Dokładnie mam podobnie - dziwne, bo wiekszość ludzi z którymi rozmawiam - np. ojciec, znajomi itp. potwierdzają wasz pogląd - kiedys tak, kibicowałem czy to drużynie narodowej czy , regionalnej itp., dziś juz wcale lub mniej.
Ciekawa to tendencja, czyżby juz nie potrzeba nam "chleba i igrzysk"...czy po prostu wędkarze to ludzie raczej wyciszeni, kochający naturę....i spokój...którzy zaczynają unikać gwaru i krzyków.....a może słabe wyniki "kopaczy" przyczyniają się do tego - bo po co ich oglądać i kibicować ?
Choć z drugiej strony są inne dyscypliny dające nam medale itp. może macie jakieś inne "zacięcia sportowe" ? Czy jednak sport ogólnie przestaje interesować społeczeństwo ???