Pozwolę sobię wtrącić.
Dla mnie łowienie matchem, to min 20m i nęcenie procą. Moim zdaniem nie ma sensu łowić na 10m mało dokładną i wolną metodą, skoro można te ryby sięgnąć tyczką, lub batem.
Osobiście łowię zawsze na tej samej odległości 30m, łowienie zawsze na tej samej odległości trenuje powatarzalność (celność rzutów i strzelania zanętą). Mam trzy proce: 20m, 30m, 40m. Czemu trzy zamiast jednej uniwersalnej? Gumę zawsze naciągam na maksa, ładuje podobnej wielkości kule, więc przy takim zestawieniu margines błędu jest nie wielki.
Mam u siebie kanał gdzie ryby lepiej reagują pod drugim brzegiem (tu używam procy na 20m), większości łowisk wystarczy 30m., na takiej odległości dno już się ustabilizowało i nie opada w głąb jeziora lub kanału. Są łowiska że większe ryby pływają dalej i tu używam zasięgu 40m.
Dodam, że warto też dobrać sobie jedną mieszanki gliny z zanętą np 3:1 na rzecz gliny i zawsze używać ( w miarę możliwośći) jednej i tej samej, to dodatkowo wpłynie na naszą dokładność.