Skocz do zawartości

ryukon1975

Zespół AS
  • Postów

    1 712
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez ryukon1975

  1. Gdyby tak naprawdę się przejąć tym co się w tych cenach dzieje to niejeden z kupujących w tym domu wariatów by wylądował. Dlatego trzeba się cieszyć że są ograniczenia, pierwsze w postaci myślenia a jak go braknie to jeszcze zawartość kieszeni powstrzymuje.
  2. Byli sprzedawcy i z Polski niewiele taniej dawali. Skoro ich nie ma najprawdopodobniej sprzedali. Trudno dziś myśleć na zaś i planować w tym temacie bo ceny i oferty zmieniają się częściej jak pogoda.
  3. Plecak. Plecak jesienny a tu już plecak wędkarski. Naprawdę ten napis Daiwa tyle jest warty? Takich przekrętów jest masa. Próbują zarobić wędkarze wystawiając na facebooku za grube pieniądze to co kupili na aliexpress za grosze, próbują zarobić producenci. Jeśli chodzi o firmy to głównie pojawiają się marki japońskie a może tylko ich logo. Firmy europejskie takie jak Westin czy Savage Gear i inne tam nie występują.
  4. Aliexpress porównanie do allegro.
  5. Człowiek dziś nieustannie do czegoś dąży. Wyżej, lepiej, szybciej. Są to duże cele życiowe jak i drobiazgi, dziś mogę chcieć kupić buty, jutro coś dobrze zjeść a pojutrze "tylko" wypocząć czy wyjść na ryby. Jak widać nie koniecznie muszą to być rzeczy materialne. Żeby do wszystkiego dojść człowiek musi podejmować decyzje, często szukać kompromisów. Jedną z podstawowych i zarazem pierwszych decyzji na drodze do celu w wędkarstwie jest wybór sprzętu. Wybór sprzętu nie jest prosty. Jest wręcz bardzo trudny szczególnie dziś. Ogrom sprzętu na rynku, reklamy i nieustający nacisk na klienta sprawia że wędkarze często się gubią. Przestają widzieć różnicę pomiędzy tym czego chcą a tym czego potrzebują. Jednym z najlepszych tego przykładów jest posługiwanie się tak zwaną rozmiarówką. Przykładowo ktoś pisze że łowi płocie na hak nr 14 z białymi robakami jako przynętą. Można tak było pisać dwadzieścia lat wstecz ale nie dziś. Dziś hak nr 8 firmy A mieści się na paznokciu zaś ósemka z firmy B pozwoliłaby zatrzymać nawet dużego człowieka szczególnie gdyby miał małą tolerancję na ból. Ktoś bez wiedzy robiąc zakupy w internecie kupi kilka opakowań haków zanim trafi na właściwe. W asortymencie kołowrotków powstał identyczny bałagan. Kołowrotek wielkości 3000 może ważyć 200 g a inny 330 g a ciągle jest wielu wędkarzy którym nie przeszkadza tak duża różnica w faktycznych rozmiarach i związanej z tym mocy. Szpula pierwszego ma pojemność 200 m żyłki 0,30 mm, nic to że ta żyłka waży prawie tyle co ten kołowrotek a jej wytrzymałość przekracza kilka razy moc jego hamulca. W najmniejszym stopniu poza rozmiarem podanym przez kogoś z danej firmy nie zwracają uwagi na takie rzeczy jak masa kołowrotka oraz pojemność szpuli w celu określenia faktycznych rozmiarów i celów do jakich można go użyć. Właśnie te rozmiary są potrzebne podczas doboru zestawu. Jedyna rzecz w jakiej większość firm była