Moim zdaniem nikt tobie nie pomoże... Jedyna rada to jeździć, jeździć i jeszcze raz jeździć i poznawać rzekę i zwyczaje pstrągów.
Aktualnie pogoda jest piękna, dziś 25 i więcej stopni w cieniu, woda w rzece była bardzo niska i czysta, więc rozum wskazywał żeby szukać miejsc głębszych, w cieniu i stosować stonowane przynęty.. i rzeczywiście to się sprawdziło! Branie z głęboczka, za kamienia w cieniu, na wobler podobny do okonia. W całej tej historii jest kilka małych ale...
Wyjścia miałem również w miejscach gdzie rzeka była szeroko rozlana, głębokość wahała się od 0,2m do 0,8m, dno żwirowe, jasne, mocne słońce, sporo gałęzi i do tego pojedyncze kępy traw w wodzie- jak dla mnie miejsce dla lipienia, ewentualnie klenia.
Właśnie w tym miejscu widziałem jak nad żwirem stał pstrąg +40 a przy gałęziach stały takie 20-30 (na odcinku 25 metrów widziałem ze 4 pstrągi), obserwację umożliwiało mocne słońce i polaroidy. Takie pstrągi jest ciężko podejść gdyż one równie dobrze Ciebie widzą jak ty je.
Czym różnią się pstrągi z głębokiej wody a ze żwirku? Często zupełnie inny pokarm pobierają, w inny sposób go pobierają (stojący na płytkiej, szybkiej wodzie pstrąg ma mniej czasu na wytypowanie ewentualnego pokarmu), i... zupełnie inaczej wyglądają! A teraz spróbuj się domyślić czym się różnią zewnętrzne cechy fizyczne pstrąga ze żwirku i pstrąga z głębokiej wody.
Przynęty.
I tutaj jak wyżej- nie ma jednej dobrej rady. Można złowić pstrąga praktycznie na wszystko, w zeszłym roku wyniki miałem na paprochy bez ogonków (najlepiej czarne) na główce 4g, ale również łowiłem na woblery, wahadłówki, wiec tu trzeba kombinować a przede wszystkim...
Obserwować,
To jest moim zdaniem najważniejsza i najcelniejsza rada jaką mogę tobie dać. Obserwuj wodę, i jej otoczenie, myśl o tym jak płynie prąd, skąd mogą być znoszone robaczki, gdzie byś jako pstrąg się ustawił. Często nim zacznę rzucać w danym miejscu, staję kilka metrów od brzegu, wyciągam kanapeczkę bądź wodę i obserwuję. Czego szukam? Szukam przeszkód, patrzę jak prąd wody się układa i gdzie mogą być stanowiska ryb i czy widać ich żerowanie.
Jakiś czas temu w ten sposób zauważyłem żerującego pstrąga, pod drugim drugim brzegiem, jakieś 2-3 metry od niego było zatopiony mały krzaczek i jego gałęzie tworzyły literę u patrząc z kierunkiem prądu, i właśnie w środku tej "litery" co chwilę do powierzchni podnosił się pstrąg. Próbowałem go skusić na wahadło- nic, nieduże woblerki powierzchniowe- nic. W końcu usiadłem i zauważyłem że raz na jakiś czas z krzaku spadają jakieś bliżej mi nieznane żuczki. Kiedyś sam zrobiłem woblerka żuczka na którego nigdy nic nie złowiłem i już go raczej nie używałem. Moim zdaniem był on źle zrobiony- miał być powierzchniowy a tonął (i to dość szybko), kolory średnio mi wyszły itd. Jednak w akcie desperacji założyłem go. Precyzyjny rzut między gałęzie, wobler zaczyna tonąć, prąd go znosi więc wybieram luz, i nagle bah! Siedzi- i to w pierwszym rzucie, na przynętę którą zrobiłem na klenie, i którą klenie olewały. A wszystko dzięki temu że zauważyłem na czym rybka żerowała.
Pozdro