Z tym wydłużonym okresem ochronnym to paranoja, zamiast zająć się kłusownikami karzą wędkarzy. Co to da? Myślą że kłusownicy uszanują to i przestaną odławiać ryby?
U mnie na największym zbiorniku w okolicy wędkarze łowią na zmiany. Jeśli tylko ryba zaczyna brać pojawia się setka innych wędkarzy, zabierają co popadnie i z tym nic się nie robi.