zgodna to odjęcie od kołowrotków zapasowej szpuli która kiedyś była standardem nawet w najtańszych modelach. Dziś zakup dodatkowej szpuli potrafi stanowić czterdzieści procent wartości nowego kołowrotka. Trudno też wskazać konkretne modele sprawdzone na dłuższym dystansie czasu. Mamy obecnie początek roku. Pojawi się sporo tzw. "nowości" jedyne co je łączy to cena nieadekwatna do ich wartości. Za 2-3 lata będą tańsze o połowę a za 5 lat znikną z rynku a na ich miejsce pojawią się kolejne. Zostaną wycofane z ofert i produkcji zanim zostaną ocenione, taki cykl trwa już od wielu lat. Piszę tu oczywiście o sprzęcie niższej i średniej półki. W żaden też sposób nie chcę też umniejszyć jakości tym wędziskom, pewnie i są dobre jak i ich poprzednicy. Prawdziwe nowości są również ale dostępne dla nielicznych głównie z powodu ceny. Rewolucje głownie w zakresie materiałów też z pewnością są możliwe. Jednak żadna firma nie wprowadzi technologii na które będzie stać jednostki a w związku z tym się nie sprzedadzą. Rynek to potwierdza, są w sprzedaży wędziska w cenie pięciu czy dziesięciu tysięcy a nawet droższe, jakoś niewiele osób się na ich temat wypowiada. Pomijam wszelkie nazwy firm bo właśnie one (nazwy nie firmy) sprawiają że zazwyczaj młodzi zapatrzeni w nie kupują nie to co potrzebne jak wspomniałem na początku ale to co głośne. Często sprawia to że młody wędkarz nie kupi tego czego potrzebuje ale to co chce mieć z zupełnie innych przyczyn. Nic też nie napiszę na temat ceny wędzisk. Cóż można napisać ocenach jak ten sam kołowrotek kosztuje na Aliexpress 204 zł a na Allegro 1250zł? Jeśli plecak kosztuje 85 zł a ten sam z logo firmy dwa razy tyle? Każdy musi to ogarnąć sam. Ogólnie sprzęt na rynku jest dziś dobrej i w miarę porównywalnej jakości. Najważniejsza jest umiejętność wyboru tego sprzętu dla swoich potrzeb. Dlatego już tylko indywidualnie od wędkarza zależy jakie elementy wędki kupi i jak będzie wyglądała wędka w końcowym efekcie. Zaś fakt czy ktoś wydaje na sprzęt i wędkarstwo ogólnie 2 000 zł rocznie czy też tygodniowo to już sprawa w którą się nie powinno wnikać. Trudno też wskazać konkretne modele sprawdzone na dłuższym dystansie czasu. Mamy obecnie początek roku. Pojawi się sporo tzw. "nowości" jedyne co je łączy to cena nieadekwatna do ich wartości. Za 2-3 lata będą tańsze o połowę a za 5 lat znikną z rynku a na ich miejsce pojawią się kolejne. Zostaną wycofane z ofert i produkcji zanim zostaną ocenione, taki cykl trwa już od wielu lat. Piszę tu oczywiście o sprzęcie niższej i średniej półki. W żaden też sposób nie chcę też umniejszyć jakości tym wędziskom, pewnie i są dobre jak i ich poprzednicy. Prawdziwe nowości są również ale dostępne dla nielicznych głównie z powodu ceny. Rewolucje głownie w zakresie materiałów też z pewnością są możliwe. Jednak żadna firma nie wprowadzi technologii na które będzie stać jednostki a w związku z tym się nie sprzedadzą. Rynek to potwierdza, są w sprzedaży wędziska w cenie