Skocz do zawartości

jascan

Forumowicz
  • Postów

    14
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez jascan

  1. Osobiście nie łowię wertykalnie ale patrząc na ,,chłopski rozum " co w tej metodzie jest niby takiego złego ? Może nie którzy metodę wertykalna mylą z podhaczaniem ryb tzw szarpakiem. Może zakazać też echosondy bo namierza ryby? Ostatnio w gazecie był artykuł o zawodach w Czechach gdzie nasz ekipa chyba prawie jako jedyna nie miała echo z opcją live. Uważam że to są gorsze sprawy nad którymi trzeba się zastanowić a nie wertykal
  2. Z tym oświetleniem stanowisk w nocy to może nie był by głupi pomysł. Brak wogole kontroli na wodach PZW i to jest spory problem. Każdy robi co mu się podoba. Wędkarz ma limity dobowe okresy ochronne wymiary ryb a ,,siatkarze" trzepią ryby na potęgę. Według mnie rybacy powinni być wogole usunięci z wód pzw. Na Wiśle PZW w moim odcinku chyba już dawno straciło kontrolę. Jeszcze około 10lat temu gdy wisla wylewala co roku w okolicach maja ryby np leszcz wychodziły na łąki i tam miały naturalne tarliska. Teraz wodą nie wylewa ryby nie mają takich tarlisk. Leszcza jest coraz mniej. Suma coraz więcej. Nikt nie panuje nad sytuacją na Wiśle
  3. Teleskop ma ten plus że po złożeniu zajmuje mało miejsca. Co do składania to zależy od wędkarza ja nie widzę zbytnio różnicy w czasie składania teleskopu a 3 czesciowki. W teleskopie trzeba uważać żeby był czysty przy składaniu bo inaczej porysuje się. Teleskop jest przeważnie grubszy i cięższy. No i teleskop podobno ma gorsza pracę od wędki 3 częściowej.
  4. Panowie wszystkie ceny idą w górę to i karty muszą iść. Narybek podrożał to i karta podrożała. W moim okręgu wzieli się za jedno jezioro dbają o niego i zarabiają co roku. Miejsca do łowienia zrobione wszystko wykoszone zrobiona wiata śmietniki. Ale robimy to razem jako dane koło. Co roku mamy zebrania jest jedzenie i do wypicia coś się znajdzie. Pzw to dobra organizacja tylko musi mieć normalnych ludzi. Każdy siedzi w domu i tylko narzeka. Skrzyknąć się zacząć działać. Kontrolować zarybienia. Dbać o wody. Zmienić na stanowiskach ludzi na takich którym zależy. A co do ceny karty to 360zl na rok to jest 1zl dziennie. Wydaje mi się że jest to jeszcze do zniesienia.
  5. Wracając do pytania to metoda najbliższą łowieniu wertikalnemu. Co ma niby drop shot do tego nie mam pojęcia? To całkiem inną techniką. A czy można łowić wertykalnie? Z nie zakotwiczonej łodzi na pewno można. A czy z brzegu tak jak kolega pyta ? Na pewno dużo wędkarzy tak łowi i myślę że nikt cię za to nie ukara. Ale interpretacja przepisów w tym przypadku jest różna. Szkoda że każdy odsyła tylko do przepisów a nie potrafi wytłumaczyć. Przepisy są troszkę dziwne i przestarzałe i w kilku przypadkach przydało by się je odświeżyć bo techniką poszła mocno do przodu.
  6. Michał ostatnio pisałes że feeder 120g jest za słabe na rzekę a polecales cw 180g. A teraz koledze piszesz że wędka za 100zl 110g cw jest dobra na rzekę i jeszcze do tego do dalekich rzutów. Dla mnie dalekie rzuty zaczynają się +- od 60m. Chciałbym dać ci tego stingera i rzuć kilka razy POWTARZALNIE te wędka na odległość około 60/80m. Powodzenia
  7. Myślę że długość wędziska nie będzie miała większego znaczenia. Ale czy feeder 110g będzie dobrym rozwiązaniem na Karpie w okolicach 10kg to myślę że nie będzie to najlepszy pomysł. Poradzić to ona sobie pewnie poradzi a komfort walki chyba nie będzie najlepszy zwłaszcza jeśli łowisko będzie miało zaczepy roślinność itp będzie pewnie ciężko ci karpia utrzymać i holować tam gdzie chcesz. Karpiówki to znacznie inne wędki
  8. Ninja lt 2500 ma nawoju 150m/ 0.20. jeśli plecionka będzie trochę pogrubioną co często zdarza się przy tańszych pletkach lub trochę zbyt luzno ja nawiniesz to wejdzie ci 150m i będziesz miał idealnie albo jeszcze coś ci zostanie. Ninja lt jest dość małym kołowrotkiem i rozmiar 2500 fajnie pasuje pod okoniowki albo matche. Ale jeśli pasuje ci taki rozmiar na szczupaki to kołowrotek na pewno sobie poradzi bo ninje to fajne młynki w tej półce cenowej.
  9. Ja posiadam dragona tactixa matcha i bardzo fajny kijek w tych PLN co prawda trochę droższy od tego co proponowales. A wracając do początku tematu to jeśli ktoś twierdzi że ryba połamała mu wędkę to jest według mnie w błędzie. Jak kolega pisał od tego jest hamulec kołowrotka. Trzeba znać wytrzymałość swojego sprzętu i operować hamulcem tak żeby nie stało się nic z wędziskiem. Więc jak kij pęka to wina wędkarza a nie ryby. Często spotyka się ze wyciąga się ryby cięższe niż przewiduje to np wytrzymałość żyłki czy plecionki. Poprostu zajmie to więcej czasu i trochę zabawy sprzętem, ale to przecież całe piękno wędkarstwa. No chyba że ktoś lubi siłowe łowienie ryb które według mnie jest bez sensu.
  10. jascan

