Jump to content

Przynęty sztuczne-RAPR


Guest Piter
 Share

Recommended Posts

Witam.Mógłby mi ktoś powiedzieć:

-na ile haków można łowić w 4 porach roku.

Nigdy mi to nie wchodziło :(

Liczę na odpowiedzi (bez krytyki)

Edited by Piter
Link to comment
Share on other sites

Adekwatny fragment RAPR:

IV. ZASADY WĘDKOWANIA

1. Wędka

Wędkarz ma obowiązek posługiwać się wędką składającą się z wędziska o długości co najmniej 30 cm, do którego przymocowana jest linka zakończona:

(zmienić na równobrzmiący z

rozporządzenia)

a/ jednym haczykiem z przynętą, albo

b/ w metodzie muchowej, nie więcej niż dwoma haczykami, każdy ze sztuczną przynętą, przy czym każdy haczyk może mieć nie więcej niż dwa ostrza rozstawione w taki sposób, aby nie wykraczały one poza obwód koła o średnicy 30 mm, albo

c/ w metodzie spinningowej i trolingowej, sztuczną przynętą wyposażoną w nie więcej niż dwa haczyki; haczyk może mieć nie więcej niż cztery ostrza rozstawione w taki sposób, aby nie wykraczały one poza obwód koła o średnicy 30 mm.

d/ przy połowie ryb spod lodu:

- jednym haczykiem z przynętą, przy czym haczyk nie może mieć więcej niż trzy ostrza, rozstawione w taki sposób, aby nie wykraczały one poza obwód koła o średnicy 20 mm, albo

- sztuczną przynętą wyposażoną w nie więcej niż dwa haczyki, przy czym każdy haczyk może mieć nie więcej niż trzy ostrza, rozstawione w taki sposób, aby nie wykraczały one poza obwód koła o średnicy 20 mm.

W razie wątpliwości pytaj.

Link to comment
Share on other sites

-Proszę uprzejmie.

A co Ci będę żałował. Masz tu aktualny regulamin tzw.RAPR PZW. Dodaj sobie jako zakładkę i ucz się pilnie, żeby Cię nikt nigdy niczym nie zaskoczył.

Edited by Ozet
Link to comment
Share on other sites

Mnie nurtuje jeszcze jedno pytanie, skoro jesteśmy przy temacie przynęt.

 

Jak RAPR traktuje sztuczne robaki typu ochotka, biały, kaster?

 

W RAPR czytamy:

"V. DOZWOLONE METODY POŁOWU

1. Metoda gruntowo-spławikowa

1.1. Łowienie ryb metodą gruntowo-spławikową dozwolone jest równocześnie na dwie wędki, każda z linką zakończoną jednym haczykiem z przynętą naturalną."

 

Oznacza to (według mnie), że sztuczne robaki są niedozwolone.

 

Jak Wy interpretujecie ten zapis, albo jak powinno się go interpretować?

Link to comment
Share on other sites

Tu nie ma nic do interpretacji. Albo coś mieści się w definicji przynęty naturalnej albo nie.

 

Jak dla mnie powstanie tego zapisu było szczególnie bolesne. Byłem już mocno zaawansowany w projekcie wykorzystania małych twisterków "faszerowanych" atraktorem do wykorzystania w połowach gruntowych. Miało to uniezależnić mnie od godzin otwarcia sklepów wędkarskich, świeżości przynęt oraz kupowania z wyprzedzeniem. Nie jestem w stanie zliczyć ile razy zaopatrzyłem się w robactwo a następnego dnia ledwo zwaliłem się z łóżka tak mnie kręgosłup nasuwał. O wyjeździe mowy być nie mogło no i robactwo leciało do śmieci.

Link to comment
Share on other sites

Niezależnie, czy to robak, czy cokolwiek innego, jeśli jest sztuczne, to nie mieści się w definicji przynęty naturalnej.

O przynętach na włosie jakiś czas temu dyskutowaliśmy tu na forum. Moim zdaniem sam włos nie jest przynętą naturalną, włos z tworzywa z kulką proteinową lub inną naturalną przynętą też nie. Niemniej nie jestem ortodoksem i mi nie przeszkadza takie podejście. :) Może przeszkadzać kontrolującemu ale to też bardzo indywidualne podejście, niemniej w świetle obowiązujących przepisów PZW naturalna przynęta na włosie jest przynętą sztuczną.

