyniesz. Ja zwykle spływam z falą omiatając wkoło wodę, ale zrób sobie małą kotwiczkę by stanąć tam gdzie ci pasuje. Emocje z kontaktu z przyrodą i holu niezapomniane jak cię ryba powozi. Wędki wygodne to od 2 do 2,40m bo nie musisz daleko rzucać bowiem podpłyniesz, ryby blisko dają się podejść. Na długim kiju masz kłopot z doprowadzeniem ryby do ręki i podebraniem jej. Nie używam podbieraka bo zawadza a ryby do zabrania zapinam na agrafki. Nie jestem osiłkiem i zaczął mi dokuczać wysiłek machania płetwami przez 5-7 km które pokonuję zwykle w 3-5 godz.trasą pętli. Próby wspomagania się wiosełkami zarzuciłem, bo przeszkadzają pływaki. W wersji pierwszego zdjęcia siedzisz wysoko i masz stelaż na dulki wioseł - na pewno napęd jest sprawny. Ja od 2 lat wspomagam się silnikiem elektrycznym Haswing W20. ma 22LBS uciągu, ale jestem rozczarowany małą szybkością - daje niewiele więcej niż praca płetwami, ale na przelotach do łowiska zachowujesz siły. Akumulator 35Ah stoi w wiadrze za plecami. Silnik mocowany jest na pawęży/rurze przed tobą i między nogami prawie nie przeszkadza. Po morzu też pływam do 3B i czuję się komfortowo, tylko wystartować i wylądować trudno w przyboju. Wczesną wiosną i jesienią używam neoprenów 4mm i do 5°C wody nie marznę, latem cienkie tanie wodery PCV. Nad pontonem też rozmyślałem - sucho, cieplej, ale to pływanie jak łódką, dużo ciężkich gratów. Na rzece z prądem możesz nie poradzić na BB pod prąd, ale są wędkarze spływający wiele kilometrów w dół, a tam odbiera ich kolega albo komunikacja publiczna. Mam kolegów z łódkami z którymi pływam po innych miejscach ale od czasu do czasu robię sobie frajdę. Mój BB wchodzi do bagażnika Suzuki napompowany i hajda na ryby gdziekolwiek. P.S. Napisałem to wszystko spontanicznie nie myśląc nawet czy chcesz spiningować czy łowić "stacjonarnie". Jeśli nie spiningujesz, to oczywiście wybierz ponton. BB trudno stabilnie zakotwiczyć, buja i długie wędki są kłopotliwe.
  8. kris1313

    Morskie łowy 2013-2018

    @Daniel napisał - "waśń" ma już swoją historię' - A to zmienia postać dyskusji. Chodziło mi o to by gościu miał szansę na podniesienie swojej sprawności w pisaniu. Upadek poprawnego wysławiania się i pisania jest zatrważający i jeśli ktoś to olewa to reakcja jest potrzebna. To co słyszymy na ulicy a nawet pojawia się w TV nie było codziennością nawet w najbardziej zapadłym PGRz- e o ile młode pokolenie wie co to było. Przepraszam byłych pracowników rolnych za to przywołanie was, ale to dobra opinia a nie zła Nie akceptuję wulgarności, choć przyznam, że czasem coś mi też się wymsknie również, ale to trafi się tylko w irytacji. A taki fakt z życia wzięty - młodzian wnuczek przyjechał zza szerokiej wody do dziadków w starym kraju na wakacje. Po powrocie do US matka miała kłopot żeby zrozumieć co jej dziecko mówi po polsku
  9. kris1313

    Morskie łowy 2013-2018

    Danielu - zamiast podpowiedzieć "nowemu" jak pisać polskie fonty na amerykańskiej klawiaturze to go zraziłeś do forum. Jak pamiętam to już drugi pogoniony za duperele, a nie meritum wędkarstwa, to nie zmilczę tego incydentu. Chyba nie tędy droga na społecznym forum! "Świeża krew" dobrze robi każdej społeczności jak mówią genetycy. Pozdrawiam Obu Kolegów zwaśnionych !
  10. kris1313

    Morskie łowy 2013-2018

    Brawo Jasiu za zdobywanie nowych terenów! Widać na "wszystko" trzeba się przygotować. A grubaski piękne! Ja byłem dziś za beloną z BB 4szt/3 godz i tyle samo spiętych, wiele puknięć i odprowadzeń. Ostra 3B, N/E, fala i deszcz zgoniły mnie na brzeg ale uciechy było - wyskoki, młynki, ucieczki. Koments: przy takich warunkach na belly boacie? Tak, ale wspomagam się silnikiem elektrycznym. A fala? - BB zachowuje się jak spławik tańcząc na fali a nie nurkuje jak łódka, więc nie zalewa ciebie. Siedzisz na poziomie wody i pozycja ta zapewnia bezpieczną stabilność z każdego kierunku fali, a jak jej się poddasz, to fajnie spływasz rufą do wiatru. Ale start był trudny, fala przyboju miotała BB że nie mogłem usiąść, rękawy mokre do łokci, silnik się wykąpał zanim go zamocowałem (ale pracuje), nachlapało wody do wiadra z akumulatorem. Na dokładkę moje neopreny zaczęły puszczać wodę w kroku, więc wysiadłem dość mokry ale nie zmarzłem. Frajda z beloną była przednia, ale rozsądek trzeba zachować - patrz gdzie cię zaniesie!!!
  11. Dzięki Jarku, bardzo mnie ucieszyłeś , bo to dla rybek bardzo cenny owad w zbiorniku który dopiero się rozwija!!!. Płotki uwielbiają chruściki na haczyku. Na tą przynętę miałem rekordową zasiadkę. Brały nawet na wyssaną skórkę smętnie zwisającą z haczyka.
  12. @markus i forumowicze - czy ktoś wie jak nazywa się ten owad? Spotykam je nad swoja wodą, są bardzo spokojne i nie uciekają przy próbie odgonienia jak siądzie na ręce. Pewnie rybki lubią je i ich poczwarki bo to obfity kąsek. Czy poczwarki są drapieżne w stadium życia w wodzie?
  13. kris1313

