Skocz do zawartości

Kusy

Zespół AS
  • Postów

    341
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Kusy

  1. Tak, to normalna i pożądana przerwa Czym bliżej będą części tym bardziej świadczy to o wyeksploatowaniu wędziska.
  2. Haha no nie wiem dziele się po prostu można rzec na gorąco moimi postępami, spostrzeżeniami itd. Długo się wzbraniałem przed castem mimo, że gdzieś tam w głębi wiedziałem, że nadejdzie dzień w którym wędka z pazurem zagości w kolekcji. Zapytaj @Ubertroll ile go męczyłem prywatnie na temat casta Wiem, że wracasz po latach do wędkowania więc za chwilę sam będziesz mam nadzieje opisywał nam swoje miłe doświadczenia z castingiem. Tego Ci życzę.
  3. No to Panie... zdecydowanie casting na grubo dziś byłem na 4-tym wypadzie z castem i zabrałem dla porównania klasycznego spinna. Założenie było takie, żeby porównać sobie walory jednego stylu z drugim i miałem zmieniać sobie sprzęt co 10 minut, zacząłem od casta, po 10 minutach zamiana na spinning i... po 2 rzutach wróciłem do casta i resztę czasu już nic nie zmieniałem Na jutro taki zestaw nad wodę. Jerk 10,5 cm, a guma na górze 18 cm
  4. Niestety @Alexspin wydaje mi się, że jesteśmy w mniejszości dużo większa część wędkarzy w dzisiejszym świecie wybiera przynęty gumowe +15 cm pod szczupaka... nawet mi czasem te 35-40g wydaje się za mało. Znajomy z powodzeniem łowi na przynęty 16-20 cm i uważa, że poniżej nie ma co schodzić bo na takich gumach ma najlepsze wyniki. Jeśli autor tematu wybiera się do Szwecji to sam na jego miejscu moją ukochaną "szczupakówkę" 12-35g traktowałbym jako lekki zestaw... osobiście uważam, że 50-60g to górna granica jak dla mnie, ale podkreślam jest to tylko moja subiektywna ocena i wrażenie. Jak dla mnie zestaw musi obsłużyć Cannibala 15 cm z główką 10g wtedy jest dobrze
  5. Na początek mogę tylko doradzić, żebyś przeanalizował dokładnie przynęty jakimi chcesz łowić. Do "twardych" przynęt typu Jerk na pewno wędzisko o szybkiej akcji będzie lepszym wyborem. Jeśli jednak gumy u Ciebie przeważają to szukałbym wędziska opisane "moderate fast". Piszę to ponieważ obawiam się, że ja w tym punkcie zrobiłem błąd więc uprzedzam... Poświęć też na pewno parę wypadów jeszcze w PL na porzucanie sobie zestawem castingowym. Ja byłem póki co 3 razy i po dwóch pierwszych wypadach byłem zachwycony, a trzeci szybko zweryfikował jednak, że poczułem się za pewnie... jednak trzeba się tego najnormalniej w świecie nauczyć - dlatego na spokojnie radzę trening przed Szwecją. W kwestii doboru cięższego sprzętu myślę, że najlepiej pomogą @Ubertroll, @RBTS no i świeżo wkręcony w temat @Szperaczz
  6. Naprawdę spoko kręci Ryobi Arctica do Twojego wędziska wybierz w rozmiarze 3000, te +45g powinno zrobić robotę skoro uważasz, że Catana za lekka. Jeśli casting to polecam "moją drogę" - drożej żeby się nie zrazić, nie chciałem kupować czegoś do 500 zł z racji właśnie tego, że mogłem stwierdzić, że jednak lipa. Nie wiem czy to dobry tok myślenia czy nie ale na taki się zdecydowałem. Nie chce przesadzić, ale myślę, że w okolicach 800-1000 zł taki ciut lepszy zestaw castingowy Cię będzie kosztował... Jeśli zostajesz przy klasycznym spinningu i szukasz czegoś pod szczupaki to polecam szukać czegoś do max 50g. Po prostu uważam, że te 50g aż tak bardzo nie męczy łapy od rzucania ciągłego. Posiadam osobiście SG2 2,43 cm 15-50g i kijek jest naprawdę spoko. Jak na serię SG2 to naprawdę "fast". Dla mnie z brzegu ciut za krótki więc przesiadłem się na coś dłuższego. Jakbyś chciał mogę Ci sprzedać naprawdę za grosze (jak co to priv). Dla mnie ma jeden minus - trochę długi dolnik wystający poza łokieć, ale to moje indywidualne odczucie - niektórym to pasuje. Ogólnie szukaj czegoś do 50 max 60g przy spinningu, a jak wybierzesz casting to śmiało możesz grubiej
