Skocz do zawartości

Ebola Zair

Forumowicz
  • Postów

    13
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Ebola Zair

  1. Dzięki Panowie za odpowiedzi. Już raczej nie będę się zastanawiał nad tym, co zrobić jak zaczyna grzmiać...A swoją drogą pisząc wtedy, że to koniec sezonu burzowego byłem w niezłym błędzie- burze przecież były jakoś nie dawno...
  2. Wiem, że sezon burzowy już się w sumie skończył ale i tak muszę zapytać. Jak zachować się nad wodą kiedy zacznie się burza? Powiedzmy, że jestem nad rzeką i tak skupiłem się na łowieniu, że nie zauważyłem tych ogromnych czarnych chmur nadchodzących w moją stronę..... Wiem, że wędki węglowe ściągają pioruny i przebywanie z nimi nad wodą w taką pogodę nie jest bezpieczne, ale jak się zachować? Zostawić wędki i co? Uciekać i chować się pod drzewem czy jak?
  3. Ciekawie to wygląda, przyznaję. A te pióra w wodzie też są takie puchate czy pod wpływem wody stają się jakieś inne? I gdzie można takie kupić bo te ptaki u nas nie latają po niebie.
  4. A nie myślałeś o odlewaniu woblerów z pianki? Twój sposób jest dobry i efekty są świetne, robisz świetne przynęty. Ale nie ma w nich powtarzalności pracy, każdy jest inny. A co jeśli jeden trafi się super łowny i akurat ten się zerwie? Szkoda by było nie mieć drugiej takiej samej sztuki.... A odlewane z pianki woblery też przecież mogą być świetne. Czy może jestem w błędzie? Formę chyba można kupić na aukcji, ewentualnie zrobić samemu( podejrzewam, że zdolności do tego ci nie brakuje).
  5. Zostań przy Power Pro skoro już ci się sprawdziły i byłeś zadowolony. W tym sezonie wyszła nowa seria tych plecionek i zdobyła ona nagrodę na wędkarskich targach Eftex(jeśli się nie mylę) w kategorii najlepsza nowa plecionka. Można więc zaufać temu produktowi. Szczerze nie polecam zaś tych tanich plecionek No Name, które biorą się nie wiadomo skąd i ich jedyną zaleta jest ich cena. Szybko się przecierają i niszczeją, lubią się skręcać i często tworzą się pętelki na szpuli.
  6. Zgadzam się z opiniami kolegi wyżej. Ja z powodzeniem stosuję te zanęty przede wszystkim na karasie i liny, czasem na karpie. Dla mnie najlepsza jest stosunkowo gruba ziarnistość tych mieszanek, dzięki czemu wabią one większe rybki. Cena jest jak dla mnie bardzo dobra w stosunku do jakości.
  7. Coś się obiło o uczy o tym łowisku....Dziwne, że nie połowiliście. Naprawdę zły dzień musiał być...Mógł byś wrzucić te zdjęcia? Chętnie by się je obejrzało. I dzięki za trochę informacji, zawsze lepiej wiedzieć cokolwiek niż totalnie nic.
  8. Jeśli to prawda, to Nanofil podbije rynek. Przecież to bedzie ogromny hicior. Linka, która jest bardzo cienka i wytrzymalsza od plecionek? Jest miękka, nie ma pamięci do zniekształceń...Nie no, jeśli wejdzie na rynek Europejski to ja sobie ściągnę zza granicy nawet, mam ogromną chęć to przetestować. A tak btw to gdzie Nikoś czytałeś ten artykuł?
  9. Witam ponownie. Dzięki panowie za rady, brań miałem więcej. Wasze sposoby się sprawdziły. Co do spłatań- owszem, było ich trochę. Ale znalazłem an to sposób. Wystarczyło wychamować zestaw w ostatniej fazie lotu, przed uderzeniem o wodę. Wtedy przynęta z przyponem ładnie wyprzedzała spławik i obciążenie i w odpowiedniej pozycji wpadała do wody. Polecam tego spróbować jeśli ktoś nadal ma splątania podczas łowienia tą metodą. W sumie to chyba sprawdzi się też w innych. Jeszcze raz dzięki panowie.
  10. Witam. Autorów nie pomyliłeś. Mam tą książkę i zgadzam się z tobą, jest świetna. Wiele się z niej nauczyłem. Panowie, którzy ją napisali, odwalili kawał dobrej roboty dla wędkarzy. Mi bardzo podobały się opisane sposoby łowienia oraz montowanie zestawów. Wszystko ładnie pokazane i wytłumaczone, że nie sposób tego nie zrozumieć. Fajne są te dodatki/tipsy:P Takie teksty na szarych polach, ciekawe akcje tam są opowiadane, które sporo mówią o nie codziennych sytuacjach i sposobach łowienia. Ogólnie jak dla mnie książka naprawdę świetna i ciesze się, że ją kupiłem. A czytaliście drugą część? Tam to się dopiero dzieje;) Miodzio opisane są sposoby nęcenia, dużo ciekawych porad dotyczących zarówno zanęt jak i przynęt... Warto mieć obie części:)
  11. Ciekawy temat. Dałeś mi chociaż pojęcie jak się do tego zabrać...Ale jednak kilka pytań musi być. Dlaczego suszyć lipę pozbawioną kory, a nie z korą pozostawioną na kawałku drewna? Jaka jest różnica? Czy jeśli gotowy, wystrugany korpus zamoczę w lakierze to dobrze na niego wpłynie? Według mnie utwardziło by to drzewo i dodatkowo zabezpieczyło je przed wilgocią. I chyba powierzchnia korpusu była by bardziej gładka, ale mogę się mylić. Woblerki ze zdjęć są całkiem spoko, dobre kształty i ciekawe kolory...Może wyślesz kiedyś kilka na testy?
  12. Hmmm dwie odpowiedzi nieco się od siebie różniące... Myślę, że wybiorę się na ryby i sprawdzę jak to jest naprawdę. A czy będzie jakaś różnica jeśli umieszczę obciążenie powiedzmy w 3-4 miejscach po kilka śrucin od przyponu w górę w równych odstępach a jeśli umieszczę każdą śrucinę z osobna w równych odstępach od siebie? Mam nadzieję, że nie brzmi to zbyt głupio i skomplikowanie i domyślicie się co mam na myśli. Dzięki za zainteresowanie i podpowiedzi.
  13. Witam wszystkich. Jestem raczej początkującym wędkarzem, ale staram się podchodzić do tego hobby najlepiej jak umiem. I napotkałem pewien problem. Dużo łowię na odległościówk, często na 30 i więcej metrach. Zauważyłem, że najwięcej brań mam w czasie, kiedy przynęta opada do dna mojego łowiska. Kiedy już opadnie, to ryby nie są zainteresowane moją przynęta. I tu moje pytanie do was- jak skonstruować zestaw do opadu w łowieniu odległościowym? Musi on być wystarczająco ciężki by doleciał w wybrane miejsce, i jednocześnie tak zrobiony by nie opadał zbyt szybko nad dno...Ma ktoś na to jakiś sprawdzony sposób?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...