Skocz do zawartości

Alexspin

Zespół AS
  • Postów

    4 028
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Alexspin

  1. Reklamuj!
  2. Alexspin

    Druga wędka

    Autor tematu nie jest nowicjuszem. Każdy może mieć swoje zdanie i ja to szanuję. W zamian proszę o wzajemność. I to było by na tyle.
  3. Alexspin

    Druga wędka

    Co rozumiesz przez "większe obycie z rybami"? Myślisz, że zaprzyjaźnisz się z nimi na tyle, że same będą Cię prosić - kup spinning, kup spinning? Oczywiście nie namawiam, a tym bardziej nie krytykuję Twojej decyzji, ale moim zdaniem dopiero spinning daje odpowiednią dawkę adrenaliny i tworzy pozytywne emocje, nie wspominając o muszkarstwie, bo to dla mnie zbyt wysoka "szkoła jazdy". Ps "Połamania"!
  4. Alexspin

    Druga wędka

    Karolu, a nie przyszło Ci do głowy, żeby popróbować zupełnie innej metody? Siedzenie nad wodą to świetny relaks, ale wędrówki brzegiem rzeki lub jeziora to dopiero super odpoczynek. Aktywny ruch na powietrzu umożliwi Ci "naładowanie akumulatorów. Pomyśl, czy nie byłoby warto zapoznać się ze spinningiem.
  5. Moim zdaniem chcesz zacząć troszkę zbyt nisko, radziłbym nieco większy cw. Jak pisałem, dobrym początkiem byłby chc-25-78-214 wędzisko niedrogie, a dobre. Po przetrenowaniu takiego średniego zestawu mógłbyś wybrać drogę w górę lub w dół z cw, to co Cię bardziej wciąga. Na multiplikatorze gorąco radzę nie oszczędzać, najlepszy byłby Tatula dość drogi, ale niezawodny i spokojnie będziesz mógł z nim zejść w zestawie z odpowiednim wędziskiem nawet blisko 4g (po dobrym treningu), a w górę do 60g, więc jest dość uniwersalny. Nie przesadź też z grubością plecionki. Żeby zminimalizować odstrzały zastosuj na początek plecionkę w granicach 0,18, a gdy nabierzesz wprawy zejdź do 0,14. To w zupełności wystarczy Między innymi mam zestaw (wędzisko 7-21g+Tatula ze szpulą 5,6g z Aliexpress+łożyska ceramiczne+plecionka 0,06), którym w pełnym komforcie obsługuję przynęty nawet <5g, uzyskując odległości rzutu w granicach 10-15m. Generalnie używam niemal wyłącznie (za wyjątkiem ultra lighta 1-4g) Tatuli, mam 3 szt z różnymi szpulami 5,6g, 10.3g, 16,7g i 17,9g używanymi w zależności od wędziska. Trenuj i nie zniechęcaj się.
  6. Moja Pani, z wędziskiem 168cm/1-7g, ma sparowany DAIWA Fuego 1000 i jest to para idealna.
  7. Normalna praktyka naszych dystrybutorów. Po prostu "nie rozróżniają" kilogramów i funtów. Przecież łatwiej sprzedać linkę, która ma moc 20kg niż 9kg(20 lbs), a naiwni to "kupują". Od dawna kupując linkę z polskiej dystrybucji, deklarowaną wytrzymałość w kilogramach mnożę przez 0,41 i uzyskuję rzeczywistą wytrzymałość, co przeważnie potwierdza się w praktyce. Plecionek JAXONA również unikam jak ognia, ale nie z tej przyczyny, o której piszesz. Zauważ, że to określenie mocy linki "Fish up to" jest bardzo zbliżone do wytrzymałości linki właśnie w funtach. Oczywiście JAXON również "nie odróżnia" kg od lb. To byłoby - jeśli ma się tę wiedzę - do przyjęcia, ale linki JAXONA mają wyjątkowo kiepski splot i szumią na przelotkach niemal jak skoczek narciarski na rozbiegu, ale to też "od bidy" dałoby się przeżyć, gdyby nie miały tendencji do rozwarstwiania się po zaledwie kilku godzinach intensywnego spinningowania i nie byłyby niemal dwukrotnie "przegrubione" w stosunku do deklaracji na etykiecie. Ich żyłek nie używałem nigdy, więc na ten temat się nie wypowiem.