  7. Zgadzam się, choć czy to półprawda? Jak dla mnie coś więcej. Gdybym miał zero-jedynkowo wskazać to tak - wędki z przedziału 3-18, 4-20, 5-25g to wędki uniwersalne. Ale to moje odczucie. Wiem, że to dość indywidualna sprawa. Ja na szczupaka biegałem z kijem do 35g a kumpel od 30g Ale najczęściej na wodą jestem z kijkiem 4-20g z racji właśnie tej powiedzmy uniwersalności
  8. Zacznijmy od tego że na spinning wybiera się w 99% wędki 2 składowe, a nie teleskopowe... Druga sprawa to powinieneś zacząć od tego gdzie chcesz łowić - jezioro, rzeka i trochę szczegółów odnośnie Twojego łowiska Trzecia sprawa nikt Ci po parametrach nie napiszę szczegółowo na temat wędki czy ta będzie lepsza czy gorsza, co najwyżej jakbyś właśnie opisał specyfikę łowiska plus ryby na jakie się nastawiasz to wtedy ktoś podpowie co używa/używał i co może Ci polecić. Wędek jest miliony a nas tu garstka dlatego wątpię, że ktoś do spinningu użytkował akurat te dwie wędki teleskopowe na tyle, żeby mógł Ci swoją opinię przedstawić
  9. Pod okonia stosuje ostatnio fluorocarbon firmy Select (polecam!) z przedziału 0,17-0,24 i niestety szczupak sobie z nim radzi choć udało mi się wyjąć prawie 60 cm sandacza co do długości to także stosuje minimum metrowy. Zgadzam się, że okoniom mniej przeszkadza Surfstrand od Wolframu czy nawet Surflonu, ale co do grubości to wydaje mi się że wolfram jest najcieńszy. Stosowałem 3 kg wolfram robinsona oraz 3 kg surfstrand 1x19 dragona i jeśli chodzi o średnicę to robinson wydaje się o połowę cieńszy... co nie przełożyło się na większą liczbę brań.
  10. Kusy

    Rękawiczki

    Mam identyczne podejście - granica pójścia na ryby kończy się wraz temp. niższą niż 5°C I tak poniżej 10°C zabieram ze sobą takie rękawiczki, które między nami oceniam na 4/10 bo niewiele dają
  11. Mało się w temacie dzieje, chyba większość spinningistów z naszego forum to nie castingowcy, a ja świeżo co dołączyłem do grona - dzień dobry - dlatego opiszę co mam. Na wstępie zaznaczam jest to mój pierwszy zestaw castingowy więc nie chce być opiniotwórczy, a raczej luźno opisać swoje doświadczenia po jakiś 3-4 godzinach oraz podzielić się swoimi etapami wyboru sprzętu - może się komuś przyda. Kij: Savage Gear SG2 FAST GAME BC 221 cm 20-60g Multiplikator: Shimano SLX DC 151 HG 7.2:1 Dlaczego taki kij i multiplikator wybrałem na początek? Proste - z lenistwa, obawy i ekonomii. Nigdy w życiu nie miałem nawet w rękach takiego zestawu, jest to moja pierwsza styczność z wędką "do góry nogami". Różnie mi doradzano, różne otrzymywałem rady. Gość w sklepie wędkarskim polecał mi zestaw tani i prosty "jak się nie spodoba to sprzedaż bez problemu". Ja poszedłem w inną stronę, wolałem dołożyć trochę kasy i kupić coś powiedzmy lepszego właśnie po to żeby się nie zrazić na początku, a właśnie zarazić baitcastingiem... i na razie uważam, że dokonałem dobrego wyboru No ale dlaczego taki zestaw - zacznę od parametrów kija. Łowię głównie z brzegu choć niedługo raczej się to zmieni. Chciałem kijek uniwersalny czyli brzeg/łódka. 