Bardzo proszę o porady w zarybieniu stawu:
Staw 20mx7m - głębokość około 1,8 m.
W stawie jest trochę roślinności a w lato jest na moje oko zbyt zielonkawy i mało natleniony. W przeszłości w stawie pływały głównie karpie oraz niewielka ilość linów. Kiedyś wpuszczono do niego dwa szczupaki ale wpuszczanie ich było błędem, bo zjadały małe kroczki (jednego udało się złowić a drugi miał chyba za mało tlenu i zdechł).
Obecnie staw jest prawie pusty i pływa w nim jedynie kilka dużych karpi.
Mam zamiar znów go zarybić ale nie chcemy żeby było zbyt "gęsto". Staw ma charakter rekreacyjny, co jakiś czas łowi się rybkę na patelnie.
W okolicy będzie handlarz i mam zamiar zamówić:
- 40 karpi po 10 cm.
-15 linów po 10 cm
-5 amurów 10-15 cm (tu mam wątpliwość bo jedni piszą, że amur super czyści zbiornik a z drugiej strony, że można się nieźle wkopać bo zjada wszystko).
Bardzo proszę o opinie, sam nigdy nie zarybiałem stawu (zajmował się tym ktoś inny). Czy to co chce zrobić ma sens? może jeszcze jakieś inne rybki ? Czy ilość ryb jest odpowiednia ?
Dodam tylko, że ryby w stawie za bardzo się nie rozmnażają chociaż zdarzyło się, że pojawiło się kilka małych karpi.