  8. Zgadzam się jeśli chodzi o pstrągi i inne łososiowate, natomiast nie widzę problemów z rozróżnieniem płoci, wzdręgi, klenia i jazia. Te gatunki mają tak wyraźne cechy różnicujące, że średnio chętny do nauki dzieciak w wieku 14 lat jest w stanie je rozróżnić. Oczywiście odnoszę się do natury, nie biorę pod uwagę słabo zrobionych fotek, gdzie sama zła prezentacja, ułożenie ryby może powodować problemy w rozróżnieniu.
  9. Muszę się umówić z Tobą na instruktaż. Próbowałem z żyłką casting ultra light i to była porażka. Być może ta metoda, o której piszesz sprawdza się z grubymi żyłkami, ale to z kolei nie pasuje do UL-a, a w ogóle to nie moja bajka, lubię cienkie linki, nawet do przynęt 40g (cięższych nie używam) stosuję plecionkę nie grubszą niż 0,14.
  10. Dominik, jedno i drugie. Ustawiam docisk tak jak Ty, niwelując boczny luz szpuli, a później dostosowuję do ciężaru przynęty, tak by po odblokowaniu szpuli, przynęta swobodnie opadała, ale bardzo powoli. @RBTS trochę zweryfikował to co ja napisałem i słusznie, bo rozwinął sprawę regulacji hamulca odśrodkowego i magnetycznego. Nie wiedziałem jaki masz multiplikator i że ma podwójny hamulec. Mimo to uważam, że po zmianie przynęty na cięższą, bądź lżejszą, korekta hamulca magnetycznego jest wskazana, podobnie jak docisku szpuli. Odpowiednie zgranie obydwu systemów hamowania może mieć niebagatelny wpływ na komfort i zasięg rzutów.
  11. ???!!! Tyle lat żyję, a zawsze potrafią mnie zaskoczyć niektóre "rewelacje"...
  12. Egzamin na kartę wędkarską zdawałem w 1963 r. i wstyd się przyznać, za pierwszym podejściem oblałem. Podczas drugiego podejścia już bez problemów rozpoznawałem ryby na planszach, pamiętałem ich okresy i wymiary ochronne, wiedziałem gdzie z mocy prawa nie wolno wędkować (mosty, urządzenia spiętrzające, rezerwaty itd itp). Wówczas określenie "wędkarz" miało swoje znaczenie. Obecnie egzamin - jeśli w ogóle się odbywa - polega na kilkuminutowej rozmowie o "D. Maryni", a w najlepszym przypadku na kilkupytaniowym teściku. Żenada i degrengolada...
  13. Mądry sprzedawca. Co prawda możesz mieć nieco więcej odstrzałów, ale grubość plecionki w zupełności wystarczająca do łowienia. Ja w zestawie z wędziskiem np. 7-21g/15lb używam plecionki 0,06 i to w zupełności wystarcza. Sugerowałem Ci grubsze w celu ograniczenia odstrzałów, ale może będziesz miał szczęście jak ja - przez 3 lata odstrzeliłem zaledwie kilka sztuk. To pokrętło na prawym panelu "min/max" to jest hamulec magnetyczny. Niektóre multiplikatory mają jeszcze oznaczenia cyfrowe poszczególnych stopni hamowania, ale to nie jest konieczny element. Przy lekkich przynętach dokręcasz (w kierunku "max"), przy cięższych luzujesz. Zbyt słabe dokręcenie magnetyku może powodować zwiększoną ilość bród, zbyt mocne skutkuje skróceniem odległości rzutów. Do "złotego środka" musisz dojść eksperymentalnie eksperymentalnie. Na lewym panelu masz dwa pokrętła, ta duża gwiazda to hamulec walki, spełnia tę samą rolę co hamulec w stałoszpulowcu, osobiście ustawiam go w połowie zakresu, żeby mieć manewr zarówno do poluzowania, jak i dokręcenia w trakcie holu. To mniejsze pokrętło to docisk szpuli, bardzo przyzwoicie opisał operowanie nimi Dominik. Tym samym pokrętłem regulujesz docisk przy zmianie ciężaru przynęty, tak aby po odblokowaniu szpuli opadała swobodnie pod własnym ciężarem, ale bardzo powoli. To tyle z teorii, startuj nad wodę i "połamania"... Ps Hamulec magnetyczny ustawiam biorąc pod uwagę nie tylko ciężar przynęty, ale również jej tzw "lotność".
