Ja wczoraj złowiłem identycznego pistoleta na Kanale. Ciężko mi rozgryźć te łowisko. Jest stosunkowo monotonne. Ciężko znaleźć miejsca osobliwe, charakterystyczne, w których obecności pewnych gatunków można być niemalże pewnym. Znalazłem jedno miejsce w którym na 3 spacerki miałem 2 ryby (Szczupaczki) Nie spotykam też ryb normalnych rozmiarów, żeby zaglądały blisko brzegu. Tylko malutkie cierniki i niekiedy inna drobnica. Ataków drapieżników nie widać wcale Zobaczymy. Na zalewie Zemborzyckim było łatwiej. Ale nie poddaje się i walczę z Kanałem dalej, inne Warszawskie łowiska poznaję mniej intensywnie i nie są moim punktem honoru