221 cm wydaje się pasować idealnie. CW 20-60g wybrałem dlatego, że swój spinning szczupakowy i co za tym idzie 90% przynęt mam z gramatury 20-40g. Nie chciałem iść w kijek 30-80g czy 50-120g bo to wiązałoby się z dość sporymi kosztami skompletowania przynęt +50g czy +80g. Tu wygrała ekonomia moje przynęty mogę śmiało używać dalej na nowym zestawie. Multik na początek wybrałem (z obawy) z system DC czyli elektronicznym "hamulcem" szpuli. Wybrałem go tylko dlatego, że nienawidzę splątanej plecionki! Na spinningu od roku nie miałem żadnych przykrych przygód z tym związanych i widmo raz na wypad brody na mulitku odstraszał mnie stanowczo od zakupu. Zdecydowałem, że na początek wybiorę coś co ma mi teoretycznie pomoc w nauce. Według użytkowników multik ogarnia przynęty z zakresu 10-70g stąd idealnie pasuje mi na moje wędzisko. Wrażenia. Jak na razie jestem naprawdę zadowolony. Jest to inne łowienie. Wrażenie jakby się pierwszy raz trzymało wędkę sam widzę, że są momenty, że nie wiem jak to poprawnie chwycić wszystko. Każdy rzut to analiza czy dobrze, czy nie za słabo. Fajne uczucie być znów nad wodą z tą lekką niepewnością czy ten kolejny rzut wyjdzie też tak dobrze jak poprzedni hehe. Nie wiem na ile system DC mi pomaga, ale na około 50-80 rzutów miałem 2 odstrzały (z mojej winny) i jedną brodę taką powiedzmy metrową z którą uporałem się w mniej niż 5 sekund. Jak dla mnie to super. W multikach z DC trochę inaczej ustawia się docisk szpuli na początek (co przeczytałem po fakcie) i przez to straciłem dwie przynęty. Rzecz do nauki, która myślę zajmie mi sporo czasu to na pewno sama technika rzutu i wypracowanie odległości. Na razie mam pojedyncze rzuty w granicach 40 metrów, większość to 30-35m. Ogólnie jak ktoś ma podobne przemyślenia - chce spróbować, ale się obawia - polecam w/w zestaw na początek
  12. I cyk choróbsko level wyżej... Savage Gear SG2 221 cm 20-60g Shimano SLX DC 151 HG
  13. Uważaj Michał... niektórzy tu mają alergię na Dajwy i szimano od razu problemy z gastryką może lepiej znajdź dla kolegi kołowrotek taki wiesz minimum 600g... Będzie trwały bo waży tyle to musimy być trwały ! Proste...
  14. Tylko Ninja! Inne nie istnieją A tak serio to nie moja bajka wiec ja się udzielać już nie będę
  15. Dzięki ciężka dyskusja - mam wrażenie ze obalam mity. No ale jak to ktoś mądry kiedyś napisał „żyjemy w czasach gdzie łatwej rozbić atom niż obalić przesąd”
  16. Wierze Ci Dobrze to ujął @Ubertroll to wszystko to nasze „odczucia” i każdy broni swego. Różnica jest tylko taka że nie neguje żadnego innego jednocześnie chwaląc swój. Bardzo roztropnie podchodzę do kwestii „nie polecam” - taka opinie mogę wygłosić w momencie rzetelnego przetestowania sprzętu. W innych przypadkach co najwyżej mogę porównać coś do czego i opisać różnice. Może nie mili już na stanie i chcieli coś innego dać @Alexspin często zachwalasz kołowrotek Dragona i kijek Greystorm. Ogólnie kijek jest mocno kontrowersyjny w internecie. Zawsze go bronisz - jestem pewien ze jakby ktoś napisał że to „badziewie” to byś ruszył z argumentacja obronna. Dziwisz się mi? Mam, 3 różne, drugi sezon, miałem inne i porównałem - Mnie nie przekonacie ze Ninja jest zła. Nie jest najlepsza… tez wolałbym Fuego, ale do 300 zł uważam ze ciężko znaleźć coś o równie płynnej pracy. Tym bardziej że z tego co widzę jestem jedynym posiadaczem tego modelu od ponad roku dlatego wiem co pisze.
  17. Po prostu nie było żadnego argumentu konkretnego tylko „nie polecam” - jak jakaś zmowa „antyninja” tym bardziej ze trafił Ci się z tego co rozumiem wadliwy egzemplarz wiec swoją opinie opierasz na tym jednym doświadczeniu z Ninja. Gdyby Ci się trafił wadliwy Exsence to tez byś go już nikomu nie polecał? Ja tez miałem podobna sytuacje z Okuma Altera. Dramat… pojechał na serwis. Przyszła nowa sztuka. 2 tygodnie i znów problemy. Trzeci raz nie zaufałem - zwrot kasy. Kolega kupił w tym samym czasie co ja. Używa do dziś ale jak się wymieniamy nad woda wędkami to za każdym razem biorąc moja Ninja i kręcąc mówi „mercedes” I na takiej podstawie mogę powiedzieć że dla mnie (moje odczucia) Ninja jest dobrym kołowrotkiem do 200-300 zł.