Nieszczęsny ten zapis, zamiast powodować kreatywność wędkarską to tłumi ją w zarodku. Twórcy zapewne chcieli wyeliminować cwaniaków spinningujących ze spławikiem ale zapomnieli o sztucznych przynętach dla spławikowców i grunciarzy.

Link to comment
Share on other sites

Nieszczęsny ten zapis, zamiast powodować kreatywność wędkarską to tłumi ją w zarodku.

Takie jest i moje zdanie, ale sam rozumiesz, że wątpliwości mogą nie dawać spokoju właśnie w obawie przed kontrolą...

Używając czegoś takiego (a jest to w powszechnej sprzedaży) można nieświadomie zostać kłusownikiem...

Biedni karpiarze... ;)

Edited by Tammyy
Link to comment
Share on other sites

No właśnie, z tym kłusownictwem to bym aż tak śmiało nie uogólniał. :) Nie ma co ukrywać a już tym bardziej ściemniać ale PZW gospodaruje na mniej niż połowie wód ogólnodostępnych. Te zapisy, RAPR PZW oczywiście, dotyczą wyłącznie wód gospodarowanych przez PZW, gdzie indziej są inne przepisy połowowe a najczęściej, u gospodarzy stricte rybackich, obowiązuje ustawa o rybactwie śródlądowym. Do niej to przypisane jest znane rozporządzenie o przydługiej nazwie, w którym jak byk stoi, że wolno stosować sztuczne przynęty nawet w połowach spławikowych. Co więcej można nawet łowić na dwa haki przy jednej wędce a każdy właśnie ze sztuczną przynętą. :) Jak widzisz nie jest źle, to tylko w PZW na chwilę przebudził się "demon z ciemnogrodu" i pojechał równo po wszystkich, bo ktoś, kiedyś, coś tam. Mam nadzieję, że teraz przed zmianą statutu jest dobrze zamknięty, bo jak nie, to można spodziewać się wszystkiego, włącznie z obowiązkowymi pracami społecznymi w stanicach lub obrębach rybackich, bo jak nie to ekwiwalent pieniężny tak jak jest przy rejestrach.

Link to comment
Share on other sites

Docio napisał:

"... niemniej w świetle obowiązujących przepisów PZW naturalna przynęta na włosie jest przynętą sztuczną."

Docio, zupełnie nie zgadzam się z taką nadinterpretacją przepisów. Włos jako taki, jest tylko łącznikiem między hakiem a przynętą, więc absolutnie nie może być traktowany w kategorii przynęty, bo też nijak w definicji przynęty się nie mieści. Tak na logikę i "chłopski rozum". Niby dlaczego sztuczny włos ma decydować że naturalna przynęta (np.kukurydza), zostanie uznana za sztuczną? A jeżeli tą samą kukurydzę, umieścimy na naturalnym końskim włosie, to na powrót będzie naturalna? Bo tak by wynikało z cytowanej interpretacji. Nie zakładam złej woli ze strony twórców regulaminu, ale uważam że najwięcej zamieszania i niejasności, powstaje przy nadinterpretacji przepisów, czyli sugerowaniu czegoś, czego przepisy nie zawierają.

PS. Docio, gwoli jasności, doskonale zrozumiałem że masz dość liberalne podejście w interpretacji niektórych przepisów, więc nie bierz moich uwag personalnie do siebie.

Link to comment
Share on other sites


Tak na logikę i "chłopski rozum". Niby dlaczego sztuczny włos ma decydować że naturalna przynęta (np.kukurydza), zostanie uznana za sztuczną?

