Jakoś w naszym pięknym kraju wędkarze są przez handlowców traktowani jak zło konieczne, jak piate koło u wozu. Sprzęt na szczupaka, na lina, leszcza, zestawy spławikowe, feeder itp, itd...A czemuż to do jasnej Anielki nie stworzyć innego podziału, by ludziska nie błądzili i nie zadawali głupich pytń?! Ot...choćby takiego: zestawy na białą rybę (płoć, lin, leszcz) na rzekę Wisłę, Narew, Jaskrankę, czy Lubliniankę.Zestaw na drapieżnika na Jezioro Mamry, glinianki koło Lodzi czy staw koło Pipidówki...Zestaw uniwersalny na starorzecze Bugu koło Siemiatycz...
Kliknąłby człek w wujka i wszystko jasne. A tak piszemy, pytamy i narażamy sie na pośmiewisko