    Daiwa n'zon

    Do cięższego łowienia na Wiśle posiadam dwa wędziska 150g. Dragona i okume i powiem ci że rzadko zakładam kosze cięższe niż 80g , max 100g. Stosuje kosze z kolcami. I nie łowię w dużych uciagach. W mojej okolicy głòwki (ostrogi) są dość długie i jest sporo miejsc że spokojniejsza wodą, gdzie wlasnie siadam za bialorybem czy też węgorzem. I przez większość sezonu gdy woda jest dość w dzisiejszych czasach niska zakładam nawet kosze 60g. Również sporo czasu spędzam nad jeziorem. Wiem że nie ma wędki uniwersalnej ale chciałbym gdzieś to wyśrodkować żebym mógł połapać fajnie w tych miejscach .
  11. Jelec
  12. jascan

    Daiwa n'zon

    Dzięki za odpowiedź. Celowałem w 100g bo gdzieś wyczytałem że daiwa n'zon ma duży zapas mocy i to dość sztywny kij. Ale skoro mówisz że nie jest to zdecyduje się na 120. Oczywiście komentarze jeszcze mile widziane
  13. Mam syna 6 letniego jeździ że mną na ryby. Co do zacinania ryb to myślę że dziecko 5 letnie nie będzie miało problemu z kołowrotkiem. Większy problem będzie przy rzucie. Mój syn rzuty spiningiem już w miarę opanował ale wędka spławikową jest trochę więcej splątań. Myślę że najlepszym pomysłem będzie tak jak koledzy pisali jakiś lekki bat. Najlepiej pewnie z spławikiem stałym. To zniweluje splątania do minimum. Pozdrawiam
  14. Witam wszystkich. Chciałbym dowiedzieć się waszej opinii na temat wędki feederowej Daiwa n'zon. Nie mogę nigdzie na forum poszukać opinii na jej temat. Może ktoś z was posiada ten kijek i się wypowie. Zastanawia mnie również jakie są różnice między daiwa n'zon (z niebieskim akcentem na blanku) a daiwa n'zon S. Co do ciężaru wyrzutu myślałem o 100g. Wędka ma mi służyć do połowów na spokojniejszych odcinkach Wisły i dużym jeziorze. Pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...