pięciu czy dziesięciu tysięcy a nawet droższe, jakoś niewiele osób się na ich temat wypowiada. Tyle uwag ogólnych na temat dzisiejszego rynku. Niżej napisałem kilka zdań na temat doboru sprzętu na przykładzie wędziska. Jako że nie sposób ogarnąć kije do wszystkich metod i technik w jednym tekście oprę się na przykładzie ciężkiego feedera do połowów w rzece w trudnych wiosennych warunkach które właśnie się zbliżają. Wiele z tego co tu napiszę można z pewnością odnieść do wyboru wędzisk w ogólnym tego znaczeniu. Tu właśnie jawi się pole do myślenia i działania dla wędkarza. Od tego jakie podejmie decyzje zależy czym i jak będzie łowił oraz jak się z tym będzie czuł przez ten często długi czas. Od czego zacząć warunki a potrzeby Wiosenna rzeka stawia dla wędki gruntowej w tym przypadku feedera naprawdę duże wyzwanie. Najczęściej podniesiony stan wody czyli ogólnie spora głębokość jak i uciąg wody. Należy brać pod uwagę że dodatkowo ten nurt będzie wzbogacony poprzez liście które zalegają wszędzie od jesieni, patyki gałęzie i inne niespodzianki. W takiej właśnie wodzie chciałbym mieć możliwość swobodnego operowania ciężarkami o masie 150-200 g. Jest to wystarczający ciężar do położenia przynęty w okolicach brzegu i w zwolnionym nurcie przy wysokim stanie wody. W takich miejscówkach zazwyczaj przebywają wtedy ryby. Po pierwsze mają tu pokarm wymywany przez nurt z brzegu i naturalnie zajmują takie stanowiska. Po drugie nie tracą zbędnie energii która byłaby potrzebna do ciągłego przebywania w głównym nurcie co też jest ich naturalnym zachowaniem. Główny nurt zaś jest wtedy pusty i jałowy. Wędzisko w tym przypadku powinno spełniać kilka warunków. Pierwszy warunek kij musi mieć odpowiednią długość. Najczęściej wybierałem tu standardowe 3,9 m. Dzięki długości kija ograniczymy do minimum odcinek żyłki znajdujący się w wodzie. Pozwoli też ominąć nam wszelkie przeszkody przy brzegu a jest ich bardzo dużo. Jeszcze nie jest to letnia rzeka z wydeptanymi stanowiskami i ścieżkami które do nich prowadzą. Drugim warunkiem jest jego ugięcie czyli praca. Jeśli użyjemy tu wędziska miękkiego o ugięciu parabolicznym to masa ciężarka plus ogromna siła nurtu napierająca na żyłkę nawet nie wspominając o liściach i trawach które na niej się zbierają zamienią szybko to wędzisko w łuk. Sam widok takiego obrazu jest żałosny a próby zapanowania nad zestawem w takich warunkach źle dobranym kijem jeszcze tą klęskę pogłębiają. Daltago najlepsze są twarde kije progresywne. Warunek ostatni pomimo że wydawałoby się najważniejszy i powinien być wymieniony jako pierwszy to ciężar wyrzutowy wędziska. Potrzebny jest feeder bardzo ciężki nawet na tych jeszcze nie największych rzekach minimum to 180- 200 g. Mam na myśli oczywiście rzeki nie małe cieki o szerokości 3-5 m pomimo że i na takich wodach już feederem długości 3 m i ciężarze wyrzutowym 60 g nie da się raczej łowić. Kolejną rzeczą na jaką należy zwrócić uwagę jest materiał z jakiego wykonano