Ja też się podzielę. Dzisiaj łowiłem na Bystrzycy. Zanęta to tanizna od Trapera (Karp, lin, karaś, choć akurat "nasze" płocie lubują się w feederze od trapera ale nie było w sklepie). Sztuk w okolicach 15cm nawet nie liczyłem (było ich z 10) , były 2 ok 20 cm , jedna ok. 25cm i leszczyk 28cm. Bystrzyca jest małą rzęką, i płocie rzędu 25cm to już warte uwagi sztuki, bardzo rzadko trafiają się większe.
Łowiłem 14-18, użyłem pinki, wypłukałem ją, a do pojemniczka na nią dosypałem zanęty i cukru waniliowego (tak wyczytałem na forum). O ile na ilość przegrałem z ojcem, to 2 największe rybki dziś wyciągnąłem ja Mogło być lepiej, ale 2 razy jak była faza że dobrze brało zaplątała mi się żyłka i pewnie z 5 brań straciłem Początek był słaby, no po prostu pustynia. Wziął mi niewymiarowy okoń , a potem były ze 2 brania, ale jakieś anemiczne, raz od razu wypadło z pyska , a za drugim się szybko spięło. Dopiero pod koniec się zaczęła zabawa jedną niezłą rybkę spiąłem. o 18 trzeba było kończyć żeby nie złapać nietoperza przy zarzucaniu
To tyle na dziś .