-
Postów
491 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez JKarp
-
A świstak siedzi i zawija... O czym Ty Mówisz? Jest łowisko OKOŃ - ma statut łowiska specjalnego. Oficjalnie działalność jest prowadzona. I na ten teren wejdzie Policja bo ktoś coś ? PSR jako służba państwowa nie ma prawa wchodzić na teren prywatny tak jak policja. SSR tym bardziej. " Nie musi, jak najbardziej nie musi nikogo wpuszczać na swoją ziemię, o ile przepisy nie mówią inaczej." Czyli jakie przepisy? Kiedyś już czytałem, że SSR kontrolowało wędkarzy gdzieś na jakimś łowisku. Szybko się okazało, że właścicel zapewnił sobie darmową ochronę he he... Przestańcie może już marzyć i zejdźcie na ziemię JK
-
Ze znanych mi łowisk polecę Ci Cicha Woda i Wzory. Jarek PSR nie kontroluje łowisk specjalnych bo to prywatne wody JK
-
Ten kij czyli Phantom zrobiony jest na blanku Black Widow ale ma dużo cięższe przelotki, Stąd wędka zachowuje się jak się zachowuje. Dodano też gorszej jakości uchwyt kołowrotka. Opisy marketingowe zawsze mnie dziwiły. To co napisać o wędkach karpiowych dużo droższych niż te 150 zł? Bardzo dobrą wędką ( i to już nie marketing ) jest kij Anacondy nazywający się BASE - 12"/3,00 - 3,25 lb to kij naprawdę posiadający moc, jest na prawdę pół parabolikiem, na prawdę łatwo się rzuca i nie zachowuje się jak przysłowiowy krowi ogon po zacięciu ryby. Nalezy dodać, że kij do sandaczy ( obojętne czy to spin czy do martwej rybki ) musi mieć odpowiednią twardość żeby sandacza dobrze zaciąć. Polecam jakby co dwu skład za 250 zł w ASKARI. Piszę pewnie o tych kijach jakie one są bo Kolega od zasiadek ma te kije bodaj siódmy rok i nie raz zarzucałem i holowałem tymi kijami - stąd moja wiedza użytkowa a nie z opisów. JK
-
Zbyszek trzeba było zacytować to co zaznaczyłem i cały moje zdanie łącznie z emotikonem Wiedziałbyś, że to żart he he. Poza tym pisanie o tej wędce ( tej Daiwie o której wspominałem ), że ma akcję szybką jest wyraźnym nadużyciem. JK
-
A dlatego to zaznaczyłem bo wcześniej wyczytałem coś takiego " " Akcja to szybkość gaszenia drgań. Krzywa ugięcia to głębokość ugięcia wędziska pod obciążeniem." A teraz dowiaduję się, że : " JKarp pisze: To w końcu chodzi o szybkość gaszenia czy szybkość uginania ? Januszu, chodzi o jedno i drugie razem wzięte, dopiero wtedy mamy pełny obraz akcji wędziska. Jeżeli już "buszujemy" po WCWI, to pozwolisz że posłużę się cytatem JMK, który jak wiadomo ma wiele wspólnego z cytowanym przez Ciebie Hiljotem. " Czyli akcja paraboliczna znaczy, że to akcja wolna Ja zostawiam teorię teoretykom - ja wiem, że mają wędki mają ugięcie progresywne i to mi w zupełności wystarczy . Wiem też, że oddałem je do pracowni w celu małego liftingu. Wiem, że mają dziewięć lat i że takich blanków teraz szukać ze świecą ;-) Dobrze, że nie przyszło mi do głowy je sprzedać i kupić te " nowoczesne " kije - a to wiem od Kolegi który mi wykonuje ten lifting JK
-
"Podsumowując, wędzisk z akcją wolną praktycznie już nie ma. Wszystkie mają akcje szybkie lub bardzo szybkie. Są natomiast wędziska z bardzo różnymi ugięciami, od szczytowego po paraboliczne i ten parametr najczęściej interesuje kupującego. Wymieszanie tych pojęć także, a może przede wszystkim, w literaturze fachowej jest zatrważające." Widocznie ten mędrzec nie miał w ręku tego kija o jakim mówiłem skoro twierdzi, że wędzisk z akcją wolną praktycznie już nie ma. I, że szybko gaszą drgania nowoczesne wędki. Poza tym istnieje również ugięcie progresywne. " Akcja To najczęściej słyszane słowo - klucz, którego znaczenie nie zawsze jest jednoznacznie rozumiane. Absolutna większość skojarzeń opiera się zazwyczaj na odnoszących się do tego pojęcia rysunkach, które można spotkać w katalogach firm poważnie traktujących temat. Ale najczęściej opis wspomnianego graficznego przedstawienia szybkości uginania się wędziska zawarty w słowach: extra fast (bardzo szybkie), fast (szybkie), medium-fast (średnio szybkie), slow (wolne) jest na ogół przez kupujących niedoceniane, a czasem w ogóle niezauważane. A szkoda, bo rysunek "akcji", to tylko ideografia, a nie odrysowanie faktycznego ugięcia wędzisk producenta. Mówienie o akcji inaczej niż w znaczeniu szybkości uginania się wędziska, to po prostu brak profesjonalizmu u tzw. "ekspertów", a w przypadku przeciętnego wędkarza (a takich jest większość), to zwyczajne uproszczenie, a czasem pomieszania pojęć lub (rzadko) brak chęci zdobywania wiedzy, która zawsze ułatwia życie. Takie określenie jak: "akcja szczytowa", "średnia" lub "pełna" to po prostu skróty myślowe, łączące pojęcie ugięcia z szybkością tego ugięcia formułowane na tzw. "chłopski rozum", czasem prawie komunikatywne. " To w końcu chodzi o szybkość gaszenia czy szybkość uginania ? Cytat z WCWI z artykułu Hiljota Teoria teorią ale jedno jest pewne - miękkim kijem źle się rzuca choćby miał moc 3,5 lb, JK
-
W okolicach 150 zł bez problemu kupisz wędkę Daiwa Phantom. Jest to dość miękki kij o akcji parabolicznej. Nie patrz na opisy gdzie wędkę opisują jako kij o akcji szczytowej ;-) Miałem ten kijek w ręku stąd moja opinia. Tylko teraz pytanie - jak daleko zamierzasz rzucać i z jakim obciążeniem uwzględniając ciężar jak rozumiem martwej rybki. Pytam o to ponieważ uwarunkowania parametrów wędki czasem ograniczają zamierzenia użytkownika czyli teoretycznie jeśli kij ma 3 lbs bez problemu rzucisz 80 g lub 90 g jednak nie za daleko bo kij ( akcja ) ogranicza dynamikę rzutu a co za tym idzie osiągane odległości. Inaczej rzuca się się kijami o akcji szczytowej a inaczej parabolikami. JK
-
A ile chciałbyś wydać na wędkę ? JK
-
WĘKARZE! WAŻNA PETYCJA DO PZW!!!!
JKarp odpowiedział wedkarz84 wna temat w PZW - Polski Związek Wędkarski.
Nie byłbym sobą gdybym kamyczka nie dołożył... Skoro ten Prezes jest za zmianami to może coś zmieni na Zegrzu? Tych rybaków wywali na ten przykład Oczko już zabili swoimi kontrolnymi odłowami a takie ryby tam były...A teraz wzięli się za Gnojno ... I dlatego mam wrażenie są potrzebne wpisy w rejestrze bo w miarę bystry człowiek szybko jest w stanie określić gdzie są jeszcze ryby. JK -
No z tej samej maty tak ale też nie zgodzę się do końca z tą teorią. Popatrz na grubość blanków karpiówek i spławikówek. JK
-
No najważniejsze aby ryby brały - z tym się zgadzam No ale z tą wędką za 400 zł i za 80 zł poszedłeś po bandzie choćby dlatego, że jak z kija dwucześciowego zrobić spławikówkę float ? Może nie używam karpiówek ( nawet nie może a na pewno ha ha ) po 2 000 zł za sztukę ale mam trzy komplety wędek powiedzmy w cenie +500 zł za sztukę. Uwierz mi, że sam blank choćby wspomnianej Anacondy nie predysponuje jej do spławikówki choć w sumie jak by się uparł to można łowić nią na spławik tylko po co i dlaczego tak się męczyć ? Ta wędka mimo tego, że parabolik nijak nie pasuje do łowienia leszczyków i płotek choć jak czytam różne fora zawsze znajdę pytanie o kij uniwersalny - na grunt, spina i na spławik. A że kij pomaga a nie łowi za wędkarza ( i ten cały sprzęt ) to wiadomo nie od dziś JK
-
Łowiłem tak chyba z osiem lat temu jak jeszcze Dębe nie kombinowąło tam z wodą jak robią to teraz. Zgadza się - było w porywach 150 cm ( tak sądzę ). Jakieś tam leszcze brały. Sam dziwiłem się, że na tak małej wodzie są ryby. Namówił mnie na wyjazd kolega z roboty i też mu nie wierzyłem, że tam są brania. Ale jak to z rybami - nic nie przewidzisz. Może znaczenie ma, że był to wrzesień a w sumie końcówka ? Nie wiem. Odnośnie tej praktyki - mówię tylko o wędkach bo wiem, że latem w tym miejscu naprawdę można obudzić się z zestawami na plaży a nie w wodzie ale też kolega ledwo umknął z tego miejsca po dużym deszczu bo woda okrążyła go od tyłu i prawie zalał sobie samochód. JK
-
Stojąc na zaporze w Dębem i patrząc z nurtem to po lewej stronie. Łowiłem może 50 m od brzegu. JK
-
