Skocz do zawartości

Pierwsze wędkowanie z dzieckiem - Hiszpania i morze środziemne


Rekomendowane odpowiedzi

Hej wszystkim.

Przede wszystkim na wstępie dziękuję z góry za każdą pomoc - bardzo się cieszę, że jest takie miejsce w PL internecie, gdzie osoby takie jak mogą zasięgnąć pomocy.

Zacznę tylko od tego, że ogólnie nie mam kompletnie żadnego pojęcia o wędkowaniu (nic). Pamiętam jednak, jak mój ojciec zabierał mnie za dzieciaka nad Wartę - mam związane z tym bardzo fajne wspomnienia. Tudzież zamarzyło mi się, aby zaoferować coś podobnego mojemu 8-latkowi. Sytuacja sprawiła, że bardzo często latamy do Hiszpanii i spędzamy kupę czasu nad morzem śródziemnym (praca zdalna). Jest to praktycznie pierwszy i jedyny zbiornik wodny z jakim mamy styczność:).

Stąd mam parę pytań - pewnie banalnych dla większości:

1. Moja wiedza za nastolatka zakończyła się na tym, że wiem, iż jest metoda na spinning, i na spławik (i pewnie grunt, bez spławika). Jednak, która z nich jest przez was polecana na taki akwen jak morze i chęć spędzenia wspólnie czasu z dzieckiem? (nie zależy nam na morskich potworach nie wiadomo jakiej wielkości, mam nadzieje, że wiadomo o co chodzi:))? Naturalnie fajnie gdyby udało nam się coś z brzegu złapać.

2. Czy znacie miejsca gdzie mogę efektywnie kupić (koszta są tutaj mniej znaczące) sprzęt jako gotowy zestaw? W zależności pewnie od metody z pkt1. Jednak nie potrafię (nie wiem) nawet zawiązywać elementów - haczyk? przypon? znam to tylko jako hasło. Orientujecie się, czy można kupić już "coś" gotowego co tylko dowiązuje się do żyłki? No i generalnie czy w ofertach można znaleźć po prostu "jakiś" kij + kołowrotek + żyłka, coś uniwersalnego, co pozwoliłoby się nam nacieszyć tym sportem?

3. Jak ludzie zdobywają wiedzę w tej materii? Nie ukrywam, że nawet nie wiem co wpisać w wyszukiwarkę aby zrozumieć jakie elementy muszę konkretnie zakupić i jak je ze sobą powiązać aby móc pójść na pierwsze wędkowanie? Wszelkie poradniki na które dotychczas trafiłem były w zasadzie dla osób, które są chociaż w miarę obyte z tym :(.

 

Przepraszam za dużą ilość pytań, jednak będę niezmiernie wdzięczny za chęć pomocy. Szukam jakiegoś złote środka - wiem, że wędkarstwo nagle nie stanie się naszym rodzinnym sportem, jeżeli skorzystamy 3-4 razy w roku to będzie max, stąd najchętniej kupiłbym po prostu coś co oszczędziłoby nam czas i było już kompletem (jeśli istnieje).

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W miejscowościach turystycznych są lokalni przewodnicy wędkarscy. Za opłatą zabiorą Was i wszystko pokażą na miejscu. 

Tylko miejscowi wędkarze są stanie odpowiedzieć na wszystkie Twoje pytania. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 tygodnie później...

Ja do takiego łowienia używam wędki kupionej za grosze.Jeśli chcesz kupić w Polsce i latasz samolotem to wędka typu travel o krótkich składach aby weszła do walizki.W morzu ryby nie są tak płochliwe i ostrożne więc nie musisz łowić na cienkie żyłki.Jeśli chcesz budżetowo na początek to teleskop że 3.6 m wystarczy Do tego kołowrotek nawet taki dziadkowy o ruchomej szpuli lub każdy inny. Żyłka powiedzmy 0.20,haczyk nr 6-10 i spławik ok 8 g wyporności i jazda.Na haczyk kawałek krewetki czy bułki że skórką i znajdź miejsce przy skałkach i można łowić.Można kupić gotowe haczyki z przyponami na żyłce numer mniejszej jak główna i powodzenia.Jak można wiedzieć jakie okolice w Hiszpanii będziesz obławiał?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeszcze dodam że główną zdobyczą bedą zapewne sargusy które są silne i waleczne i dobrze biorą na pieczywo ,problemem jest przy mocnym ciągłym ruchu wody utrzymanie przynęty na haczyku.Ja czasem stosowałem kawałki naleśnika lub pankejka .Brań było mniej ale nie spadały tak z haka.Jeszcze kwestia zezwolenia.W Hiszpanii łowiłem wiele razy i nigdy nie zauważyłem aby ktoś sprawdzał zezwolenia ale gdy będziesz łowił na plaży w miejscu gdzie inni się kąpią to i z zezwoleniem cię pogonią.Możesz łowić też  na grunt  ale spławik daje więcej ryb i dużo więcej frajdy.Gruntówka przy dużych falach to lipa i też dużo mniej brań.Ryby trafiają się z reguły od dłoniaków do nawet 0.8 kg.Taki 0.5 kg to już jakbyś leszcza 1.5 kg ciągnął,silne jak diabli.Połamania kija 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
 Udostępnij

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...