wędzisko. W tym przypadku jest to CARBON 24T. Węgiel sprawdzony i używany od lat. Bardzo dobrze spisuje się przy wędziskach gruntowych. Bardzo mocny i odporny na urazy mechaniczne. Materiał stanowi o charakterze wędziska. Gdyby ktoś dał mi przykładowo do ręki spinning o cw do 10 g z Carbonu 24T (którym spokojnie bym rzucił przynętę o masie 20 g) to bym go nawet nie brał pod uwagę ale tu piszemy zupełnie inną bajkę. Ważny jest też fakt że producent opisał kij prawidłowo, szczerze i prosto nie wymyślał niczego żeby mieszać głowie potencjalnemu nabywcy. Wspomniany wyżej ciężar wyrzutowy jakby nie patrzeć jest już dość znaczny. Żeby więc całokształt budowy wędziska miał jakikolwiek sens musi być on poparty odpowiednim zbrojeniem. Użyte do tego komponenty powinny być bardzo mocne i prawidłowo zamontowane. Należy zwrócić uwagę na każdy z nich. Mocowanie kołowrotka który też będzie duży i ciężki musi być solidne. Bez fajerwerków to nie spinning UL o cw 5 g gdzie można się bawić w cudeńka. Przelotki najlepiej osadzone na trzech stopach. Grubościenny blank wykonany z mocnego materiału dobrze gdy wzmocniony jest już oplotem przy tej mocy. Przy ciężkiej gruntówce używa się już żyłek o sporej średnicy czasem innych rozwiązań w zestawach końcowych dlatego wskazane są przelotki o dużej średnicy na szczytówkach sygnalizacyjnych. Przy takich kijach lubię też jeśli dolnik jest wykonany z pianki EVA. Pozwala to na bezproblemowe utrzymanie go w czystości, zaś błoto i ogólnie brud to w wiosennym wędkarstwie gruntowym standard. Jest też znacznie trwalsza jak najlepszy nawet korek. Kluczowe elementy dodam na zdjęciach. Drugą poza łowiskiem sprawą jest główny cel łowienia czyli ryby. Feeder sprawdzi się przy łowieniu większości ryb jakie występują w naszych rzekach. Klenie, jazie, leszcze, brzany jak i inne ryby średnich rozmiarów nie stanowią zaś żadnej przeszkody. Warunki o jakich piszę nie pozostawiają wędkarzowi wielkiego wyboru. Nikt rozsądny na wysokiej przybiórkowej wodzie nie będzie próbował nęcić wybranego gatunku. Musiałby przybić tą zanętę do dna żeby nad nią zapanować. Ogromna siła nurtu który który nosi wszystko we wszelkich kierunkach sprawi że ta zanęta zostanie rozmyta i rozłożona w miejscach których nie da się przewidzieć. Wybór padł na kij Delphin River Trophy NXT X-TREME długość 4,00 m cw 250 g. Jeśli ktoś zechce zobaczyć opis katalogowy i dane techniczne znajdzie je bez problemu. Dlatego nie będę kopiował i wrzucał tu bez potrzeby. Woda nie kłamie w swoim czasie prawdę powie Do tekstu najlepiej podejść spokojnie i z dystansem. Jak wiadomo sprzęt wiąże się z pieniędzmi a to już mieszanka bardzo złą. Wędkarstwo nie nauka ścisła gdzie jest tylko jedna prawidłowa odpowiedź. Jednak i tu wszystko musi być wyważone. Wyważone tak jak to wędzisko. Oczywiście nie chodzi mi tu o wyważenie czysto fizyczne oparte na masie. W ten sposób nie da się kija wyważyć w żaden sposób i nikt tego nie robi. Środek ciężkości wypadnie w połowie