Heh. Wy to macie te swoje sentymenty...Mnie wlasciwie(oprocz matki, rzecz jasna) nikt nie traktuje jak dziecko. Ja wlasnie narzekam na tych moich kolezkow z gimnazjum. To sa tacy typowi od widel. Oni na mnie patrza jak na ufoludka z kilku powodow. mam dlugie wlosy spiete w kite, nie jestem katolikiem, slucham behemotha i chodze caly na czarno. A do tego wszystkiego dochodzi to, ze przez 7 lat sqojego zycia mieszkalem w UK, a moj ojciec nie jest gospodarzem ani budowlancem, tak jak ich ojcowie, tylko jest szefem hotelu w warszawie. No wezcie mi teraz powiedzcie co taki koles co z dziada pradziada jest katolikiem, cale zycie mieszka w jednym miejscu, cale zycie chodzi do szkoly i pracuje w tym samym miejscu i nigdzie poza powiatem kartuskim nie byl i nic nie widzial... to co on sobie o mnie pomysli. Wiadomo, ze z gruntu rzeczy mam tu przechlapane. A do tego jeszcze ja mam srednia 4,56, a chodze do klasy gdzie 17 osob na 24 jest zagrozonych: po 5 przedmiotow na glowe. To sa dla was tylko zale jakiegos tam glupiego nastolatka, no ale jak juz Docio pisal, jestem malym czlowiekiem z duzymi problemami. Sory za ogromny offtop i bledy ortograficzne, stylistyczne, fonetyczne, jezykowe, gramatyczne oraz interpunkcyjne, ale pisze z telefonu.