Początki trudne : Nie potrafiłem nie zaplątać zestawu po wyrzucie. Wczoraj obejrzałem na YT opis metody odległościowej autorstwa "Górka" , czyli krętlik , zapinka do spławika , grubsza żyłka (0,18) , przypon z fluorocarbonu , no i rozkład śrutu . Efekty od razu widoczne 4 godziny zarzucania i ani jednego splątania ! A jeszcze 2 dni temu chciałem połamać wędkę. Niestety brakuje sukcesów ... czyli ryby. Głębokość łowienia na jeziorze 3m do 6 m (max głębokość łowiska około 8 metrów) dalej nie potrafiłem zarzucić spławikiem 3+3. Grubość żyłki 0,18 , przypon 0,16 do 12,89 ; haczyki 16 (małe) do 12 . Przypon od 50 do 70 cm . Białe robaki na haczyk 1-3 robaków. Zanęta czarna leszczowa , ziemia ,glina wiążąca .
Dodam ,że nie tylko ja mam problem z rybami , oczywiście jakby nastawić się na płotki blisko trzcin , to jest całe mnóstwo . Pytanie gdzie są leszcze na głębokiej wodzie o innych nie mówiąc