Od 2016 roku okręg rybacki rzeki wieprzy nr 4 jest w rękach prywatnych. Miejscowi twierdzą że widzieli już bicie ryb prądem. Mogą nie być to plotki, ponieważ taki proceder uprawia nowy dzierżawca na jeziorze Wicko. Problem jest taki, że rzeka ta, to ważne tarlisko troci i łososia, a człowiek bierze za wędkowanie dość duże pieniądze nie prowadząc racjonalnej gospodarki. Czy ktoś coś o tym wie?