szymonxx
Forumowicz-
Postów
226 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez szymonxx
-
Ten Mikado trochę ciężki. W trochę większych pieniądzach mogę polecić Jaxon Eternum Winner Pole.
-
Znaczy... żebyśmy się źle nie zrozumieli.. Można kupić taki zestaw : Jaxon Trada Fly #5/6/7 Jaxon Cantara Fly 270 / #5 SZNUR MUCHOWY tonący Jaxon EC 90ft WF #5 S Ale to chyba mija się z celem. Dodam jeszcze, że w Decathlonie podobno jest całkiem fajny zestaw muchowy, za (chyba) ok. 200 zł. Nigdy go nie widziałem, ani nie miałem w ręce. Można go obejrzeć
-
To chyba raczej nie ma się co napalać. Nie ma szans złożenia zestawu (choćby niskiej klasy) w takich pieniądzach
-
Okonie... W takim razie wędka w klasie 4/5 lub 5/6 powinna być okej. Do tego sznur... ja wybrałbym WF5 pływający i intermediate lub wolno tonący. Okonie łowiłem głównie na małe streamerki oraz średnie nimfy. Co do kasy, to jest taki próg, ponieżej którego lepiej nie schodzić. Moim zdaniem są to jakieś 4 stówki...
-
Nie radzę zaczynać z takim kijem. Bardzo łatwo się zrazić. Takie kije są bardzo ciężkie i sztywne, co bardzo szybko męczy rękę i nie sprawia przyjemności, a wręcz przeciwnie, przypomina rzucanie kijem od szczotki. Ja zaczynałem takim kijem: http://www.szczupak.pl/produkt,4289 w klasie #5/6 Jeśli chodzi o kołowrotek, to jeśli nie będzie używany na dużych rybach, wystarczy zwykła Okuma Airframe (http://allegro.pl/okuma-airframe-4-6-kolowrotek-muchowy-i2368643461.html) ponieważ kołowrotka używa się raczej jako magazynu na sznur, a nie jak w innych metodach wędkarskich - jako główne narzędzie w walce z rybą. Sznur. No i tu zaczynają się schody. Wszystko zależy od metody, muchy, ryby itd. Sznury DT, WF, tonące w różnych klasach, z tonącą końcówką, intermediate... to właśnie zwroty, które początkującego muszkarza mogą przyprawić o niezły ból głowy. Proszę powiedzieć co i na co chciałby Pan łowić, a na pewno postaramy się coś wymyślić
-
na płotkę fajne są pokruszone ciastka korzenne. dają taki miły zapaszek
-
Sprzęt na małe woblery ok 1-2g
szymonxx odpowiedział Karol353 wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
W takim bądź razie przeszukaj ofertę Mikado. -
Sprzęt na małe woblery ok 1-2g
szymonxx odpowiedział Karol353 wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Chyba nie ma różnicy między spinningiem dla kobiety, a tym dla mężczyzny. Długość 2m to na takie woblerki zdecydowanie mało. Co do wklejanki to przy 12 g raczej nie przeszkadza ona tak bardzo, choć pełny blank spisuje się lepiej. Problemem jest fakt, ze wędki do tych 12 g, nie posiadające wklejanki są dosyć drogie. -
Wiadomo, że jak jedynym kryterium wybrania miejscówki jest wolna 'luka' nad wodą, to zwabienie ryby może stanowić ogromny problem. Ja zazwyczaj tego problemu nie mam, miejscówkę wybieram jak chcę. Mam 16 lat, nad swoim zbiornikiem łowię od początku swojej wędkarskiej kariery. Trochę się go już nauczyłem, mniej więcej wiem jakimi ścieżkami ryby wędrują o danej porze roku. Jedynym problemem jest ściągnięcie je w miejsce, w którym bezpiecznie mogę położyć zestaw. Często udaje mi się z nim poradzić. Doświadczenia nabyte na tym 'moim' zbiorniku bardzo często sprawdzają się również na innych. Zarośnięty brzeg, 'pola' trzciny czy dziura w podwodnej roślinności są często niemal 100% miejscówkami ryb, tych małych, jak i dużych Stwierdzenie, że zwabienie i zlokalizowanie ryby jest mniejszym problemem, nie miało na celu przestawienia go jako problemu niemalże błahego. Jest to problem, który wielu początkującym wędkarzom (choć często sam za takiego się uważam) może przysporzyć okropnego bólu głowy. Sądzę, że po prostu zbyt słabo sprecyzowałem swoją wypowiedź, za co serdecznie przepraszam
-
Chyba nie ma takiego wynalazku, ale nie oznacza to, że nie można go zrobić samemu
-
Mniej wody, lepiej wymieszana i odstana zanęta powinna być rozwiązaniem problemu. Dodatkowo możesz ją przesiać przez sito
-
W ciemno biorę składany. Z teleskopem zawsze są problemy
-
Moim zdaniem samo zwabienie i zlokalizowanie ryby jest mniejszym problemem. Bat to metoda raczej na średnie ryby. Duży leszcze to już kawał ryby. Przydałby się amortyzator i solidniejszy zestaw. Co do zanęt i przynęt. Na leszcze stosuję grube mieszanki. Często zdrowo przewaniliowane i z dużą ilością melasy. Do tego kukurydza, makaron, czasem słonecznik. Inną zanętą jest zanęta o smaku owocowym. Ta też czasem potrafi zdziałać cuda Najprostszym i chyba najbardziej znanym sposobem na selekcje dużej ryby, to duża przynęta. Rosówka, duży biały robak, kukurydza, czasem zdarza się, że założę pachnący pellet, ale to raczej rzadkość. Te doświadczenia i spostrzeżenia posiadam z metody gruntowej, dużych płoci i leszcze na bata raczej nie łowię...
