Jump to content

Waggler


RybakONB
 Share

Recommended Posts

Witam.

Czy w wagglerach oznaczenia np. 3+2 polega na tym że 3g ma wbudowane np. Talerzyki które można zdejmować a te 2g to musze go dociążyć 2 gramami śrucin ? I wtedy poprzez ściąganie obciążenia wbudowanego będzie bardziej wystawać antenka nad wode ? Czy chodzi tylko w wagglerach o rozmieszczenie ciężaru. Np. Ściągam 1g z wbudowanego z wagglera a na żyłke dokładam śrucine 1g ?

Link to comment
Share on other sites

Teoretycznie dociążenie ma na celu podniesienie wagi spławika wobec wagi reszty zestawu, konieczne przy dalekich rzutach aby zestaw jak najmniej się plątał. Jednocześnie dociążenie spławika ma na celu jego poprawną stabilizację a nie wyporność. Stabilizacja, czyli konieczne obciążenie aby splawik był prosty w wodzie.

To teoria, często jednak jest tak jak się domyślasz. Zdjęcie dociążenia spowoduje to, że antenka będzie więcej wystawać z wody.

Link to comment
Share on other sites

Napisałem się, napisałem i amba zeziarła. :(

 

Ale tak dokładnie. Waggler ma wbudowane wstępne dociążenie 3 g, a dwa masz dołożyć na żyłkę. Nie wiem, jak w tym konkretnym, bo jest też możliwość zyskania większego dociążenia na żyłce poprzez zdjęcie talerzyka/talerzyków. Fajnie tłumaczy to Lorenc na

i pokazuje obrazowo, jak należy rozkładać obciążenie na żyłce.

 

Ale są też inne rozwiązania i np wczoraj Wind zaprezentował swoje nowe nabytki, z dwoma innymi rozwiązaniami. TUTAJ

 

Pierwszy z lewej ma bardzo ciekawe rozwiązanie, a oznaczony jest tylko jako 6 g. Oznacza to, że na żyłce możesz dać obciążenia do 6 g. Wstępnie jest wyważony na "0" i jak byś go włożył do wody to od razu wystaje jedynie końcówka antenki. Te 6 g znajduje się wewnątrz korpusu, w postaci kilku różnych ciężarków ołowianych. Dopiero po wyjęciu antenki z korpusu, możesz wyjąć część lub nawet wszystkie ciężarki z korpusu i o tyle doważyć na żyłce - w zależności od potrzeb. Sama antenka ma jeszcze dodatkowy bajer z podziałką, że poprzez głębsze lub płytsze włożenie jej w korpus dodatkowo doważasz i ustawiasz sobie ile antenki ma wystawać ponad wodę. 

 

Drugi waggler Winda ma wbudowane dociążenie własne, ale z nim nie ma już żadnej regulacji - talerzyków nie ma. Drugi parametr, to dociążenie konieczne na żyłkę. Są też tego typu wagglery z korpusem, ze wstępnym wyważeniem, ale bez jego regulacji. Te oznaczone są np 3 g, itd.

 

Ale są też i takie wynalazki jak ten oznaczone np 8 g. Ten waggler również od razu jest wyważony na "0", a regulację ma poprzez możliwość zdjęcia talerzyków lub poprzez wysunięcie antenki. Jak widać zbudowany jest z dwóch rurek umieszczonych jedna w drugiej, jest tam podziałka w gramach i możesz sobie poprzez wysunięcie tej rurki ustawiać precyzyjnie wyważenie i regulować ciężar konieczny do jego wyważenia na żyłce. Możesz sobie dokładnie to obejrzeć na filmiku pod ofertą. 

 

To by było na razie na tyle, ale jak znam życie, jeszcze nie koniec, bo połowy zapomniałem dopisać, a reszta zaginęła wraz moim postem (gapa jestem). :)

Link to comment
Share on other sites

Czy w wagglerach oznaczenia np. 3+2 polega na tym że 3g ma wbudowane np. Talerzyki które można zdejmować a te 2g to musze go dociążyć 2 gramami śrucin ?

