-
Postów
1 712 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez ryukon1975
-
Wasze osiągnięcia w różnych zawodach i konkursach wędkarskich
ryukon1975 odpowiedział ~Piotr~ wna temat w Ogólne Rozmowy
Ryb które spełniały tak zwane normy medalowe złowiłem tyle że dawno przestałem liczyć. Były tam klenie, brzany, jazie, świnki, certy, leszcze, miętusy, okonie, karasie jakiś sum i penie jeszcze inne by się znalazły. Żadnej nigdzie nie zgłosiłem. Kilka lat współpracowałem z firmą Dragon. Pojedynczych przypadków jak na przykład złowienie po dwóch tygodniach upatrzonej ryby czy złowienie tej samej ryby w ciągu godziny nie będę opisywał bo właśnie piję kawę a przed siódmą muszę wyjść pracować. Czasu by brakło do wieczora. Wędkarz zaś ma pamięć dobrą, musi mieć inaczej zapomni to co jest mu potrzebne to co składa się na doświadczenie. Nad wodą spędziłem dziesiątki tysięcy godzin. Pomimo że ostatnie dwa lata są uboższe w wyjścia nad wodę poznałem ją i jej okolice na tyle dobrze że czuję się tam jak w domu. Ekosystem wodny to układ dynamiczny ale są w nim jednak pewne stałe które znał już Wyganowski i od jego czasu one się nie zmieniły. Prawdopodobnie to jest dla mnie najważniejszym osiągnięciem. Wiem że zawsze mogę tam wrócić i nic się dla mnie nie zmieni, tam zawsze będę u siebie. Jak widać podejścia do osiągnięć mogą być indywidualne czyli różne. -
Krótki kij spinningowy, dlaczego dobierasz do niego kołowrotek Picker czyli gruntowy? Pomimo że patrząc na jego dane techniczne to gruntowy jest on tylko z nazwy.
-
Kołowrotek Ryobi Slam vs Ryobi Zauber vs Daiwa Fuego
ryukon1975 odpowiedział LukaszPisz wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
-
Kołowrotek Ryobi Slam vs Ryobi Zauber vs Daiwa Fuego
ryukon1975 odpowiedział LukaszPisz wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Dlatego srać Daiiwe za dwie czy trzystóki jak można za te pieiądz kupić coś znacznie lepszego Peen FiNn Noir -
Kołowrotek Ryobi Slam vs Ryobi Zauber vs Daiwa Fuego
ryukon1975 odpowiedział LukaszPisz wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Tu zaczyna się Shimano czy Daiwa. Miałem Daiwy za te około 300 zł lata temu jak się zepsuły i rozkręciłem do naprawy to śmiech. Materiał niczym butelka PET pokryty lakierem. Oczywiście firma takie tanie produkuje bo nie może się opierać tylko na klientach z wysokiej półki żeby funkcjonować i dobrze zarabiać.Dlatego też produkuje byle co żeby przerób pieniądza szedł. Miałem 30 szt Ninja w domu jak sklep się pomylił z adresem jakoś żadna mnie nie przekonała i kurier odebrał dwa dni później w komplecie. -
Kołowrotek Ryobi Slam vs Ryobi Zauber vs Daiwa Fuego
ryukon1975 odpowiedział LukaszPisz wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Nie odrzucam całkowicie tylko wybrałem ten który uważam za lepszy i znam bardzo dobrze z praktyki. Jeśli chodzi o masę to dziś kołowrotki w rozmiarze 3000 ważą w skrajnych przypadkach do 330 g (dotyczy to np. Pennów wykonanych w stu procentach z metalu) więc ciężkich nie ma wszystkie są lekkie. Osobiście wybrałbym zapewne klasyczny model czyli numer 2. -
Kołowrotek Ryobi Slam vs Ryobi Zauber vs Daiwa Fuego
ryukon1975 odpowiedział LukaszPisz wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Tylko że właśnie ten z powodu najniższej wagi kompletnie nie pasuje do Sg4 12-35 g który jest już dość topornym kołeczkiem a do tego dochodzi obsługa ciężkich przynęt. Wybrałbym model cięższy i mocniejszy a tu w Zauberze akurat jest z czego wybierać. -
Kołowrotek Ryobi Slam vs Ryobi Zauber vs Daiwa Fuego
ryukon1975 odpowiedział LukaszPisz wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Ryobi Zauber. Ryobi Zauber. Ryobi Zauber. Ryobi Zauber. Ryobi Zauber. Wybrałbym bez najmniejszych wątpliwości Ryobi Zauber. Tylko że u góry masz ich pięć i każdy inny. Należy wybrać odpowiedni do parametrów wędziska. -
Biorąc pod uwagę materiały z jakich wykonuje się kołowrotki oraz siły jakie na nie działają to szybciej zakończy on żywot w koszu na śmieci jak się "dotrze". Kołowrotek to nie silnik.
-
I ten klucz otwiera wszystkie drzwi jeśli chodzi o łowiska komercyjne.
