Skocz do zawartości

jonasz7

Zespół AS
  • Postów

    474
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez jonasz7

  1. Historia opisana wyżej też wydaje mi się trochę nie zgodna z przepisami w sprawie przeprowadzania egzaminów na kartę wędkarską, ale nie ważne. Ale sam pierwsze kroki skierowałeś do PZW w sprawie Tego młodego. Najważniejsze że się udało Co do sportu w PZW, to była dość głośna afera na ten temat. PZW miało stracić możliwość organizowania imprez sportowych na szczeblu ogólnopolskim i międzynarodowym oraz powoływania kadry narodowej. Jak wiadomo do tego nie doszło i nadal mają monopol. Nasz klub w zeszłym roku zaniechał przypisywania się przy PZW z w.w. powodu. W końcu jednak, jeżeli chce się startować w prestiżowych zawodach wędkarskich trzeba być członkiem PZW oraz klubu w strukturach PZW i dodatkowo płacić za to słono. Jeżeli chce się startować w zawodach, trzeba być w PZW. Daleko nie trzeba szukać: Gdańsk-staw Kokoszki, Straszyn-sportowy połów ryb ( co prawda mały zbiornik, mało malowniczy ale za to klientów ma co nie miara, sam często bywam), jezioro Miłoszewskie, dwa jeziorka w kamieniu. Przykładów jest na pewno więcej.
  2. @Docio, wszystko jest jak piszesz, zgadza się, ale przepisy-przepisami, a życie-życiem. Nie twierdzę że całe PZW jest złe. Teoretycznie mamy wybór, jednak jeżeli ktoś bardziej wdraża się w wędkowanie to pozostaje tylko PZW, to miałem na myśli pisząc o monopolu. Zdaje sobie sprawę, że wszystkich nie da się zadowolić. A co do gospodarzy prywatnych to jest paru, którym się udało świetnie zarabiać na rybach, bez użycia siatek.
  3. W naszym kraju, jeżeli chce się wędkować trzeba być posiadaczem karty wędkarskiej (moim zdaniem głupota nr 1). Nie tylko PZW ma wody udostępnione do wędkowania, można udać się na prywatne stawy, jeziora lub wykupić licencję w jakiejś spółce rybackiej. Teoretycznie ma się wybór, ale co to za wybór? Jesteśmy skazani na poczynania PZW i ich łaskę. Jeszcze gorzej sprawa wygląda w sporcie wędkarskim, a jesteśmy w czołówce światowego spławika.(2012-złoto, 2013-srebro, w zeszły weekend wywalczyliśmy 5 miejsce, gdzie takie drużyny jak Włochy, Anglia byli daleko za 10-tką). Praktycznie zero dofinansowania i promocji. W 2013 roku MŚ odbywały się w naszej stolicy. Siedząc za 5-cio krotnym indywidualnym mistrzem świata, słyszałem przechodzącą obok rodzinkę i słyszę: O chyba jakieś zawody mają" Taka dygresja.
  4. Nie jest OK i większość o tym wie, ale co zrobić jeżeli PZW ma monopol.
  5. E, to słabo. Na odległościówkę mam inną wodę, bliżej domu. Dzięki za info.
  6. A nad tym Twoim jeziorkiem jest miejsce żeby połowić tyczką z dobrym dojazdem nad wodę bo sprzętu nie miara. No i czy wogóle jest sens tam łowić na robaka, czy jest tyle tej drobnej ryby że na robaka nie dojdę do dna.
  7. A to ciekawe, bo na zawodach ukleja tam gra ważną rolę, sam robiłem tam wyniki po 9 kg w 4 godz. i to bez ani jednego krąpia Więc może warto wyżej sobie podnieść poprzeczkę .... ??
  8. To by Ciebie natrzaskali uklejami
  9. @spławik66 Przepiękne zdjęcia !
  10. jonasz7

    sweet magic

    Od kolegi słyszałem dobre opinie. Ja nie używam żadnych dodatków i zapachów, poza konopiami i coco belge. Moim zdaniem dodatki i zapachy są stworzone dla większych zysków producentów zanęt. Ważna jest konsystencja, świeżość i sposób podania towaru, nie jego skład czy firma.
  11. jonasz7

    Zanęta na leszcza.

    Więc się śmiej...A nie "mów".
  12. jonasz7

    Zanęta na leszcza.