  14. I tak znacznie zbyt grubo, ale doświadczysz tego sam, gdy na wietrze i w silniejszym nurcie nie będziesz mógł zlikwidować "balona".
  15. Krystian to co napisałem Dominikowi. Na pewno Ci pomoże.
  16. Po pierwsze - zarzucanie przynęty zestawem castingowym, to nieco inne rzuty niż tradycyjnym spinningiem, właśnie powinny być bardziej płynne niż dynamika spina, więc upłynnij swoje ruchy, musisz nauczyć się nieco innego stylu. Zwłaszcza przy ciężkich przynętach ma to znaczenie, zważ że ciężka przynęta na starcie rozpędza szpulę bardzo mocno, co powoduje, że przy dynamicznym rzucie powoduje, iż szpula w pewnym momencie zaczyna oddawać linkę znacznie szybciej niż jest ciągnięta przez przynętę, musisz kontrolować kciukiem obroty. Miałem to samo na początku, broda co drugi, trzeci rzut, teraz broda i to bardzo łatwa do rozplątania przydarza mi się raz, góra dwa na godzinę wędkowania. Po drugie - ten efekt blokowania przy cięższych przynętach świadczy, że zbyt mocno masz ustawiony hamulec magnetyczny, przy każdej zmianie ciężaru przynęty musisz niestety od nowa ustawić hamulec. Po trzecie - rzuty powinny być "płaskie", horyzontalne, rzut paraboliczny, zwłaszcza przy ciężkiej przynęcie, bardzo skraca odległość, staraj się stosować rzuty boczne, rzut z nad głowy wymaga dość dużego doświadczenia, a zwłaszcza odpowiedniego ustawienia zestawu w początkowej fazie rzutu, przy starcie przynęty multiplikator powinien być ustawiony niemal horyzontalnie, zwrócony w Twoim kierunku. Po czwarte - jeśli uwierzyłeś obiegowej opinii, że zestawem castingowym rzucisz dalej niż tradycyjnym spinningiem, to odłóż to między bajki, rzucisz celniej (też trzeba się tego nauczyć), a rzuty na odległość 15-30m to niemal reguła. Nie wierz w te kosmiczne odległości 50-60m którymi chwalą się niektórzy łowcy 0,6m okoni i 1,5m szczupaków, które im się spięły przed wykonaniem zdjęcia. Po piąte - Fine Braid jest plecionką przyzwoitą, sam jej używam, ale grubość 0,25 to cuma, sznurek do bielizny, zdecydowanie zejdź z grubością, co najmniej do 0,18, ja do przynęt 30-40g używam plecionki Fine Braid 0,14 i nie mam odstrzałów. Po szóste - nie napisałeś jaki masz multiplikator, jeśli z budżetowej półki i kosztował między 200 a 300 zł, to powyższe porady na niewiele, albo na nic się zdadzą. Ćwicz, próbuj, nie zniechęcaj się
  17. Tutaj: Dla czego nie szorować po dnie? To jest dość skuteczny sposób na okonie i nie tylko, gdy dominującym pokarmem są np. pijawki lub raczki. Dla czego do opadu stosować jak najlżejsze obciążenie? Niezależnie od głębokości łowiska, dopiero solidne stuknięcie w dno, wręcz wzbijające obłoczki piasku, pobudza apetyt ryb, a jeśli nawet łowisko jest płytkie i żeby przynęta dotarła do dna wystarczyłaby główka 2-3g, tylko że w wartkim nurcie tak obciążona gumka, nie dotrze do dna. Dla czego na sandacza to aż 30g? Osobiście nie mam szczęścia do tych ryb, ale te które złowiłem wzięły wcale nie z dna, ale gumę kolebiącą się w toni. Itd itp... Jakoś inni koledzy nie żonglowali konkretami, tylko Ty starałeś się "wypocić" szczegółową instrukcję.
