Witam! Byłem parę razy w tym roku na kutrach na Anja (mój nr 1 - najwięcej dorszy ever), Athlonie, James Cook z Kołobrzegu. Zawsze połowiłem, od 25 trafień do 40. Największe ok.2,5-3,5. Moje spostrzeżenia: w lato dobrze się łowi na kolory miodowe: złoto, brąz, pomarańcz, żółty, jesienią więcej zielonego. Przypuszcza, że związane jest to pokarmem - w lecie brązowe wszy morskie, jesienią - tubisy. I co mnie zdziwiło w tym roku, pływaliśmy blisko brzegu, nawet na 18-20 m, na łowisku byliśmy w 40 min. Rok wcześniej 2-3 godziny na 50 m i czasem ledwo można było dobić do 15 trafień. W tym roku Neptun był dla mnie wyjątkowo łaskawy Jeszcze spróbuję w grudniu b.r., trzeba przecież świeżego dorszyka na święta Pozdrawiam i zyczę sukcesów!