Typowa karpiówka to nie typowy feeder. Wędką za 250 zł bez problemu i przy dobrych umiejętnościach rzucisz 80-100 m. Feederem tyle nie rzucisz ( nie za 250 zł ). Ot taka mała różnica. Po co feeder na duże odległości skoro w pewnym momencie robi się z tego i tak samołowka-gruntówka bo brań to raczej z tej odległości na feederze nie zobaczysz. Ja swoimi karpiówkami łowiłem już jak feederami na rzece - Narew w Sikorach. Tylko jakby tu powiedzieć - nie są to karpiówki za 300 zł. Wędki 12"/2,75 lbs Sensible Touch II Anacondy. Pięknie pokazywały brania - nawet śmiem twierdzić, że lepiej niż podrzędny feeder. JK
-
A więc tak: 1. Nie da się kupić uniwersała na wody stojące i czasem na rzeki. 2. Określ na jakie ryby . 3. Określ odległość na jakiej łowisz. 4. Określ sposób łowienia - czy wolisz patrzeć na szczytówkę czy słuchać sygnałka ? 5. Określ czy preferujesz zwykły kołowrotek czy z wolnym biegiem. JK
-
Zadzwoń tu: http://www.aphelia.pl/pokrowce.html Widziałem pokrowce na karpiówki, pokrowiec na łódkę zdalnie sterowaną - klasa sama w sobie. Jak mój futerał się rozsypie to na pewno zakupię jakiś z ich oferty. JK
-
Zgadzam się ze Zbyszkiem odnośnie żyłek gruntowych ( no jak dla mnie karpiowych choć na żadnej nie miałem napisu karp ). Mam swoje typy w tej dziedzinie i nikt mnie nie namówi na jakieś dziwadła o niestworzonych wytrzymałościach. A co ciekawe te żyłki przy grubości np 0,31 mają wg importera ( i może też producenta ) około 12 lb czyli 5,4 kg wytrzymałości. JK
-
Nie istnieje taki kołowrotek Albo lekki ( czytaj plastikowy ) albo jak nie lekki to nie do dalekich rzutów. A jak naprawdę do dalekich rzutów to są to naprawdę kolubryny. Napisz choć ile chcesz kasy przeznaczyć i co znaczy wg Ciebie daleki rzut. JK
-
Dzięki Zbyszek za wyjaśnienie. W sumie to niby o tym wiem o czym pisałeś ale jakoś mi nie przyszło do głowy, że to ZG PZW z Poznania miałby być stroną choć podświadomie umieściłem cytat odnośnie ich też. W każdym razie jak znam życie nikt z PZW nie kiwnie palcem a jak zarybią to ... karpiem JK
-
Wiem, że nie masz nic przeciw mnie A dokładnie : Rząd wyżywi się sam ... JK
-
No to ja już odpadam. Jest Statut - jest. Są określone zasady kto może reprezentować PZW na zewnątrz - są. No to po co jest Statut PZW i zapisy określające uprawnienia ZG i ZO PZW ? Czy tylko po to, żeby brać udział w " konferencjach i szkoleniach " za naszą kasę ? Zbyszek skoro się mylę to oświeć nas bo może jest coś o czym nie wiemy ? Alexspin ja czytam Statut PZW i chyba inaczej tego co tam jest napisane nie da się inaczej interpretować ? A wiadomo, że przejąć się nie przejmie bo po tej tragedii jest w wodzie więcej miejsca dla małych ryb żeby mogły lepiej przyrastać JK
-
STATUT POLSKIEGO ZWIĄZKU WĘDKARSKIEGO § 30 Do zakresu działania i kompetencji Zarządu Głównego naleŜy: 1) kierowanie pracą Związku w okresie pomiędzy Zjazdami i reprezentowanie go na zewnątrz; § 46 Do zakresu działania zarządu okręgu naleŜy: 1) kierowanie pracą okręgu w okresie pomiędzy zjazdami i reprezentowanie na zewnątrz; 15) prowadzenie działalności w dziedzinie ochrony i zagospodarowania wód oraz tworzenie łowisk specjalnych; Choćby dlatego :-) JK
-
Ponoć miasto Poznań w ramach rekompensaty za zatrucie Warty chce przekazać PZW 100 000 zł. Ciekawe kto i jak wyliczył taką kwotę ? " Pierwsze nowe ryby miałyby się pojawić w Warcie wiosną przyszłego roku. Pomoc deklaruje miasto. - Poprosiłem podległe mi wydziały - Działalności Gospodarczej i Rolnictwa oraz Budżetu i Analiz, by znaleźli możliwość finansowania - mówi Jędrzej Solarski, zastępca prezydenta Poznania. - Szukamy teraz tej możliwości i znajdziemy ją tak, by można było pomóc Polskiemu Związkowi Wędkarskiemu w odbudowaniu tego ekosystemu - dodaje. Miasto chciałoby przeznaczyć na ten cel maksymalnie 100 tysięcy złotych." JK
-
Sorki ale nie zauważyłem, że pytasz Oczywiście - inaczej bym nie pisał ani o ubraniu ani o skarpetach. JK