masy którą stanowi kij bez względu czy jest to spinning 1,8 m czy bolonka długości 8 m. Pisząc że wędzisko jest wyważone mam na myśli że jego konstrukcja jest od podstaw przemyślana, uzbrojone jest we właściwe komponenty dzięki czemu stanowi pełny produkt końcowy. Wyrażenie wyważony ma kilka znaczeń więc każdy może wybrać według woli. Czy kij da radę i spisze się na miarę oczekiwań pokaże przyszłość. W końcu już prawie marzec będzie można zacząć prawdziwy sezon. Trzeba czymś zapełnić temat "Gruntowe 2023". Jeśli prognozy pogody się sprawdzą mam to mam nadzieję że długo nie trzeba będzie czekać. Kupowanie sprzętu to dopiero początek więc jeśli mnie wydry nad rzeką nie zjedzą ciąg dalszy nastąpi.
  6. Człowiek dziś nieustannie do czegoś dąży. Wyżej, lepiej, szybciej. Są to duże cele życiowe jak i drobiazgi, dziś mogę chcieć kupić buty, jutro coś dobrze zjeść a pojutrze "tylko" wypocząć czy wyjść na ryby. Jak widać nie koniecznie muszą to być rzeczy materialne. Żeby do wszystkiego dojść człowiek musi podejmować decyzje, często szukać kompromisów. Jedną z podstawowych i zarazem pierwszych decyzji na drodze do celu w wędkarstwie jest wybór sprzętu. Zobacz cały artykuł
  7. Zgadza się ogólnie przyczyn może być kilka ja jak widać wymieniłem tą najczęstszą czyli jak z ryby zrobić cudo z bajki nie zagłębiając się w temat. Mnie raz ktoś podejrzewał o fotomontaż tylko dlatego że szczupak w chwili robienia zdjęcia zgiął płetwę ogonową w stronę skąd padało światło słoneczne i wyszły z tego kolory nie z tej ziemi. Tylko tyle wystarczyło.
  8. Chcesz łowić na typową gruntówkę wędziskiem zupełnie do tego nie przystosowanym. Niestety ale nie ma to najmniejszego sensu. Ciężarek o którym wspomniałeś o masie 20g nic nie znaczy na rzece, szkoda czasu. Tam gdzie połowisz z takim ciężarkiem połowisz i ciężkim zestawem spławikowym. Lepiej już łowić z użyciem spławika. Istnieją takie metody jak przystawka, przepływanka czy bolonka. Kij masz dość długi spokojnie połowisz w spokojniejszych miejscach przy brzegu. Przy okazji wiele się nauczysz dlatego że takie łowienie podczas którego przynęta leży czasem 4-5 m od wędkarza wymaga naprawdę sporych umiejętności. Szczególnie pod względem zachowania się na łowisku. Także ogólnie kij typu match nada się na rzekę ale z pewnością nie jako gruntówka.
  9. Szczupak jest bardzo ciekawym gatunkiem. Atrakcyjny dla wędkarzy dlatego że żeruje cały rok w tym w najlepszym ciepłym okresie. Można go łowić z powodzeniem od początku maja aż do końca roku. Jest aktywny prawie całą dobę. Bierze na przynęty naturalne jak i sztuczne. Wobec tych wszystkich danych powinien być rybą bardzo łatwą ale wcale tak nie jest. Może oprócz mniejszych osobników które w zapale żerowania wieszają się na co tylko popadnie. Dają tym sporo radości początkującym. Ogólnie jednak trzeba dużo czasu żeby dobrze poznać gatunek. Niżej ryba około 60 cm złowiona nocą na martwą rybkę, przyłów podczas łowienia miętusów.
  10. ryukon1975

