grzybek Napisano 8 Grudnia 2013 Zgłoszenie Napisano 8 Grudnia 2013 Do przechowania/transportu wszelkiego typu błystek, woblerów, pilkerów przydatne jest wiaderko wypełnione pociętą na odpowiednie rozmiary pianką do ocieplania rur. Można też zastosować kawałki rurek PCV o odpowiedniej średnicy używanych w instalacjach elektrycznych. Rury nie są drogie i łatwe do przycięcia. Uporządkują nam przynęty i dają łatwy przegląd podczas wędkowania, transportu... Myślę, że to dobry, przydatny pomysł - warty rozpatrzenia. Całość w jakimkolwiek wiaderku, pojemniku plastikowym. Równie dobrze prostokątnym, dającym się pomieścić w torbie wędkarskiej.
Gość ŁYSY0312 Napisano 8 Grudnia 2013 Zgłoszenie Napisano 8 Grudnia 2013 Co do pilkerów, to absolutnie się zgadzam. Tak samo jeśli chodzi o łowienie na łodzi. Natomiast przy pieszych wielokilometrowych wędrówkach absolutnie nie. No chyba, że jesteśmy fanami łowienia tylko i wyłącznie np na wahadła. Sam szukam dobrego pomysłu na bezpieczne i wygodne przechowywanie obrotówek, microjigów i woblerów. I jak na razie oprócz standardowych pudełek wymyśliłem przerobione dwukomorowe piórniki szkolne, gdzie po wklejeniu pianki i usztywnień trzymam małe i średnie wobki oraz obrotówki. Ale to też nie jest do końca to co bym widział. Niestety pomysły mi się skończyły
Jotes Napisano 8 Grudnia 2013 Zgłoszenie Napisano 8 Grudnia 2013 Inwencja twórcza warta wyróżnienia! Jednak w moim przypadku odpada. Na tą ilość woblerów, jaką dysponuję na łodzi, musiałbym mieć ze 12 wiaderek. Grzybku, nie masz problemu z wyborem konkretnej przynęty? Nieprzezroczystość tej "tuby" nie stanowi problemu? Kiedyś w hurtowni budowlanej kupowałem coś, co było pakowane w tuby przezroczyste o przekroju kwadratu, ale już nie pamiętam co to było. Tuba ta była z poliwęglanu. Jeśli dobrze pamiętam, to był to kwadrat o boku 3 cm.
grzybek Napisano 8 Grudnia 2013 Autor Zgłoszenie Napisano 8 Grudnia 2013 Ideałem by było, żeby dało się kupić, zastosować coś przezroczystego Mam sporo półprzezroczystych, markowych pudeł i pudełek na przynęty miękkie. 3mam tam zestawy dla okonia (boczny trok), osobno dla sandacza i szczupaka (opad i typowy spin) oraz kolejne pudła dla wobków i gum na dorsza... Jest tego masa, zbyt wiele, żeby utrzymać to w jednej torbie. Na szczęście dysponuję sporą, krytą łodzią i nie muszę wszystkiego targać ze sobą. Wożę jedynie wędki, kręciołki, elektronikę, jakąś padlinkę czy ciuciu. Jednak bywa, że płynę także z kolegą jego łodzią. Część badziewia muszę mieć w chałupie żeby nie latać po sklepach albo pożyczać. Także nowe zakupy oraz przezbrajanie przynęt korodujących w słonej wodzie powoduje zajmowanie kolejnych pudeł, wiaderek i tak bez końca. Przynajmniej próbuję je jakoś poukładać tak żeby przynajmniej minimalnie haczyły się ze sobą. Kiedyś można było dostać w marketach torbę/lodówkę dla 6-paka od browarów. To też nadaje się zajefajnie. Pomysł z przezroczystymi rurami czy kształtownikami jak najbardziej przydatny. Może jakiś poliwęglan? Obawiam się tylko o koszt... może być drogi materiał a chyba nie tylko o to chodzi.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się