Globalna tendencja to rezygnacja z wyrazistych smaków. Chmiel jest drogim składnikiem. W zamian stosują ponoć jakąś żółć ze zwierząka itp. itd...
W miejsce stosowana jest totalna reklama. Skrajnym przykładem jest amerykański budweiser....jak by negatyw oryginalnego czeskiego. Ten amerykański był reklamowany w wielkich kasowych filmach. Smakuje jak lemoniada......jak nie piwo.....pieniądze z oszczędności na wyprodukowanie dobrego piwa poszły na reklamę...
. Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze. Zarządzający akwenami potrzebują więcej pieniędzy na swoje cele (czasami niewiadome cele). Rozwiązaniem jest podwyższenie składek dla tych co zabierają ryby do domu a obniżenie tym co robią to dla relaksu czy sportu pozostawiają je w wodzie. Wówczas lobby zrządców zgodzi się na nie odławianie ryb komercjalnie lub prewencyjnie. Wilk syty i owca cała.
A może po prostu zaprzestać odłowów.
Takie są płaty dla wędkarzy.
Na 1 tydzień - opłata pełna 30,00 zł; Na 1 miesiąc - opłata pełna 70,00 zł; Na 12 miesięcy - opłata pełna 140,00 zł;
Ciekawa jest kalkulacja za 1 dzień i na cały rok....