Skocz do zawartości

ms80

Forumowicz
  • Postów

    80
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O ms80

  • Urodziny 09.06.1980

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Gdańsk
  • Zainteresowania
    wędkarstwo

Wędkarstwo

  • Lubię
    Wędkarstwo spinningowe
  • Mój rekord
    brak

ms80 Osiągnięcia

Enthusiast

Enthusiast (6/14)

  • First Post
  • Collaborator Unikat
  • Week One Done
  • One Month Later
  • One Year In

Najnowsze odznaki

4

Reputacja

  1. Oznaczenie 6BB oznacza wyporność 6xBB, czyli 6x 0,4g = 2,4g.
  2. Panowie, musicie rozróżnić jezioro prywatne (całkowita własność właściciela) i jezioro dzierżawione od RZGW. W pierwszym przypadku właściciel decyduje o zasadach, w drugim wszystko musi być zgodne z RAPR (lub przepisy mogą być zaostrzone). Właśnie dlatego w wodach PZW współmałżonek musi mieć Kartę wędkarską (bez opłacenia składek). W drugim przypadku jeżeli nawet dzierżawca przymyka na brak karty oko, to nawet podczas przypadkowej kontroli (akurat może przejeżdżać Policja lub Straż leśna), bez udziału właściciela i mandat pewny - "dura lex sed lex". Nie wiem jak to jest w przypadku dzierżawy od innych podmiotów niż RZGW np. Lasów Państwowych, ale może być podobnie.
  3. Wszystko to kwestia w jaki sposób łowisz i jak masz skonstruowany zestaw. 1) Jeżeli używasz zestawów przelotowych, to dodajesz śrucinę (AAA lub SGG) i całe obciążenie skupiasz - jednocześnie pełni ono funkcje gruntomierza. 2) Jeżeli łowisz zestawami ultralight (delikatnie i lekkie zestawy), to zdejmujesz kilka śrucin i zakładach gruntomierz na hak. 3) Jeżeli używasz cięższych zestawów, gdzie spławik zaczepiony jest na stałe, to możesz założyć dodatkowe śruciny lub lekki gruntomierz (tak jak napisał Nikoś), a jeżeli jest potrzeba zamontować, to dodatkowo zamontować spławik o większej wyporności. 4) Jest jeszcze opcja z bolonką - mierzysz za pomocą bolonki, a potem odmierzasz na zestawie - problem, to ocena właściwej odległości wytypowanych miejsc od brzegu (najlepiej mieć te same kołowrotki w obu zestawach i żyłkę, i liczyć ilość obrotów korbką). Metoda trochę kłopotliwa, ale dużo zawodników ja stosuje. Mi osobiście najlepiej podoba metoda z przelotem, albo gdy łowię zestawami bardzo lekkimi ( wtedy nie zarzucam daleko zestawu)
  4. ms80

    Radunia

    Jarek, ale chyba to jest odcinek nizinny, jak się nie mylę?
  5. Widzę, że połowiliście Fajna relacja.
  6. Czasem skarbnicy kół pracują w sklepie lub bywają w określone dni i mozna to tak załatwić - słyszałem, ze niektóre koła tak funkcjonują. Normalnie powinieneś miec egzami, ale teraz dla PZW liczy się kolejna "sztuka" w szeregach, więc całkiem prawdopodobne, że nie będzie egzaminu.
  7. Kwestia tylko na co i gdzie polujesz. Kiedyś byłem zafascynowany obrotówkami (Mepps) i wydawało mi się, że nie ma lepszej przynęty. Teraz, gdy poluje na kropki, wobler to moja podstawowa przyneta. W niektórych sytuacjach, to jest jedyna przyneta, która mozna włąściwie podać rybie pod nos. Woblery mozesz lekko poszarpywać - dobre woblery naogół odskakują w bok, a to powoduje u drapieżnika agresję. Wszystko zależy też od przynety którą posiadasz. Możesz zwijać jednostajnie, ale czasem podszarpywanie daje ciekawe efekty. Wszystko zalezy od Twojej inwencji.
  8. Myślę, że Twoje jigi na pstrąga też były by dobre.
  9. A w jakich godzinach macie plany? Ja zastanawiałem się nad odcinkiem poniżej Somonina (niedaleko od m. Borcz) - nigdy tu nie łowiłem i chciałem zobaczyć czy jest jakaś szansa.
  10. Ja myślę, że może mieć rację - w Polsce prawo jest tak zakecone, że szkoda gadać... Np. ostatnio nie dostałem dofinansowania studiów z pracy, bo ustawodawca się pomylił i nie sprecyzował ustawy (a chciał dobrze) - w myśl niej mój pracodawca ponósł by dodatkowe koszty poza finansowaniem moich studiów.
  11. A ja słucham Satrianiego, śpiewa średnio, ale za to świetnie gra na gitarze. WIelu muzyków sie uczyło graću niego (np. Kirk Hammentt z Metallica) "stare" Lady Pank też jest ok.
  12. Jarrego z forum pzw.gda.pl nie przekonasz - uważa, że tam też czasem schodzi się "o kiju", a u nas pełno ryb, tylko trzeba umieć łowić. Pracujesz w norweskiej firmie, że tak się uczysz tego norweskiego?
  13. Oczywiście, że łatwiej zaciąć pływającą, ale to też kwestia wiatru, odległości, masy zestawu i techniki zacinania.
  14. Zamiast koszyczków mozna użyc ołowiu. Nawet najmniejszy koszyczek, nawet bez ołowiu, z zanetą będzie więcej wazył niż 30g, chyba, że będzie wykonany we własnym zakresie (mały), ale jeżeli nie masz doswiadczenia, to lepiej nie eksperymentuj, bo mozna uszkodzić kij.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...