  18. Komfort to pojęcie bardzo subiektywne, otóż najpierw przy tym wędzisku 3-18g zamontowałem kołowrotek 3000 i moja Pani nie była zachwycona, po zmianie na 1000 (zaledwie 43g różnicy w ciężarze), zestaw stał się Jej ulubionym. Dopasowując zestaw trzeba nie tylko brać pod uwagę rozmiar, ale również pozostałe parametry, tak żeby wędka (wędzisko+kołowrotek+linka) spełniały nie tylko warunki skutecznego połowu, ale również komfortu łowienia, a ten komfort każdy może odczuwać w inny sposób. Mam kolegę, który ma wszystkie zestawy lekko przeciążone na dolnik, ja osobiście wolę lekkie przeciążenie "na pysk" i to najlepiej ustalić sobie doświadczalnie, biorąc jednocześnie pod uwagę, gdzie, na co i co łowimy. Wystarczy, że do tego przykładowego wędziska będziemy użyjemy przynęty 3g, a później zmienimy ją na 18g i już charakterystyka się zmieni, odległość rzutu się zmieni, zwijanie się zmieni. Wymaga to odpowiedniego wypośrodkowania z myślą nie tylko o kołowrotku, ale o całym zestawie. Rozpatrując tylko parametry poszczególnych elementów, moim skromnym zdaniem i z mojego osobistego doświadczenia: - wędzisko do 7g, kołowrotek 1000 - wędzisko do 15g kołowrotek 2000 - wędzisko do 30g kołowrotek 3000 - wędzisko powyżej 30g kołowrotek 4000 ale to tylko teoria, a gdzie ciężar wędziska, jego długość, wyważenie samego wędziska, jak również akcja? Często trzeba zmienić zdanie, czego przykładem jest wcześniej zaprezentowany zestaw. Zatem twierdzenie: jest herezją.
  19. Jarosławie, już drugą herezję wygłaszasz, nie bierz przykładu ze swojego imiennika Prezesa! Załóż do kijka XUL 1-6g większy niż 1000 i próbuj łowić wzdręgi! Sławomirze, do wędziska 3-15g nie montowałbym kołowrotka większego niż 2000 (2500 to absolutne maximum). Moja Pani łowi Black Rockiem 3-18g z Ultrisem Aqua 1000 już dwa sezony i z kołowrotkiem nic złego się nie dzieje. Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu...
  20. Jarku, namąciłeś strasznie, same herezje (Czyżby wszystkie Jarki tak miały?). Maks wyraźnie napisał, że chodzi Mu o szczupaki. Nie napisał jakie łowisko, bo pewnie wędkuje na różnych. Temat jest tak obszerny, że można by napisać na ten temat pracę habilitacyjną. Instrukcja na kilka linijek tylko namiesza nowicjuszowi w głowie. Niestety musi poeksperymentować sam, dojdzie do tego.
  21. Po pierwsze, nie przesadź z grubością linki, ale też nie nawijaj zbyt cienkiej, bo na początku musisz liczyć się z "odstrzałami". Linka powinna spełniać 3 warunki: niezbyt gruba, mocna i tania. Takie warunki spełnia DAM Crosspower 4X 0,17 wbrew pozorom i cenie, jest mocna jak lina cumownicza, choć znacznie przegrubiona i szumi na przelotkach, ale ograniczy Ci "odstrzały", a przy tej cenie nie będzie szkoda utraconych metrów. Jeśli chodzi o przynęty, to na początek polecam Algę 3, Gnoma 2 i Kalewa 2. Tanie, nie będzie wielkiej straty, gdy odlecą bezpowrotnie w kosmos, a jednocześnie są lotne i doskonałe do nauki pierwszych rzutów. Gdy osiągniesz poziom poniżej 1 "odstrzału" na godzinę, polecam wymianę plecionki na Fine Braid 0,14, a amunicję uzupełnić wszelkiego rodzaju Sliderami, Gliderami itp. bezsterowcami zarówno tonącymi jak i pływającymi. Ogólnie rzecz biorąc każda przynęta spinningowa może być użyta w castingu, tyle, że te w/w grupy woblerów są do tej odmiany spinningu w szczególności dedykowane. Pozdrawiam i życzę "połamania"
  22. Zestaw jest OK. Zaczynałem od podobnego Black Rock 10-35g i Tatuli CT100HSL i uważam, że to najlepsza opcja na początek. Później wybierzesz drogę w dół do Ula, lub w górę. Nie zniechęcaj się.
  23. Wędkarstwo i spinning nie tylko Shimano stoi. Na Twoim miejscu poszukałbym czegoś że stajni Dragona i Kongera. Ostatnio również pozytywnie dołączył Jaxon.
  24. Musisz wziąć pod uwagę, że Catany mają niewspółmiernie długie dolniki, a to nie każdemu odpowiada. Na Forum jest mój artykulik o Catanie, poszukaj.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...