Skocz do zawartości

zwykły michał

Zespół AS
  • Postów

    3 521
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez zwykły michał

  1. Można tylko napisać "Nie wymagamy karty i co nam Pan zrobi"
  2. Autor pewnie miał na myśli przynależność do PZW a wszystko pokręcił albo celowo napisał w ten sposób.
  3. Przecież gluten wszystko skleja. Może było za mało i nie trzymało się kupy.
  4. Nie wierzę, że nie słyszałeś. Zwyczajnie nie pamiętasz bo pisze i mówi się o tym od dawna. Jeżeli jest zabrudzona nie zatonie i usunięcie zanieczyszczeń powinno pomóc. Pewnie dlatego, że jest zabrudzona czymś co jest niepolarne (może jakieś rozpuszczalniki używane przy produkcji). Woda jest polarna i odpychają się wzajemnie zamiast mieszać. Każdy chyba widział oka tłuszczu w zupie albo plamę benzyny w kałuży. Płyn do mycia naczyń usunie zabrudzenia i żyłka będzie tonąć bo musi z powodu swojej gęstości. Trudno pamiętać takie rzeczy ze szkoły jeśli nie są potrzebne w życiu zawodowym. Polarność
  5. Czyli dobrze myślałem. Komercja to inna sytuacja ale z tego co pisze Docio wynika, że trzeba mieć kartę żeby łowić. Właściciel z tego żyje i kasa musi się zgadzać.
  6. Próbowałeś ją umyć płynem do mycia naczyń albo mydłem? Żyłka musi tonąć bo gęstość jest większa od wody. Warto kupować wynalazki zamiast być wiernym sprawdzonym rozwiązaniom? Używam takiej i tonie bez problemu Droższa niż Twoja ale nie oszczędzam na żyłce od czasu kiedy obserwowałem wagglera jak sobie leci w siną dal bo żyłka główna zerwała się po kilku wyjazdach.
  7. Można kupić pozwolenie bez okazania karty?
  8. Są drobne różnice. Do metody używa się pellet którym nabija się podajnik, przypon jest krótki i przynęta znajduje się w pobliżu. Zwykły koszyk to nabijanie zanętą, koszyki na białe robaki ale specjalne konstrukcje do łowienia z pelletem. Nabijanie zanętą daje Ci możliwość dokładania do koszyka ziaren, robaków czy czego tam jeszcze chcesz. Będziesz używał innej formy obciążenia a to bez znaczenia dla samego łowienia. Musisz sam wypróbować na co lepiej reagują ryby.
  9. Jeżeli to żyłka główna to bez większego znaczenia ale przyponowa może sporo zmienić. Jaki to Kormorana i dlaczego żałujesz?
  10. Zmartwie cię bo na tym forum są sami Janusze cokolwiek to znaczy w twoim świecie. Nie znam też forum na którym byłoby inaczej. Nawet gdyby ktoś spełnił twoje oczekiwania to nie trafi w gust kogoś kto dwa lata temu kupił pierwszy spinning i już wszystko wie.
  11. Najprościej będzie kupić gotowe przypony z włosem. Igła przynętowa wygląda jak szydełko, przebijasz kulkę, haczykiem na końcu igły zaczepiasz włos i przeciągasz z powrotem. Stopery można kupić, nie są drogie ale od na biedy może być źdźbło trawy. Przekładasz stoper przez oczko wystające z kulki i pociągasz za haczyk żeby naprężyć.
  12. Bo było bliżej i nie chciało się szukać. Pozbył się paczki i mógł jechać dalej.
  13. U mnie było lepiej Miała być u sąsiadów a zwrócili do nadawcy. Kurier cwaniak podpisał odbiór najbardziej popularnym nazwiskiem ale nie podał adresu żeby się nie wydało.
  14. Nie wszyscy żyjemy w Polsce i pisze ze swojej perspektywy.
  15. Spróbuj czy Ci pasuje takie łowienie z sygnalizatorem. Jako dodatek do drgającej szczytówki to nieporozumienie ale to moje zdanie na podstawie własnych przyzwyczajeń i umiejętności. Wielu z nas ma jakieś ograniczenia zdrowotne i taki sygnalizator może być pomocny w skutecznym łowieniu. Nie rozumiałem stosowania wolnego biegu do feedera. Kupiłem kołowrotek, połowiłem i dalej nie widzę zastosowania Odejście za potrzebą i zostawienie zarzuconych wędek to w Anglii automatycznie mandat.
  16. Jeżeli już to sygnalizator ustawiony przed szczytówką. Wtedy będzie sygnalizacja każdego trącenia. Przy takim ustawieniu dowiesz się że wciąga wędkę do wody.
  17. Można kupić używkę w sporo lepszej cenie.
  18. Od kiedy kupiłem nie wybieram się na ryby bez okularów. Komfort łowienia w słoneczny dzień jest nieporównywalnie większy.
  19. Wczoraj odebrałem po tygodniu w warsztacie. Jakiś czynnik do filtra DPF się skończył a Peugeot ma kilka wersji tego czegoś. Normalnie Mój nie kopcił na czarno, nigdy. Codziennie rano miałem konklawe pod domem i ogłoszenie wyboru papieża Dym w kolorze papierosowego ale ilość ogromna. Dodatek płynu do czyszczenia wtryskiwaczy pomagał na trochę ale nie do końca. Dopiero zmiana stacji benzynowej na BP albo Shell rozwiązała problem. Nie znam się na samochodach i słucham co mi poleca mój mechanik.
  20. Myślę, że ciągnik siodłowy spełni Twoje wymagania w tym zakresie Spalanie trochę wyższe ale komfort podróży i widoki nie do pobicia. "Zakurzanie" w zimie może być skutkiem tankowania paliwa słabej jakości. Miałem kiedyś Astre i zimowy poranek wyglądał jakby ktoś mój samochód podpalił. Mechanik stwierdził że nie powinienem oszczędzać na paliwie i zapomnieć o tankowaniu w supermarkecie. Tłumaczył mi, że paliwo z supermarketu ma mniej jakichś dodatków czyszczących silnik i stąd dymienie. Kwestia bardzo wędkarska bo trzeba jakoś trafić nad wodę.
  21. To chyba najlepszy sposób. Magnes neodymowy na pewno nie puści
  22. Miałem kilka przyssawek i wszystkie odpadały. Jeżeli nie kołki dystansowe to kawałek jakieś pleksy na taśmę dwustronną, nawiercić otwory i wkręty. Pleksa pod kokpitem żeby nie była widoczna. A może nowy samochód?
  23. Specyficzny to mało powiedziane Na Twoim miejscu kupiłpym coś co można regulować w różnych kierunkach i zastosował taki sposób mocowania
  24. Przydatne tak samo jak wolny bieg do drgającej szczytówki. Zastosowanie w bardzo specyficznych sytuacjach i spokojnie można żyć bez tego.
  25. Spróbuj czy Ci pasuje jego praca i wyważenie z kołowrotkiem. Nie masz nic do stracenia
×
×
  • Dodaj nową pozycję...