Bardzo dobrze napisane- wspólne czyli status zachowany i zarazem zaniedbany bo pzreciez ktoś inny sprzatnie,będzie dbał- tym tokiem myślenia nigdzie nie dojdziemy. Faktycznie musi minąć jeszcze sporo czasu zanim zrozumiemy,że musimy wspólnie dbać nie tylko o wizerunek danej grupy ale i przyrodę,tak aby można było tutaj wracać.