Dokładnie tak jest. Pierwsza cyfra oznacza masę obciążenia w spławiku, druga cyfra masę obciążenia które należy umieścić na żyłce. W praktyce często bywa tak, że na żyłce trzeba umieścić mniejsze lub większe obciążenie niż sugeruje to opis na spławiku.

I wtedy poprzez ściąganie obciążenia wbudowanego będzie bardziej wystawać antenka nad wode ?

Będzie bardziej wystawać nad wodę, ale korektę widoczności antenki spławika, precyzyjniej możesz wykonać śrucinami na żyłce. Ma to duże znaczenie zwłaszcza przy spławikach z cienkimi, czułymi antenami. Bo gdy zdejmiesz podkładki /krążki o wadze np.1g, to spławik wynurzy się znacznie, przez co radykalnie spadnie sygnalizacja brań, czyli czułość zestawu. Taki niedociążony zestaw będzie też bardziej podatny na działanie wiatru.

Czy chodzi tylko w wagglerach o rozmieszczenie ciężaru. Np. Ściągam 1g z wbudowanego z wagglera a na żyłke dokładam śrucine 1g ?

Właśnie w tym tkwi sedno stosowania wagglerów z regulowanym obciążeniem. Dzięki takiemu rozwiązaniu można zmieniać właściwości zestawu, dopasować go do warunków łowiska, bez konieczności zmiany spławika. Np. w sytuacji gdy zależy nam na szybszym opadaniu zestawu, bo pojawiły się ukleje które przechwytują wolno opadającą przynętę. Albo gdy chcemy zwiększyć o kilka metrów odległość łowienia, przy wzrastającej głębokości, logicznym będzie zwiększenie obciążenia na żyłce. Także wtedy gdy podczas łowienia pojawią się (z różnych przyczyn) prądy przydenne, więc zwiększenie obciążenia na żyłce, pozwoli utrzymać zestaw dłużej w wybranym miejscu. Podczas silnego wiatru, lepiej zastosować cięższy zestaw (z wagglerem np. 5+3g, zamiast wystarczającego dotychczas 3+2g), który w tych warunkach będzie bardziej stabilny i mniej podatny na "uciekanie" z zanęconej strefy, jednak z gorszą sygnalizacją delikatnych brań. Pocieszeniem może być fakt, że często podczas wiatru ryby biorą pewnie, bywa że łapczywie.
Link to comment
Share on other sites

Dziękuje za podpowiedzi. Rozwiało to trochę moich wątpliwości. A czy wagglery stosuje się tylko do odległościówki a np. chodzę z wujkiem na takie jeziorko nie za duże i łapiemy małe rybki bo jest ich tam pełno i zarybiamy swoje bagienko łowi się z 2-3m od brzegu max do 5-6. Głębokość od 1,5m do 3-4m. Waggler też by się sprawdził czy by trzeba było zmienić spławik ? Biorą tam głównie liny, karasie, japanki takie zazwyczaj około 10cm.

Edited by RybakONB
Link to comment
Share on other sites

zarybiamy swoje bagienko łowi się z 2-3m od brzegu max do 5-6. Głębokość od 1,5m do 3-4m.

 

Na takich odległościach od brzegu stosowanie wagglerów mija się z celem.

Edited by Jotes
Link to comment
Share on other sites

Na takich odległościach od brzegu stosowanie wagglerów mija się z celem.

Pozwól, że nie zgodzę się z Tobą.

Od dawna na forum preferowane jest powiązanie spławików waggler z łowieniem na dużych odległościach, czyli spławikami o dużej wyporności. Nie widzę w tym żadnego sensownego uzasadnienia i takie sztywne stanowisko jest forsowaniem własnego wyboru lub zwykłej niewiedzy a co więcej innych wprowadza w błąd. 

Rodzina wagglerów jest bardzo duża i gdy wędkarz decyduje się na spławik przelotowy, to albo tak lubi, albo ma ku temu konkretny powód. Waggler typu canal, stepped, windbeater czy missile o wyporności 0,8 - 2,0g będzie jak najbardziej odpowiedni do połowu na 3-4 długości wędziska. Co więcej, stosując któryś z dociążeniem można od razu montować zestaw do połowu z opadu. Wynika z tego, że wybór odpowiedniego wagglera przez RybakONB jest jak najbardziej uzasadniony, gdy chce łowić w podanych warunkach.