    Zbiorniki retencyjne w Gdańsku

    Jednak krzakliska znowu zostały wyciągnięte na brzeg. Będę musiał je utajnić. Ale serce radują stada po kilka set osobników słonecznicy i w innym rejonie krasnopiór. Ciekawe, że płotek nie widzę. Czyżby ten gatunek miał gorsze warunki rozrodu i rozwoju niż krasnopióry? Uklei tam nie ma nadal. Nawet wypatrzyłem ok. 30cm lina żerującego pod wierzchem. Jakiś drapieżnik podobnej wielkości pogonił narybek. Woda ma dobrą przezroczystość a glony prawie wyłącznie rosną na siatce. Potwierdza to konieczną obecność roślinności wodnej dzięki której będą wyłapywane glony nitkowate. Wieczorem nad deptakiem unosiły się chyba miliony komarów - chyba wszystkie wyroiły się ze zbiornika, co znaczy że narybek miał co jeść.
  14. kris1313

    Kajak Wędkarski

    O belly bocie to pewnie ja pisałem, bo jakoś nikt więcej "nie chwalił" się,że go używa. A wiele narodów i w Polsce również raduje się łowiąc z niego ryby na śródlądziu i morzu. Podobnie coraz popularniejsze stają się kajaki przystosowane do wędkowania. Poza uchwytami i ceną nic więcej ich nie wyróżnia od rekreacyjnych wersji. Nasze przepisy dotyczące wędkarstwa śródlądowego nakładają obowiązek zarejestrowania SPRZĘTU używanego do połowów wędkarskich. Fakt rejestracji nie zmienia tratwy czy kajaka w łódź (wędkarską) i nikt nie zabrania łowić z takich środków pływających. Władza administracyjna nie może odmówić zarejestrowania go i nie wdaje się w to czy jest wykonany z gumy czy blachy, jak wysoką ma burtę, ławkę itd. Ja zarejestrowałem swojego BB w Gdańsku od reki i bez dyskusji jako "pływadełko z napędem nożnym". Jestem jednak oportunistą w sprawie oznakowania numerami rejestracyjnymi, bo jak mam zmieścić 13 znaków o szerokości linii 1cm i wysokości 10cm, jak mój BB jest długi na 1,4m razem z dziobkiem i wystaje nad wodę 10-15cm po łuku rury.Życie przerasta bzdurne przepisy, ale dowód rejestracyjny zabieram na pływanie śródlądowe i liczę na rozsądnego policjanta. Koło ratunkowe, bosak i inne akcesoria mam w d...ie - to znaczy w sklepie, ale kamizelkę ratunkową to trzeba mieć na pewno. Poszedłem dalej z postępem i mój BB wyposażyłem w elektryczny silnik - tak tak! Baardzo ułatwia sportowe życie !!! W odpowiedniej porze roku dla troci,śledzi i belon łowię z BB również w morzu. Zapytany inspektor OIRM jednoznacznie mi odpowiedział, że do celów wędkarstwa rekreacyjnego na wodach morskich, nie mam obowiązku rejestrowania takiego sprzętu. Dobrze, że chociaż w tym resorcie są ludzie zdrowo myślący. @kristian -bierz się z życiem za bary i nie pękaj, a jak cię będzie stać to kup kajak z napędem nożnym (śrubowym lub płetwy delfina) a docenisz wolne ręce! Kolega kolegi łowi na słodkiej i słonej wodzie z zarejestrowanego kajaka "wędkarskiego" i nikt przy kontroli mu się nie przyczepił.
  15. kris1313

    Zbiorniki retencyjne w Gdańsku

    Dzięki za wsparcie ! Na szczęście tam "wytarły się" dopiero żaby, a słonecznice zaczęły tydzień później więc nie zdążyły złożyć ikry. Zaszkodziła im ta przygoda o tyle, że nie rozpoczęły na nim tarła jakby się bały, albo nie zdążyły namierzyć miejsca. Większość gatunków ryb karpiowatych ma tarło wielokrotne z kilkudniowymi przerwami. Słońce i podskok temperatury aktywizują je do następnej porcji, więc jest szansa że nowa grupa znajdzie jeszcze to stanowisko. Będę obserwował i jeśli Was to nie nudzi "uprzejmie donosił". To krzaklisko na zdjęciu jest przy brzegu i dużo wystaje bo nie ulokowane jeszcze na właściwej głębokości i odległości. To pierwsze nie wyciągane, po kilkudniowym namoknięciu zatonęło i nikogo nie razi widokiem, a rybki używają zgodnie z przeznaczeniem.
×