Witajciesz
Dziś z racji urlopu i wspaniałej jesiennej aury udałem się ze spinem nad moje ulubione stawy Pomachałem gumkami 3-4 h czego efektem był komplet na brzegu i dwa minięcia się z przynętą szczupaczków, tuż pod moimi nogami
Ten drugi pudłujący zębaty był godnych rozmiarów, dobre 60 cm, celował w twistera przy pierwszym rzucie, tuż przy trzcince, dosłownie metr obok mnie....piękny widok.....
Tu fotki dla okrasy textu - pierwszy szczupły troszkę grubszy
Mam nadzieję jeszcze wyskoczyć tej jesieni za zębatym ale czy się uda czas pokaże.....