Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

 

Witam. Dziś rano, przechadzając się po osiedlu, zauważyłem, że ktoś wystawia starocie do wyrzucenia. Nie ukrywam, zbieranie takich rzeczy to moja druga pasja , więc z ciekawości zagadałem. Okazało się, że to nowy właściciel porządkuje mieszkanie po starszym panu, który niestety już nie żyje.

Wśród rzeczy przeznaczonych do wyrzucenia było trochę sprzętu wędkarskiego, pamiątki z wojska, stare drobiazgi, ale najcenniejszym znaleziskiem okazał się notes, a właściwie dziennik wędkarza. Z zapisów wynika, że niemal codziennie chodził nad wodę i skrupulatnie notował miejscówki, pogodę, zachowanie ryb, godziny brań, a nawet kiedy ryba żeruje słabiej lub przestaje brać. Prawdziwa skarbnica wiedzy o jeziorze i miejscówce, której niestety nie potrafię jeszcze rozpoznać. Będę próbował popytać starszych wędkarzy, może po opisach ktoś skojarzy łowisko.

Jeden zapis szczególnie mnie zaciekawił, bo dotyczył sposobu nęcenia, którego wcześniej nie znałem. Chodzi o użycie kawałka darni, wsypanie w nią robaków tak, by weszły w ziemię, a następnie wrzucenie tego do wody. W notesie ten sposób przewija się wielokrotnie, więc najwyraźniej był skuteczny. Zaskakuje, ile prostych, dawnych metod dziś jest praktycznie zapomnianych.

Są tam też rozpisane obserwacje dotyczące  brań danych ryb, poziomu wody, a nawet uwagi o tym, po jakim wietrze dana miejscówka „budzi się do życia”. Dla mnie coś niesamowitego, bo to wiedza zbierana latami, nie z internetu, tylko z praktyki.

Imponujące są również zapisane życiówki tego wędkarza:

Karaś 47 cm

Karp 12 kg

Lin 49 cm

Wzdręga 34 cm

Płoć 32 cm

Leszcz 56 cm (tu mam pewne wątpliwości, choć kto wie)

Szkoda, że ostatni wpis był 7 lat temu . Im bliżej końca tym mniej opisów a szkoda 

Najbardziej cieszy mnie że uratowałem taką skarbnice wiedzy przed śmietnikiem , że człowiek przypadkiem uratował Nie tylko stare graty, ale kawał historii łowiska i doświadczenie zbierane przez całe życie. Dla wędkarza chyba nie ma cenniejszego znaleziska. 

Powiem szczerze, aż mam ochotę część tych metod przetestować nad wodą. Stara szkoła często potrafi zaskoczyć skutecznością.

Co o tym myślicie może też stosowaliscie metodę z darniami ? Jeżeli będzie coś nowego to na pewno napisze! 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...