  18. Ja trochę "nie kupuję" takiego argumentu mogę napisać tak samo... Ninja pracuje u mnie (mam 3 zestawy z 3 Ninjami) od 2 lat bez zarzutu i dlatego nie polecam Fuego co oczywiście ma się nijak. A wędkuję 3 razy w tygodniu po 2-3 godziny. Nie jest to król kołowrotków ale nie gadajcie panowie że kołowrotek ze stajni jaxona czy mikado za 200 zł będzie miał super mechanizm w środku, a ninja to śmieć. Akurat ja przerobiłem już trochę kołowrotków za 200-300 zł w ostatnim czasie i wiem co mówię (piszę). Jeśli ktoś pyta o kołowrotek do 200-300 zł to z mojego doświadczenia polecam akurat Ninja za płynność pracy ponadprzeciętną w tym przedziale cenowym i (w moim przypadku) bezawaryjność i to na 3 egzemplarzach, a jak już podkreślałem np. 4000 rzucam głównie przynętami +30g. Inaczej - ktoś z Was użytkował tę Ninję w wersji "20 LT" przez jakiś czas, że takie doświadczenia złe macie? Czy tylko "nie wiem ale się wypowiem"?
  19. A jakie przynęty głównie używasz? Gumy, jerky, woblery, blachy? Do gum i blach wolniejszy nawoj. Do jerkow i woblerów szybszy się nada.
  20. Nie wiem kolego. Może będzie ciut za lekki a może nie. Na pewno nie pchałbym się w kołowrotek powyżej 300g... CW do 35g to jeszcze nie ciężkie łowienie a raczej średnie. Ryobi ważący 315g mam na wędzisku do 50g. Idąc myślą powinienem mieć przynajmniej pół kilowy Ja Ci tylko mogę napisać co u mnie siedzi na kiju i jak się to spisuje. Decyzja należy do Ciebie
  21. Już w innym temacie pisałem Ci że ja używam podobny kij (SG2) z tymi samymi parametrami i do tego mam Daiwa Ninja 4000. Mi się zestaw sprawdza. Kijek mam od tego roku ale kołowrotek już ponad rok i siedział wcześniej na kiju do 45g. Nie oszczędzam go zbytnio, rzucam głównie w przedziale 30-40g. Sporo jerkami i blachami. Mój kijek waży 142g i kołowrotek 280g. U mnie to gra. Wędka wyważona prawidłowo. Różnie wędkarze do tego podchodzą. Ja wolę odchudzić trochę zestaw niż się męczyć ciężkim zestawem. Przy zestawie okoniowym specjalnie szukałem lekkiego zestawu żeby lepiej czuć brania. Mam kołowrotek Ryobi Arctica także na trochę ciezszym zestawie. W porównaniu z Ninja ja czuję różnicę w płynności pracy (nawet po roku) na korzyść Daiwa. Ale to moje odczucia. Wybierzesz jak uważasz.
  22. Dla Ciebie kolego Daiwa Fuego ja bym brał to. Kultura pracy robi swoje. W 100% Ci do takiego wędziska wystarczy. Weź rozmiar 4000. Nawój bodajże jest tak chyba 82 cm. Ciut szybki ale daje radę.
  23. A ja nie wiem co Wy chcecie od tej Ninji drugi rok ją męczę średnio raz na tydzień i nic złego się nie dzieje. Oczywiście mając wybór Ninja vs Fuego wybieram numer 2, ale jak ktoś szuka czegoś do 200 zł to ciężko o lepsze... A też jestem ciekaw czy u siebie doświadczyliście podobnych zdarzeń?
  24. Dokładnie Daiwa Ninja 4000 C Jak masz więcej kasy możesz dołożyć do wspomnianego wyżej przez kolegę Fuego lub Exceler. Możesz też pozwolić sobie na coś ciut cięższego - Ryobi Arctica 4000. Każdy z nich będzie ok.
  25. Jestem użytkownikiem bardzo podobnego wędzisko tylko z serii SG2. Jak dla mnie kijek bajka. Długość 251 to udany kompromis między brzegiem a łodzią - wolę krótsze wędki więc dla mnie jak znalazł z brzegu. Spokojnie ładuje przynęty do 36-38g (ciężej nie sprawdzałem). Mam spasowane z Daiwa Ninja 4000. Jak co to polecam zestaw.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...