Parę dni temu byłem na Jamnie. Przeszedłem się od Mielna do nowo wybudowanej tamy. Zarzucałem w każdą przerwę między wyschniętymi czcinami. Na kanale połowiłem od wyjścia z jeziora do morza. Była piękną pogoda. Niestety ani śladu aktywności. Próbowałem rosówkę i na mój wynalazek z chlebem. Pomyślał bym, że nie taka przynęta, ale pytałem po drodze wędkujących na co łapią i w jaki sposób. Próbowali na białego robaka czerwonego zanęcając przy tym. Pewnie po prostu taki dzień. Było parę opinii na temat tej śluzy, którą wybudowano. Niestety niektórzy nie bardzo dobrze się wyrazali o tej inwestycji. Czy to może być powodem mniejszej ilości ryb w Jamnie? Budowla robi wrażenie.