    Gruntowe 2023

    Wędkarstwo gruntowe podejście pierwsze. Przygotowałem wczoraj przynęty, spakowałem plecak. Miało być takie lekkie wyjście z jedną wędką i spacer brzegiem rzeki. Niestety wędka nowa, plecak nowy ale bieda stara. Wczoraj w miarę ciepło i dobrze dziś pada i mocno wieje. Więc z planów nic. Napisano tak dla tych którym też coś dziś nie poszło i coby oni nie płakali ale ze mnie się śmiali.
  11. Jeśli chodzi o "promocje" to jest ich sporo. Można mierzyć znacznie wyżej. Wędziska z grudnia które kosztowały po 500-700 zł a zostały wycofane z katalogów/ofert na bieżący rok można kupić za pół ceny. Temat ciekawy ale wiem że z góry przebije go hasło "nowość 2023".
  12. Właśnie dostałem akcesoria do ciężkiego feedera które użyję do montażu zestawów. Ciężarki, krętliki, agrafki z krętlikiem, żyłka, plecionka na przypony oraz haki. Wszystko z firmy Mistrall oprócz haków które są z firmy Hayabusa wyglądają naprawdę solidnie tylko rozmiar nr 8 jest dużo większy jak nr 4 w Owner. Taki to już niestety dziś urok wszelkich rozmiarówek od kołowrotków zaczynając a na hakach kończąc. W sumie mógłbym wszystko jest skompletowane do gruntówki na rzekę tylko temperatura i wiatr mnie zatrzymuje.
  13. Będziesz łowił najprawdopodobniej z brzegu. Dlatego kij powinien mieć minimum 2,4 m do nawet 2,7 m. Chcesz połączyć dwa trochę różne gatunki. Wędzisko powinno być szybkie, cięte i dynamiczne nie lejąca się klucha. Wszystko w tym temacie zależy od materiału z jakiego będzie wykonane. Jednak jego ugięcie pod obydwoma gatunkami sprawdzi się jak będzie głębokie. Minimum półparabola czy już stare dobre progresywne. Ciężar wyrzutowy powinien wynosić 25-30 g. Jeśli wybierzesz dobrze kij to przy takim cw obsłuży on w miarę swobodnie przynęty w zakresie 4-25g. Większych raczej na początku nie będziesz potrzebował. Do zagadnienia "niewielkich szczupaków" trudno się odnieść dlatego że znaczna większość chce łowić ryby duże więc nie rozumiem.
  14. Trzeba było nałożyć krętlik na żyłkę i zrobić skrętkę bezpośrednio na nim. To jest wykonalne.
  15. Czemu ma służyć ten odcinek żyłki od krętlika do skrętki? Jedno jest pewne im bardziej skomplikujesz tym częściej będzie się plątać. Najczęściej przy zarzucaniu.
  16. Czołgowe rozwiązania są dobre dla wędkarzy. Niestety dla firm bardzo złe bo towar nie sprzedaje się wystarczająco szybko. Dlatego teraz wiele sprzętu robi się z niczego żeby tylko opchnąć. Młodzi zaś to łykają i nawet nie widzą. Widziałem to ostatnio na facebooku gdzieś koło świąt. Na wszystkich wędkarskich stronach dwa podstawowe pytania jaki dobry feeder i drugie jaki dobry spinning kupić. Odpowiedzi szły wystukane jak jak w kościele. Bez myślenia. Jaki feeder -zawsze Robinson Stinger. Zaś spinning- wszyscy odpowiadali Jaxon Grey Stream. Tak jak dawniej był najsłynniejszy zestaw na okonia DAM Microflex i Daiwa Ninja wszyscy 0 tym pisali i wielu jak widziałem miało. Ile z tego sprzętu jakby nie patrzeć sprzed może roku czy dwóch jeszcze jest na chodzie? Pominę to że te kije tak jeden jak i drugi za tą dobrą stówkę cudem z pewnością nie są. Jednak nie da się pominąć tego że ktoś przestał myśleć. Już nikt nie pyta gdzie chcesz łowić, jak bo feeder naprawdę może być różny. Od takiego 3 m cw 50 g na komercyjne karpiki a może być taki jak dałem wyżej 4 m cw 250 g. Warunki jednak już są nieistotne.
  17. Waży 660 g i będzie chodził z feederem 4 m cw 250 g. Myślę że sobie da radę choć rano czytałem odpowiedzi do pytania o kołowrotek do feedera o cw 150 g to "wędkarze" polecali takie jak Daiwa Ninja o masie 340 g. Jednak tu podejścia są różne ale osobiście wolę coś większego. Kołowrotka z firmy Delphin jeszcze nie miałem. Najgorsi chyba nie są bo jeszcze z 5 lat temu o tej firmie nikt nie słyszał a dziś mają na rynku pewnie więcej sprzętu jak Shimano głównie zapewne dlatego że mają ceny na Polską kieszeń.
  18. Przed wiosną trzeba coś na grube ryby. Niech człowiek wie co w ręce trzyma.
  19. ryukon1975

    Jaki węzeł?

    Skoro od krętlika wychodzą dwie żyłki które są niepotrzebne i nie wiesz co z nimi zrobić znaczy że błąd jest wcześniej. Zrób tak żeby od krętlika wychodziła jedna żyłka a wtedy zwykła pętla i bez problemu dokładasz przypon. Niestety ale żeby to ogarnąć musiałbym widzieć całość a nie tylko wybrany odcinek zestawu, raz wiedzieć co to za zestaw. Żadnego pojęci nie mam czy to mam być zestaw gruntowy czy na spławik i po co ten krętlik przed przyponem?
  20. ryukon1975