    Zanęta na leszcze, to brak zanęty, tylko glina+jokers+ochotka+kaster+gnojaki.
  13. Trzeba być obecnym i uważnym za zbiórce/odprawie. Nie ma zazwyczaj.... Trzeba uważać i pytać w razie potrzeby.
  14. Niestety aparat został w domu
  15. Dnia 12 kwietnia wybrałem się na ryby, nad kanał Piaskowy z zamiarem przetestowania glin firmy Fish-er. Nad wodę zabrałem ze sobą paczkę zanęty leszczowej, ziemi torfowej, gliny Argille brązowej oraz gliny rzecznej czarnej. Zobacz cały artykuł
  16. Dnia 12 kwietnia wybrałem się na ryby, nad kanał Piaskowy z zamiarem przetestowania glin firmy Fish-er. Nad wodę zabrałem ze sobą paczkę zanęty leszczowej, ziemi torfowej, gliny Argille brązowej oraz gliny rzecznej czarnej. Nad wodą pojawiłem się o godz. 8.00 po przygotowaniu i wygruntowaniu stanowiska zająłem się za przygotowanie mieszanki, w pierwszej kolejności namoczyłem zanętę. Drugim krokiem było przetarcie Argilli i ziemi torfowej przez drobne sito, na którym nie zostawały żadne zbędne śmieci. Gliny były o odpowiedniej wilgotności i spoistości. Całość po przetarciu wymieszałem, dzięki temu powstała średnio ciężka, pulchna mieszanka o ciemno brązowej barwie, która łatwo się formowała. Ulepiona kula miała w całości dolecieć do powierzchni wody i szybko się rozpaść tworząc tzw. dywan na mulistym dnie. Do dwóch paczek glin dodałem całe opakowanie zanęty oraz 200ml jokersa i szczyptę pinki. Kolejnym krokiem było przygotowanie nośnika do jokera, tutaj posiłkowałem się gliną rzeczną czarną. Tutaj te same zalety, solidne opakowanie, odpowiednia konsystencja oraz wilgotność i zero śmieci przy przecieraniu. Glina po przygotowaniu jest dość ciężka, po lekkim domoczeniu bardzo dobrze klejąca, lekko ściśnięta idealnie nadaje się na podanie jokersa nawet na zamulonym kanale. Gliny nie trzeba było doklejać, bardzo dobrze formowało się z niej kulki nie uszkadzając delikatnych larw, których było 300ml. W pierwszej kolejności wrzuciłem 12 kul wielkości pomarańczy z pierwszej mieszanki, które w całości doleciały do powierzchni wody. Następnie kubkiem wyjechałem z ośmioma kulkami wielkości mandarynki. Ryby pojawiły się przy pierwszym wstawieniu zestawu, na początku były to drobne krąpie, które z czasem zaczęły być coraz to większe, pojawiały się pojedyncze ładne ponad 20-sto centymetrowe płotki i leszczyki po około 300g ryby dopisywały przez całe 4 godz. wędkowania. Po zważeniu waga wskazała 4650g. To chyba najlepszy rezultat z testu terenowego glin firmy Fish-Er.
  17. Piękne ! Dziękuje za dedykację
  18. A gdzie ja pisałem że nakazuje wypuszczać ryby? To każdego indywidualna sprawa i zdrowego rozsądku. Mi się tylko rozchodziło o estetykę zdjęcia, które mogło być lepsze.
  19. Gratulacje, piękne ryby... Ja kiedyś zamieściłem podobne zdjęcie i mnie zj......ali, za nie smak i mięsiarskie podejścia do tematu fotografowania (martwych) złowionych rybek. Trochę było w tym racji.
  20. Kolega zmienił zdanie, już nie chce kija sprzedać. 1000g na 11m. ??! Max 950 na 13m.
  21. Płotka , jaka to ładna rybka
  22. Jutro badamy ten odcinek długimi wędkami
  23. Najlepszy to maver 271, ale golas Musiałbyś doliczyć cenę min. topu do kubka, bo bez niego łowienie tyczką prawie mija się z celem Jest sporo elementów i topów do mavera, więc na pewno coś dobierzesz. Reszta kijów bez szału.
  24. Nadal nic, jak będą to Ci od razu prześlę, pamiętam, nie pękaj On zapracowany chłopak. Wiem, sam miałem Daiwę i też tak miałem
×
×
  • Dodaj nową pozycję...