Jump to content
Sign in to follow this  
Nicco Puccini

Łyna koło Bartoszyc

Recommended Posts

Mam te szczeście, że mieszkam stosunkowo niedaleko Łyny. Najczęściej łowię w okolicy tzw Łęgu, czli na odcinku w górę rzeki od Bartoszyc. Jednak zarówno w mieście jaki po za nim w rzece spotkac możemy te same gatunki ryb.

Dawniej Łyna była rzeką bardzo rybną, w której każdy mógł złowić wiele medalowych ryb. Jednak duża presja kłusowników oraz wędkarzy doprowadziła do tego, że teraz o brzanach z tej rzeki mogę jedynie usłyszeć w opowieściach wędkarzy starszej daty....Całkowitej tragedi jednak nie ma i śmiało mogę powiedzieć, że w rzece pływa sporo ciekawch ryb. Ja na odcinku, na którym łowię najczęsciej mam do czynienia z drapieżnikami(jestem fanem spiningu) takimi jak zębaty, pasiaty i klenie. Te ostatnie nie są może rekordowe, jednak zdarzają się czasem ładne sztuki. W tym sezonie podobno ktoś złowił sandacza, jednak pewności nie mam. Pojawiają się też bolenie, jednak w tym sezonie były to jedynie maluszki(do 30cm). Szczuaki sa wielkie, ale w ukryciu. Zazwyczaj biorą sztuki około 50cm, rzadziej większe do 80cm. Można jednak trafić naprawde ryby, a kluczem do sukcesu jest chyba częste bywanie nad wodą. Okonie z reguły nie są zbyt duże, ale ryby do kilograma nie są bardzo rzadkie. Po prostu czesto się trafiają jako przyłów kleni. Właśnie, klenie. Na spining łowi je tam nie wielu wędkarzy, choć to bardzo sportowa ryba. Naczęściej ludzie łowią klenie na groch, chleb, robaki lub...Małą żabkę na zestawie gruntowym. Ten sposób łowienia jest dla mnie nowością i jeszcze go nie próbowałem.

Ryby spokojnego żeru? Jasne, że są. Najliczniej występuje oczywiście płoć, i to całkiem ładna. Leszczy nie brakuje, choć nie łatwo jest złowić medalowe sztuki. Poza tym jazgarze potrafią człowieka zmęczyć swoim zapałem do robaczków.

W rzece ak to w rzece- z roku na rok wszystko się zmienia. W tym roku ciekawch miejsc nie brakuje, w wodzie leży sporo zawalonych drzew, nurt stworzył sporo fajnych łowisk zarówno drapieżników jak i białej ryby. Na "moim" odcinku łowi się świetnie i praktycznie zawsze coś się uwiesi, Z tego co wiem, wszędzie indziej jest podobnie, Łyna staję się teraz coraz ciekawszym łowiskiem i coraz więcej wędkarzy odwedza tą rzekę.

A co do brzan, o których opowiadają starsi wędkarze...Kto wie, czy w rzece ich nie ma? Przecież tak naprawde praktycznie nikt się na nie nie nastawia, ponieważ wszyscy myślą, że brzany wygineły....Może jednak prawda jest inna? W tym sezonie już nie będę miał okazji sprawdzić, ale w następnym z pewnością spędze kilka dni na poszukiwaniu królowej rzek. Wiem też, że bolenie juz podrosną, może też pokażą się te większe...Klenie także bedą już ładnymi klockami. Podusmowując- Łyna to świetna rzeka, która może nas obdarzyć pieknym okazem. Trzeba tylko być wytrwałym....

P.S Niedługo wrzucę trochę zdjęć i napiszć co nieco o przynętach i metodach, które bywaja na tej rzece skuteczne.

Namiary GPS

54.217023,20.737209

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam . Powiem tylko kolego ze co do brzany w rzece Łyna to się mylisz teraz już można znowu ja łowić tylko jest ciężka do odnalezienia i zachęcenia do brania ja w ciągu ostatnich dwóch lat złapałem 10 sztuk począwszy od małych 2 kg wymiarowych a z większych trafiłem 2,70kg i dwie po 3,20kg . Pozdrawiam i połamania kija

Share this post


Link to post
Share on other sites

Akurat w tej sprawie cieszę się, że byłem w błędzie. Miło słyszeć, że królowa rzeki jednak się pojawia już w nurcie...A pytanie tylko, na co je łowiłeś? Metodą gruntową?

Share this post


Link to post
Share on other sites

kolego metoda gruntowa na rosówkę a raczej minimum dwie w tym roku zacznę bawić się innymi przynętami

Share this post


Link to post
Share on other sites

Piękna rzeka , kiedyś płynąłem nią spływem kajakowym przez 5 dni.Widziałem wiele pięknych ryb.Sandacze są na pewno ,znajomy z Olsztyna pokazywał mi zdjęcia takie po 2 kg sandały.Wybiorę się tam na pewno kiedyś na rybki.Może zrobimy jakiś zlot nad Łyną :(

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja jak najbardziej chętny. O sandaczach i brzanach pisałem mając na myśli "mój" odcinek, a tam ich mało jest i jakoś nie widać...Ale wiem, że zarówno wBartoszycach jak i koło Lidzbarka się trafiają, o czym słyszałem dobrych kilka razy...Tak więc ewidentnie rzeka nie umiera, a się odradza.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mieszkam nad Łyną i nie zjadłbym z niej ryby. Brudna rzeka w okolicy Lidzbarka W. i Bartoszyc.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×