po sezonie moge lekko podsumowac swoje biwakowo-obozowe doswiadczenia z komarami, a bylem na terenach popowodziowych, i caly swiezy wylęg komarów mial mnie na celowniku zadne ofy, ahy, brosy ect w pojedynke nie dzialaly, zmieszane dawaly nikla nadzieje na ok 1h spokoju, calkiem niezle bylo dodanie do tej potrojnej mieszanki ultratonu, to byl spokoj na jakies 4h
o dziwo calkiem niezle spisal sie ten srodek McNett Anti-bite w sumie dal efekt na ok 4h w pojedynke jak w/w kombinacja razem wzieta
edit: proszę o używanie polskich liter. Jest zasadnicza różnica pomiędzy robieniem komuś łaski a .... hm, no właśnie . wind