-
Ja chwilowo mam postój, końcówka roku szkolnego robi swoje. Niektórym nauczycielom przypomniało się, że musimy mieć oceny i teraz na zabój robią testy i kartkówki. Ale już nie długo długi weekend. Przez 4 dni nie schodzę znad wody. W dzień bat i spin, w nocy grunt.
-
A w czym je trzymać w lodówce? Czytałem, że dobrym sposobem jest trzymanie ich w butelce z wodą mineralną...
-
Witam Panowie, w czerwcowy długi weekend planuję dłuższy wypad. Mam zamiar spróbować łowić na ochotkę, lecz wcześniej tego nie robiłem. Problem polega na tym, że nie mam najmniejszego pojęcia jak się z nią obchodzić. Jak ją przechowywać itp. Drugi problem jest taki, że w poniedziałek przed weekendem wyjeżdżam na 3 dni, więc nie będę miał możliwości kupienia jej przed samym wyjazdem. Kupić mogę ją w ten czwartek i tu pytanie: W jaki sposób przechować ją do następnego tygodnia, żeby była w dobrej kondycji? Wszystkie rady cenne. Pozdrawiam
-
A jak jest z tym Mikado Golden Lion? Przy 4 m waży 230g. Niby dużo, ale utrzymać się da. Sztywny jest, czy się leje? Da się nim fajnie połowić na bliskich odległościach?
-
dobry żart
-
Kurcze, ja jak się nad czymś zastanawiam, to od razu wolę sobie odpuścić. Jak się zastanawiam, to znaczy, że są jakieś 'ale'. Jak jadę na ryby, to nie ma żadnego ale. Biorę sprzęt i 'siup' nad wodę. Jeśli naprawdę zastanawiasz się, lub prosisz innych o to, aby namówili Cię na spróbowanie tego pięknego zajęcia, to są 2 wyjścia. Albo od razu daj sobie z tym spokój, albo (i to moim zdaniem jest lepsze rozwiązanie) kup sobie prosty bacik, zestaw i paczkę robaków. Zobaczysz o czym piszą koledzy wyżej, a przy okazji, sam nie wiedząc kiedy, wciągniesz się na zawsze.
-
Zawsze można łowić ukleje przy brzegu. Łowienie płoci w ten sam sposób jest równie przyjemne.
-
Bez sensu. Idź do Decathlona, kup sobie 3 albo 4 m. Dasz max 20 zł, ale połowisz fajnie, bo nie są ani ciężkie, ani toporne. Trochę się leją, ale wiadomo, to jest szkło i nie ma innego wyjścia. Jak się wciągniesz, kupisz sobie kolejny, lepszy kij. Z resztą... rób jak chcesz...
-
To wszystko zależy od półki cenowej
-
Spokojnie. Aż takim laikiem nie jestem Gotowych zestawów mam 9. Po 3 do każdego kija, na każdą ewentualonść. Nigdy nie wiadomo co się stanie nad wodą.
-
Pytałem z ciekawości. Jak wziąłem piątkę cantary do ręki, myślałem że mi odpadnie
-
Ja nie kupowałbym takich gotowców. Lepiej samemu złożyć zestaw.
