Skocz do zawartości

Tammyy

Forumowicz
  • Postów

    250
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Tammyy

  1. W związku z tym, że na dworze coraz chłodniej, i nie da się ukryć, że zima zbliża się do nas wielkimi krokami, wybraliśmy się z Bartem na naszą ulubioną miejscówkę, aby troszkę obrzucać wodę sztucznymi rybkami. Mimo, iż czasu było niewiele, bo nad wodę dotarliśmy o 15.10, udało się skusić kilka "pistoletów". Ja wydobyłem takiego maluszka... A bart zakończył wyprawę z dwoma takimi sztukami... Po niecałych 2 godzinach i jeszcze jednej spince na moim koncie musieliśmy się zwijać... Jak się okazało w drodze do auta, po rozmowach z kilkoma spotkanymi miłośnikami moczenia kijów, byliśmy jedynymi, którzy tego dnia cokolwiek (może poza sałatką z wodorostów) z wody wyjęli... Duch wędkarstwa zatem obdarzył swoich adeptów... Nie muszę chyba dodawać, że wszystkie okazy po sesji zdjęciowej wróciły do wody? Z niecierpliwością czekamy na następną wyprawę... Połamania wędek...
  2. Jak ja i Bart jeździmy na spina, to najlepiej sprawdzają się twisterki w kolorze butelkowym z brokatem... ale nie każda woda i nie każda ryba jest taka sama... Polecam metodę prób i błędów...
  3. Tammyy

    Znalezione w sieci

    I'm Popeye the sailor man I'm Popeye the sailor man I'm strong to the fin-ich Cause I eats me spin-ach I'm Popeye the sailor man. I'm one tough Gazookus Which hates all Palookas What ain't on the up and square. I biffs 'em and buffs 'em And always out roughs 'em But none of 'em gets nowhere. If anyone dares to risk my Fisk, It's Boff and it's Wham, understand? So keep Good Be-hav-or That's your one life saver With Popeye the Sailor Man. I'm Popeye the sailor man I'm Popeye the sailor man I'm strong to the fin-ich Cause I eats me spin-ach I'm Popeye the sailor man. Tut, tut...
  4. Działa, tylko w polu adresu trzeba usunąć wszystkie niepotrzebne znaki, żeby adres tak wyglądał:http://allegro.pl/daiwa-crossfire-x-3050-gratis-bydgoszcz-i2695066269.html
  5. Tammyy

    Znalezione w sieci

    http://demotywatory.pl/2149923/Mieciu
  6. Proszę o pomoc i Wasze spostrzeżenia w "doprawianiu" gumek. Macie jakieś sprawdzone Atraktory przydatne podczas spinningowania?
  7. Gratulować zwycięzcom, dziękować pokonanym... Piękne fotki, i ta rywalizacja... Super konkursiwo...
  8. Kołowrotek szukaj nie za duży (20), z dobrym przełożeniem... Jeśli chodzi o wędkę, to z samego opisu wygląda ok, na dobry początek może być. Im mniej części składowych, tym lepsza praca wędziska...
  9. Tammyy

    Bolonka dla męża

    Jedyne, co można polecić, to niech nigdy nie zapomina doceniać skarb, jaki ma w domu, czyli żonę, która podziela jego pasję... Gratulacje dla Was obojga...
  10. I ta radość, że jeszcze troszkę z danym okazem będzie można stoczyć bój...
  11. Fajny dach Okno.Miejmy nadzieję, że krety nie wlezą...
  12. Fajnie podebrał... http://www.wedkarstwotv.pl/filmy-wedkarskie/wywiady/1110-gigantic-brown-trout#comment-18318
  13. Może mały temacik założyć, w którym można by wklejać foty z wypuszczania złowionych okazów?
  14. A co na to rybki? Zostawisz im czasem choć troszku???
  15. No i te widoki oczywiście...
  16. Tammyy

    Znalezione w sieci

    Zawsze znajdzie się jakaś zakała społeczna...
  17. Pięknie mu poszło... Nie sposób zacząć od dużej sztuki, ale uczyć się krok po kroku... Gratulacje
  18. I własne rzecz jasna.
  19. Z albumu: Moje Karpie

    Kolejny z tego dnia...
  20. Z albumu: Moje Karpie

    Złowiony w upalne, niedzielne popołudnie...
  21. Tammyy

    Spławikowe 2012

    Hej Nicco, Łowiliśmy na kanapkę z białego i kukurydzę Tutti Frutti, a zanęta - sklepowa dedykowana Trapera (Karp, Lin, Amur, Karaś, Leszcz) + puszka tuńczyka. Przednia zabawa! Białe dodatkowo aromatyzowałem wanilią...
  22. Spoko. Cieszę się, że i ja potrafię w czymś pomóc...
  23. Tammyy

    Spławikowe 2012

    W niedzielę wybrałem się na rybki na staw należący do mojego kumpla z pracy... Tym razem zamiast Barta, który jest na wakacjach i zapewne gdzieś błystkę moczy, zabrałem mojego ojca, który łowił ryby po raz pierwszy od ponad 20 lat!!! "Tego się nie zapomina" - powiedział z uśmiechem, zarzucając spokojnie koło pobliskich trzcin... Długo nie potrwało i zaraz holował do brzegu pięknego karpia... Potwór miał około 12 cm długości, ale za to jaką frajdę czuł ojciec zwijając żyłkę, tego chyba nie da się opisać... Cała wyprawa trwała jakieś 6 godzin, choć wydawało się o wiele mniej... Na koniec kilka fotek z naszymi "okazami"... Już planujemy następną wyprawę, tylko czekamy na Barta...
  24. Pewnie chodzi o kurkumę, tylko nie wiem jak jej zapach będzie działać na rybki...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...