Edited by Docio
Link to comment
Share on other sites


łowi się z 2-3m od brzegu max do 5-6.

 

A to będzie od 0,5 do 1,5 długości kija? I dlatego nie widzę sensu stosowania wagglerów. Ba, ja w takim łowisku łowiłbym na bacik z żyłką główną 0,16 przyponem 0,12-0,14 i spławiczkiem max do 1,5 g, ale to już w zależności od własnych upodobań, umiejętności i możliwości sprzętowych. Dlatego edytowałem poprzedni post i usunąłem ten fragment z batem, nie narzucając swojego zdania...

Link to comment
Share on other sites

Moim zdaniem z powodzeniem można stosować krótkie wagglerki proste (w kształcie ołówka), albo w trudniejszych warunkach atmosferycznych, krótkie wagglery z korpusem i cienką antenką, mocowane jednopunktowo, do łowienia zaledwie kilka metrów od brzegu. Takie rozwiązanie sprawdzi się podczas łowienia w starorzeczach, stawach, gliniankach, na pograniczu roślinności i otwartej wody, gdzie często przemieszczają się i żerują karasie, liny oraz kilku kilogramowe karpie, ale także ładne płocie i wzdręgi. Często zdarza się że zacięta ryba, ucieka w kępy wywłócznika, albo pod liście grążela. W takiej sytuacji spławik mocowany dwupunktowo, "potrafi" zaklinować się w zielsku, albo wręcz wbić się w liść grążela, co skutecznie uniemożliwia dalszy hol ryby, nie wspominając o uszkodzeniu spławika. Pod tym względem lepszym wyborem będzie waggler, który podczas holu jest praktycznie bezkolizyjny wśród roślinności. W taki sposób Anglicy łowią blisko brzegu wspomniane liny, karasie i karpie, np. techniką przystawki ze spławikem waggler. Jarku, bat to piękna technika łowienia, ale niestety ma swoje ograniczenia, więc w trudnych warunkach łowiska nie będzie optymalnym wyborem.

Edited by Ozet
Link to comment
Share on other sites


Jarku, bat to piękna technika łowienia, ale niestety ma swoje ograniczenia, więc w trudnych warunkach łowiska nie będzie optymalnym wyborem.

 

I dlatego usunąłem to z mojego pierwszego postu nie forsując tego, co zrobiłby Jotes, jako prawdę objawioną. Ale takie są właśnie moje upodobania odnośnie takiego łowiska. ;)

Link to comment
Share on other sites

Wyszukałem odpowiedni tekst o wagglerach. Zdaję sobie sprawę, że spławiki te funkcjonują u nas w nieco niezrozumiały sposób, by nie rzec mityczny, a to nieprawda. To najnormalniejsze spławiki, które powstawały zgodnie i na potrzeby wędkarzy.

W tekście rozmówca przedstawia trzy typy spławików, które jak najbardziej funkcjonują na naszym rynku, są to: przelotowe (waggler), mocowane dwupunktowo (stick) i do bata (pole).

Zresztą każdy sam może postarać się przeczytać, czy to samodzielnie, czy też korzystając z jakiegoś tłumaczenia w sieci. Jedno trzeba jednak zaznaczyć. Wagglery to spławiki przelotowe z mocowaniem wyłącznie na dole korpusu/kila. Spławiki przelotowe z żyłką przechodzącą przez dwa punkty lub korpus to już nie wagglery.

Wniosek z tego prosty, zamiast szukać spławika "waggler" za 10zł i więcej, można bez stresu wybrać jakikolwiek spławik przelotowy z oczkiem na dole, który będzie nam odpowiadał pod każdym względem i stwierdzić, że mamy waggler za 4zł, bo to będzie prawda.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 months later...

Witam,mógłby mi ktoś doradzić jak mam zmontować zestaw spławikowy z wagglerem balsax 2g(b.byłbym wdzięczny za grafiki)

Przeczytaj wszystkie posty powyżej a potem zadaj jeszcze raz swoje pytanie. :)

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...