Witam, coś niepokojącego dzieje się z moim kołowrotkiem.
Na sucho działa bez zarzutu, problem pojawia się przy obciążeniu (rybie), która wybiera żyłkę, hamulec chodzi płynnie tak jak zawsze natomiast coś dziwnego dzieje się, gdy zaczynam próbować kręcić kołowrotkiem, szpula się nie kręcić a żyłka prawie w ogóle się nie nawija (słychać tylko wzmożoną tyrkotkę hamulca). Wygląda to tak, jakby przy przyłożeniu siły i próby nawijania hamulec się znacznie luzował w związku z czym żyłka nie nawija się na szpule.
Prowadzi do tego, że hol ryby samym kołowrotkiem może odbyć się jedynie, gdy hamulec jest zakręconym prawie na beton lub przy znacząco małym obciążeniu , inaczej dzieje się to o czym wspomniałem wyżej.
Nie, wiem czy dobrze wytłumaczyłem, ale mam nadzieję że ktoś zrozumie w czym tkwi problem. Dziekuje
Dodam, że przez ostatnie miesiące był ostro używany i kilka razy topiony.
dzisiaj sprawdzę do kiedy mam gwarancję na niego.