Skocz do zawartości

szymonxx

Forumowicz
  • Postów

    226
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez szymonxx

  1. A jakie cw. powinien mieć? W graniach 100? Mniej? Więcej?
  2. Witam ! Panowie, piszę w imieniu kuzyna. Poszukuję Feedera do dalekich rzutów. Głównie do łowienia na jeziorach. Cena w granicach 120 zł ( +/- 10 zł). Poproszę o opinie, opis kija i jego przeznaczenie. Do tego jakiś fajny kołowrotek (też w tych pieniądzach). Taki żeby starczył na jakiś czas, nie na sezon Większych wymagań nie mam, bo się średnio znam na gruntowaniu. Liczę na wyczerpujące odpowiedzi. Jeśli nie udało mi się opisać wszystkich czynników eliminujących sprzęt, proszę pisać
  3. Też mam Mikado do 13 g. tylko model Feeling 270 cm. Na prawdę kapitalna wklejanka.
  4. Z tańszych wędzisk z całego serca mogę polecić wędki Mikado. Posiadam ich 3 kije i są niezawodne. Jak za takie ceny, to bajka.
  5. Niestety nie wiek jaka jest ich gramatura, ale do haczyków nr. 6 używam głowek 4.5 mm. Są okej. Większe (chyba 4.8) też powinny być dobre. Fajna sprawa jest z tymi drucianymi owijkami. Piszesz że do obciążania używasz ołowiu, wiec zapewne twoja przynęta pikuje łebkiem do dołu. Właśnie dlatego do takich maluchów nie używam owijek. Bez dociążenia przynęty owijka powoduje, że przynęta opada cała do dołu, a to raczej nieporządany efekt. Ja do zesawu używam tylko przynęty i żyłki (zazwyczaj 0,12 lub 0,10) Pozdrawiam. PS. sory za blędy, piszę z telefonu.
  6. Ja właśnie używam wolframowych i powiem, że można fajnie rzucić. Co do bocznego troka, to też nie lubię tej metody. Nie wiem czemu.
  7. A jakie te błystki i woblery? Można łowić na mikrusy po 2 cm i blaszki 00, albo na jerki po 12 cm i blachy 4 i 5
  8. Racja. Ja dodam, że jeśli chcesz łowić na duże przynęty, to Catana chyba odpada. Mój kuzyn go ma i ponoć jest świetny, ale tylko do lekkiego spinningu
  9. Hm... wyglądają super ! Chciałbym się tylko dowiedzieć, czy te główki dają przynęcie odpowiednią wagę, żeby nimi rzucić? Czy służą do trokowania ?
  10. I tu można byłoby napisać coś o beznadziejnym prawie, ale nie będę offtopować
  11. Najfajniejsze zdjęcia z rybą, to zdjęcia z rybą w wodzie ! Choć sam takich nie posiadam, bo nie ma kto mi ich zrobić, to sądzę że w fajnej scenerii nie ma lepszych zdjęć. Kol. @Baloonstyle Masz rację. Na ten aspekt można patrzeć i z tej strony. Choć sam nigdy nie złowiłem tej samej ryby dwa razy, to słyszałem że są to dość częste przypadki. Niestety nie zmieni to mojego podejścia do sprawy, wolę się cackać z rybą, ale wiedzieć że ma się nie dużo gorzej niż przed atakiem na przynętę. W tej sprawie można również poruszyć kwestię chwytaków, które dla mnie są już zupełnym bezsensem (może poza tymi mega drogimi modelami). Ale ni róbmy już tego. Niech każdy robi, jak uważa, prawda?
  12. Nie sądzę. Szczerze, to nie wiem co dzieje się z rybą którą wypuszczam, bo po prostu jej nie widzę, ale wolę zapobiegać, niż leczyć. Będąc kilka razy z moim pieskiem u weterynarza, i trzymając go jak małe dziecko na rękach zostałem upomniany przez miłą panią doktor, żeby nie trzymać psa w ten sposób, ponieważ mogę go narazić na duże problemy z kręgosłupem. Wytłumaczono mi również dlaczego tak się może dziać. Psy w swojej naturze mają poziomą postawę i każda jej zmiana, a zwłaszcza w pionie może być bardzo groźna, więc dlaczego w przypadku ryb miałoby być inaczej? Tym bardziej, w przypadku gdy ryba wyciągana jest w środowisko, do którego nie jest przyzwyczajona? W którym po prostu nie występuje? Nie wspominając już o tym, że wyciągana jest za 'łeb'. Tak jak już wspominałem. Nie jestem ichtiologiem. Z biologią, a zwłaszcza anatomią ryb nie mam dużo wspólnego, ale jak dla mnie, to wszystko trzyma się przysłowiowej 'kupy'. Prawda, moja poprzednia wypowiedź mogła zabrzmieć drastycznie, nie miałem tego na celu. Być może teraz każdy uzna mnie za freeq'a, który nie wiadomo jak cacka się ze złowionymi rybami i mija się z istotą wędkarstwa, ale ja już po prostu tak mam. Wielu młodych (w moim wieku) wędkarzy postępuje w podobny sposób. Czym jest to spowodowane? Nie mam pojęcia. Być może jest to spowodowane przemagnesowywaniem się Ziemi... Dobra, już kończę.