-
Tylko co na tm zgłoszeniu to społeczeństwo zyska? Czy naprawdę trzeba to zgłaszać skoro na terenie kraju takich łowisk jest tysiące i wszyscy o tym wiedzą ze stróżami prawa którzy też tam łowią włącznie? Czy takie zgłoszenie to nie będzie tylko i wyłącznie ucięcie czyjejś pracy którą robi dla zysku ale jakby nie patrzeć i dla wędkarzy. Ogólnie taka kara byłby chyba precedensem na skalę kraju i wiązała się z zamknięciem tysięcy łowisk. Co wtedy poczęliby wędkarze niezależnie od tego czy mają karty czy nie? Mnóstwo z nich jest z takimi łowiskami związane bardzo mocno lub nawet całkowicie. Jednak tak jak pisałem wcześniej to tylko rozważania teoretyczne. Realny świat pokazuje coś zupełnie innego.
-
Jednak znaczy to że jest to kolejny paragraf z tak zwanego "martwego prawa". Niestety ale Polska jest tak obstawiona takimi przepisami że gdyby wszystkie egzekwować to by się okazało że od wstania z łóżka do dojścia rano do sklepu po chleb złamałbym ich co najmniej kilka lub może i kilkanaście. Jednak to już rozważania czysto teoretyczne więc od każdego indywidualnie zależy czy będzie trzymał się papieru czy realiów.
-
Dlaczego legalnie nie wolno łowić skoro na stronach są wyraźne opisy że karta nie jest wymagana? Łowiska te funkcjonują od wielu lat mają się dobrze i nie słyszałem żeby na którymkolwiek z mojej okolicy ktoś zapłacił jakąś karę. Gdyby to było niezgodne z prawem to już sam opis o nie wymaganiu karty byłby namową do jakiegoś tam występku i mógłby być karany.
-
Jest dużo stron z opisem takich łowisk. Poszukaj takiego które Ci odpowiada lokalizacją. Przykładowe łowisko.
-
Oczywiście, tradycyjny kij o długości 2,7 m i masie 170-180 g nigdy nie zostanie wyważony przez kołowrotek Daiwy w rozmiarze 3000-4000 z dodatkiem LT ( czyli duża pojemność szpuli a kołowroteczek lekki około 250 g). Wszystko w rękach wędkarza a nie firmy. Ty wybierasz a sprzętu na rynku mnóstwo.
-
Jedna w tym jest prawda YouTub każdy osioł tam jest profesorem. Jeśli szukasz nauki to nie tam gdzie za 200 zł kamera i profesor z kogoś kto łowi rok i nie ma pojęcia o wędkarstwie. Doradców dziś wielu, marketing i reklama są najlepszymi. Zdanie wędkarza z doświadczeniem mało znaczy dlatego ci najczęściej nie zabierają głosu.
-
Jakoś nie wierzę . jak ja pierwszy raz wybierałem się na ryby to patrzyłem żeby mieć żyłkę i haczyki a o takich pierdołach jak wyważanie zestawu dowiedziałem się po latach. Bajki. Trochę bym się bał. Kołowrotek 600 g kij niechby 300 g plus dodatki kilogram. Ile czasu można tym rzucać i sprawnie operować? Chyba że tylko rzucić i położyć ale to ze spinningiem nie ma nic wspólnego. Ja ze starej szkoły mnie kołowrotek 300-320 g nie przeraża ale dziś LT i podobne skróty kołowrotki czy kije z papieru bo młodzi nie podniosą. Nie zważając na to że to jest zrobione kosztem żywotności i mocy.
-
Za dużo myślisz za mało łowisz, już dawno poznałbyś najprostszą i jedyną odpowiedź.
-
Nikt tak nie wyważa wędziska bo to praktycznie niemożliwe, kołowrotek musiałby ważyć naprawdę dużo pewnie z 600 g lub więcej przy krótkim dolniku. Szczególnie używając kołowrotków Daiwa o których wspominasz z symbolem LT które są duże i lekkie a to już totalna katastrofa co do wyważania wędzisk dłuższych i cięższych. Ogólnie dziwi mnie że masz problem z wyważeniem stosunkowo krótkiego wędziska 2,4 m. Kołowrotek rozmiar 3000 o masie 300-320 g i nie ma więcej myślenia. Wyważenie ma wyjść na początku tej jak napisałeś "rękojeści" a nie na środku.
-
-
Jeśli chodzi o szukanie to po autorze zawsze coś więcej można znaleźć.
-
Tu masz coś ciekawego link czysto przykładowy więc szukaj gdzieś nowej czy tańszej. Ja za nówkę zapłaciłem 30% tej ceny, inna sprawa że to kilka lat temu było.
-
Wykonano.
-
Więc tak na początek co najwyżej na młodszego gumofilca mogę zasłużyć.
-
Absolutnie nie. Tak trochę stojąc z boku ale w pełni spokoju czekam na dalszy rozwój sytuacji i zastanawiam się nad zakupem już tych stuprocentowych gumofilców żeby rozwiać wasze wątpliwości co do moich chęci wstąpienia do tego klubu o którym jeszcze nic nie wiem.
