Mi już kilka razy przydała się wiedza z powyższego poradnika,naprawde fajna sprawa. Można śmiało polecać ten wątek początkującym i nie tylko- wędkarzom.
Bardzo przydatny wątek,w sumie to nawet nie wiedziałem,że tyle czynników jak i samo ciśnienie ma wpływ na branie ryb. Teraz mam zupełnie inny,szerszy ogląd na tą sprawę.
Ja swego czasu miałem taką kontorolę przez straż miejską,ale wystarczyło okazać kartę wędkarską i w zasadzie po psrawie. Jeżeli łowisz w odpowiednich miejscach i masz kartę- to nie masz się czego obawiac.
W sumie racja,ciężko a nawet dosyć niepoważne jest skąłdanie reklamacji przez klienta danego sklepu,bez wcześniejszego kontaktu telefonicznego. A sam regulamin określa zasady gwarancji i reklamacji. Przeczytajmy go na stronie sklepowej zanim zdecydujemy się na zakup.
To już zły znak:) Ale tak na poważnie,to jeżeli ktoś nie próbował,nie może powiedzieć czy jest to fajna zabawa i czy warto. Zabierz ją raz,drugi i może akurat jej się spodoba,kto wie:)
Jest wiele takich rzeczy,które sprawiają,że lubię wędkować. Min: spokój,natura,dreszcze emocji i oczekiwanie. Dla każdego co innego będzie ważne podczas wędkowania.
Ja proponuję żyłkę. Plecionka może zahaczyć o kamienie,jeżeli są ostre to szybko się przerwie,zaplątta itd. Dla mnie żyłka jest lepsza i bardziej stabilna niż plecionka.
Odchylenie ostrza od linii trzonka ma w przypadku haczyków duże znaczenie,dzięki temu łatwiej jest zdjać rybę i nie wchodzi aż tak głęboko,nie rani jej i możesz potem nawet wypuscić z powrotem do jeziora jeśli masz ochotę. To ważna sprawa.
Ja tez słyszałem,że dobrą zanetą na karasie jest ziarno więc możesz spróbować. Co do płatkó owsianych,to niestety u mnie nie przeszło:) Dobrze jest wykonać zanęte samemu,ale jeżeli kupimy w dobrym sklepie wędkarskim to również się sprawdzi.
Lepiej jest jeżeli zapach jest inny niż popularne zanęty,dzięki temu ciekawość przyciągnie rybę. Ale nie musza się oe pokrywać, Spróbuj raz tak,a raz na inne zapachy.
To racja,na rozlewiskach jeśli znamy kilka miejsc- możan się nieźle ustawić i miec dużo brania. MI głównei udaje się złwoić szczupaki i okonie. W samych pomniejszych rzeczkach tylko raz- Klenia.
Może z czasem się przekonasz,jeden,drugi wyjazd na rybki. Może akurat będziesz mial dobry dzień,miejsce i zobaczysz,że Cię wciągnie. Moim zdaniem warto chociaż spróbować
Dokładnie jak powyżej: dobra zanęta i przekonasz się jaka ryba tam występuje. Myślę że na kukurydze karpie raczej nie złowisz,ale kto wie... Mi nie udała się taka sztuka,już prędzej Lin.
Póki co na Wiśle nie da się łowić,poziom wody jest zbyt niski,przynajmniej w miejscach gdzie miałem do tej pory branie raczej nic z tego. Prawdziwa nauka wędkowania jest tylko na Odrze,ja przeszedłem tam niezłą szkołę
Teraz a ostatnich dniach pojawiło się sporo prawdziwków,ale to dzięki temu że padał dosyć obficie deszcz. Oby ta tendencja utrzymała się jeszcze przez jakiś czas:) Póki co moje zbiory wyglądają bardzo skromnie.
Moim zdaniem za coś takiego powinny być kary,nie wiem czy oprócz samego wyrzucenia z forum grożą mu jakies sankcje,ale to skutecznie oduczyłoby właśnie takiego typu zachowania.