  13. A ja Wam Panowie powiem tak ! Do C&R trzeba się umieć stosować. Nie polega to tylko na tym, aby złowioną rybę wypuścić. Trzeba się z nią umiejętnie obchodzić. Nie chcę się tu zbytnio rozpisywać, bo nie ma to większego sensu, ale jak ktoś mi mówi, że jest wiernym zwolennikiem zasady C&R, a widzę go, jak robi sobie zdjęcie z rybą, trzymając ją 2 min poza wodą, to coś tu chyba jest nie tak. Dobre 2, albo i 3 lata temu usłyszałem, że ryba, która zostaje wyciągnięta z wody pionowo (czyli tak jak robi to większość wędkarzy, wyciągając rybę na kiju) nie ma szans na przeżycie, ponieważ jej kręgosłup jest połamany. Taka ryba to wrak. Jaka jest prawda? Nie wiem. Nie jestem ichtiologiem, ale od tamtej pory, każdą rybę podbieram ręką, lub podbierakiem, nie ważne jakich jest rozmiarów. Zamieszczę jeszcze fajny filmik, który ukazuje prawdzie zachowania C&R
  14. Hm... Tani wobler? Dla mnie nie ma tanich woblerów, ponieważ np. 12 zł, to dla mnie dość spory wydatek (skromny budżet 16-latka ). Ja osobiście woblery robię sam. Fajna sprawa. Mówisz że masz wędkę do 13 g. Strzelam że jest to wklejanka od mikado. Na takie wędki wobler nie powinien (moim zdaniem) przekraczać 2 max. 3 cm. ponieważ wklejanka zbyt mocna drga podczas pracy woblera i nie można zauważyć brania ryby. Takie woblerki jak chrabąszcze od huntera na mojej wklejance (do 13 g) sprawują się fajnie, ale np. 5 cm kenarty już nie.
  15. Nic prostszego. Imadło, nawijarka, prosty finisher, kilka paczek piór i zaczynamy przygodę z kręceniem ! Ostrzegam, to nałóg z którego ciężko się wyrwać.
  16. Nadmiaru nie sprzedaję, bo u mnie nigdy nie ma nadmiaru W przypadku jakiegoś normalnego zamówienia zdarza mi się sprzedać parę sztuk wg. uznania klienta Niestety nie wiem jak sprawdzają się na pstrągi, ponieważ w moich okolicach brakuje rzek z pstrągami. Może kiedyś uda mi się sprawdzić ich skuteczność na kropkach, ale to raczej odległa przyszłość.
  17. W tym przypadku jest to marabut. Na poprzednim zdjęciu jest jeszcze kapka szyjna koguta, oraz przewiązka z cienkiego drutu miedzianego. Do tego haczyk do nimf nr 6# i główki wolframowe 4,5 mm.
  18. Jak obiecałem, tak wstawiam. Najnowsze, prosto z imadła ! Co sądzicie? Przeznaczenie: okoń, wzdręga, płoć, leszcz.
  19. Jak widać na zdjęciu te modele zrobione są na główkach jigowych. Mają 2 g i są na haku 4. Tak jak napisałem wcześniej, w tym tygodniu biorę się za micro jigi na hakach nimf'owych. Mam już kilka modeli i mogę powiedzieć że są dni, kiedy są szalenie skuteczne. Zwłaszcza na wzdręgi. Kiedy je zrobię, zamieszczę zdjęcia.
  20. Witam. Chciałbym się przed kolegami pochwalić moimi wypocinami na okonie. Jigi zrobione są z piór marabuta i kapki szyjnej koguta. Przynęta dobrze sprawdza się podczas lekkiego obstukiwania dna, jak i podczas zwykłego ciągnięcia. Jeżynka podczas prowadzenia układa się lekko w stronę haczyka, tworząc swego rodzaju balonik. Pióra marabuta dzięki swojej miękkości pięknie falują w wodzie. Na zdjęciu zaprezentowane są tylko 4 wersje kolorystyczne, choć w swoim arsenale posiadam około 30 stuk takich przynęt w najróżniejszych kolorach, mieszanych jak i jednorodnych W zeszłym sezonie świetnie sprawdzały się na październikowych okoniach i mimo swego rodzaju udało mi się na nie złowić również parę ładnych wzdręg. Poza tym modelem robię również inne jigi, starając się odtworzyć wygląd narybku, lub innych wodnych żyjątek. W najbliższym tygodniu mam zamiar zabrać się za micro jigi robione na wzór większych nimf. Co panowie (i panie) o nich sądzą ?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...