    Numer łowiska

    Żadnej kary nie ma za przekroczenie tego obwodu. Obwód poprzedzający jak i kolejny za nim należą do okręgu Tarnów. Więc obowiązuje ta sama opłata. Choć tu było coś wspomniane o wodach górskich więc opłata może być wyższa, dla mnie to historia bo w "moim PZW opłat za wody górskie" nie ma. Jest jednolita opłata na wszystkie wody. Dopiero przekroczenie granicy okręgu i łowienie w sąsiednim jest karane. Będzie to najprawdopodobniej zwykły mandat za łowienie bez wykupionego zezwolenia nie wiem ile to jest obecnie dokładnie, około 300 zł. Chyba że ktoś ma wykupione zezwolenia na sąsiadujący okręg to może łowić. Są jeszcze ewentualne porozumienia ale to książkę by pisać o tych "przepisach", nie wiem czy tamte okręgi takowe posiadają a szukać na ich stronach trochę mi się nie chce. Wiem że okręg w którym ja łowię nie ma żadnych i to mi wystarcza.
  21. ryukon1975

    Numer łowiska

    Teoretycznie masz rację ale właściciel czyli Skarb Państwa tego nie robi. Nigdzie nie tyczy granic bo żaden w tym dla niego interes. Jego własności chroni prawo i to ja odpowiadam za jego złamanie i nikt inny. Przykładowo ja, mieszkam niedaleko lasu państwowego. Czy wiem gdzie jest jego granica? Tak jak tu z tym obwodem, wiem tylko w przybliżeniu. Wiem też że wiedzą to tylko niektórzy bo ktoś kto jest w lesie kilka razy w roku nawet nie wie gdzie szukać znaków który dzieli las na oddziały, działki czy stanowiące jego granicę. Też nie ma granic ale jest Straż Leśna jak utnę jedno drzewo nie na swoim tylko za tą granicą to się mogę dowiedzieć. Jednak to na mojej głowie jest żeby tego nie zrobić a nie na głowie państwa. Państwo tylko namaluje znak na drzewie ale że to biedne drzewo które ma przykładowo 130 lat urosło 2 czy 3 m od granicy to nie jego wina i nikt go nie przesunie. Obwodów jest w okręgu kilka. Ilość znaków potrzebnych by je rozdzielić można by policzyć na palcach. Jednak jak widać tak jest dobrze.
  22. ryukon1975

    Numer łowiska

    Prawnikiem nie jestem ale jakoś nie wydaje mi się że byle dzierżawca wody jak PZW może biegać po jakby nie patrzeć ziemi Skarbu Państwa i tyczyć jakieś granice na własne potrzeby. Granice które jakby nie patrzeć powstały dużo wcześniej lub niezależnie od istnienia PZW. To nie PZW kontroluje na ich podstawie wędkarzy tylko Państwowa Straż. Państwowa bo te granice wyznaczyło państwo. Skoro ustalili że słowo pisane ma wystarczyć to tak musi zostać. Z tego co napisałeś prawdą jest chyba tylko to że PZW potrafi brać pieniądze. Tu jego rola się zaczyna i kończy.
  23. ryukon1975

    Numer łowiska

    Rząd Polski ma dziś naprawdę zupełnie inne priorytety.
  24. ryukon1975

    Numer łowiska

    Pojęcia nie mam kto miałby to robić? Prezes okręgu czy jego sekretarka,kto zajmuje stosowny etat? Wędkarze siedzą cicho bo cisza nad wodą jest dobra. Jednak niektórzy znajdują w tym zabicie nadmiaru wolnego czasu przeczytaj kilka ostatnich tematów tu. Mniej więcej w skrócie. Czy karp koi to karp czy już śledź? Jak zabić rybę żeby nie była zabita? Jak znaleźć granicę której nie widać -czyli ten w którym teraz piszemy. Dla mnie to tematy zakładane tylko w celu prowokowania długiej i bezcelowej wymiany zdań. Wiedziałem o tym od początku bo to nie pierwszy ani drugi temat z tego konta. Może trzeba było przemilczeć bo i tak z góry było wiadomo że nic z tego się nie urodzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...