Z tym moim słuchaniem to jest tak, że kiedyś dużo podczas podróży. Teraz się odzwyczaiłem i więcej czytam książek. Jeśli jednak chodzi o muzykę, to na pewno w zależności od humoru. Sporo klasyki, w sensie klasycznej, żeby pobudzić się do pisania i rozrywkowej jak jest na to pora. Z soft rocka polecam Poets of the fall