Skocz do zawartości

Max_2015

Forumowicz
  • Postów

    11
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Max_2015

  1. A moja polówka ze mną jeździ jak jej sie oczywiście chce i nie marudzi. Także nie jest tak źle ) Pozdrowionka
  2. Obcowanie z naturą, taka niepewność, weźmie czy nie, cisz spokój. Przy obecnym trybie zycia niestety jest ot potrzebne jak - rybie woda - )
  3. A to pomysł przedni Aha mam tez pytanko, jak dodac zdjecia ?? Przez ten hosting na stronie ??
  4. A no to sprobuje je podeslac.To znaczy wiesz ja tak pamietam że to sie nazywalo Rex bo to wujek wygral w zawodach idal mi kupe lat temu jak bylem dzieciakiem.
  5. A ja złowiłem na Wiśle leszcza ok. 3 kg. na żwyca. Wziął na uklejkę A kolega złowił sandacza podczas ściągania wędki na dużą kulkę chleba z zniemniakiem ) A na srtawie gdzie chodzę czesto karasie brały na jarzębine )
  6. Zgadzam się z Tobą. Owszem, czasem popatruje, ale prowadzący jakos mi nie podchodzi ) Natomiast jest fajny program prowadzą go Czesi. Na Polsat Play. Nie pamietam tytułu, ale łowili sumy i drapieżniki na spining. to chyba bylo "ze spiningiem na drapieżniki" Jest tam masa ciekawych informacji.Pozdrawiam
  7. No właśnie super temat Otóż ja zaczynałem od wędki leszczynówki zrobionej przez mojego dziadka . Ale była składana, dziadek porobił skówki miala przelotki i kołowrotek taki szpulowy, radziecki kupiony w sklepie Spławik oczywiscie z pióra gęsiego. No i spining Germina do tego kolowrotek delfin radziecki także ) I łowiło się na to doskonale. A do dziś mam kolowrotek Rex. Nie wiem czy pamiętacie takie cudo. Do tej pory sprawuje sie doskonale.
  8. No naprawdę tak patrzę i oczom nie wierzę. Pogratulować koledze "kolekcjonerowi"
  9. Jak dla mnie to ukleja. Pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...