 

Na "chłopski rozum" to też się z takim postawieniem sprawy nie zgadzam ale zgodnie z RAPR PZW, dlatego że:

 

IV. ZASADY WĘDKOWANIA
1. Wędka
Wędkarz ma obowiązek posługiwać się wędką składającą się z wędziska o długości co najmniej 30 cm, do którego przymocowana jest linka zakończona:
a) jednym haczykiem z przynętą

 

 

Z tego wynika, że wędka kończy się haczykiem z przynętą a nie haczykiem i łącznikiem z przynętą, czyli wszystko co do haka przyczepione to przynęta, oraz:

 

2. Przynęty

c) Przynęty naturalne zwierzęce to organizmy żywe lub martwe, a także ich części. W przypadku stosowania ryb jako przynęt, mogą być użyte tylko ryby wymiarowe lub nie objęte wymiarem ochronnym oraz nie znajdujące się w okresie ochronnym;
d) przynęty naturalne roślinne to rośliny, ich części oraz przetwory z nich (np. ciasta i pasty). Do przynęt tych umownie zalicza się też sery;

 

A z tego wynika, że na końskim włosiu kuku jest naturalna, a na żyłce lub innym tworzywie sztucznym, już nie.

 

Niestety nie ma jakichś furtek, udogodnień, uwarunkowań a sam włos w pojęciu wędkarskim nie funkcjonuje, choć sporo osób się ze mną nie zgodzi. :)  Sam włos funkcjonuje jedynie jako technika a raczej metoda ;) włosowa. Konstrukcja zestawu jest jasna: hak, włos, przynęta i o ten włos dzielimy teraz włos na czworo. :D Dzielimy, bo jak wytłumaczyć kontrolującemu służbiście, że kulka nie jest na włosie doczepionym do haka a na kocówce żyłki, do której dowiązany jest hak. :) Czy w ogóle oba rozwiązania mogą mieć miejsce w świetle przepisów PZW, gdzie wędka nie kończy się hakiem z przynętą a samą przynętą? No bo tak jest skoro włos z przynętą to cała przynęta a jeśli włos to nie przynęta, to gdzie hak z przynętą? :) 

Chyba namieszałem i ostro zakręciłem. :) 

Link to comment
Share on other sites

Nie zakładam złej woli ze strony twórców regulaminu, ale uważam że najwięcej zamieszania i niejasności, powstaje przy nadinterpretacji przepisów, czyli sugerowaniu czegoś, czego przepisy nie zawierają.

 

Zgadzam się w 100%, nic ująć, nic dodać. I właśnie na takiej zasadzie z powodzeniem można dorabiać przysłowiowej ...zdzie uszy. Albo, że kukurydza nagle przemieniła się w żyłkę, plecionkę - włos. No cuda Panie, cuda! Jak w Kanie Galilejskiej... 

Edited by Jotes
Link to comment
Share on other sites

Docio, jeżeli przyjmiemy Twoją interpretację stosownych przepisów za słuszną, to wynikało by,że tzw. "karpiarze" notorycznie łamią przepisy RAPR. A przecież nikt ich za stosowanie "metody włosowej" nie potępia, a tym bardziej nie karze. Chyba dlatego, że oprócz suchej interpretacji przepisów, istnieje coś takiego jak zdrowy rozsądek. W tej sytuacji, najlepszym komentarzem będzie następujący cytat:

Docio napisał:

Nieszczęsny ten zapis, zamiast

powodować kreatywność wędkarską to tłumi ją w zarodku.

Jednak nie jestem do końca pewien czy winien jest "nieszczęsny zapis", czy może nieszczęsna interpretacja.

Link to comment
Share on other sites

Ozet ja nic nie interpretuję, w zapisie nie ma dwuznaczności. Wszystko jest jasno napisane a co więcej nazwane i nikt nie powinien mieć wątpliwości. Przecież napisałem, że z końskim włosem całość jest przynętą naturalną a z żyłką już nie. To nie interpretacja tylko konsekwencja zapisów, które przytoczyłem.

Fakt, że wędkarze, choć na pewno nie wszyscy, bo dotyczy to wyłącznie włosa, notorycznie łamią przepisy i na szczęście nic nie wiadomo o ich karaniu. Na szczęście, gdyż jestem tego samego zdania, że zdrowy rozsądek jest najlepszą wykładnią prawa. Możemy się z prawem nie zgadzać, możemy nawet je kwestionować, jego słuszność, cel, podstawy ale póki nie doprowadzimy do jego zmiany musimy je przynajmniej zaakceptować, inaczej to anarchia.

Link to comment
Share on other sites

Docio napisał:

Przecież napisałem, że z końskim włosem całość jest przynętą naturalną a z żyłką już nie. To nie interpretacja tylko konsekwencja

zapisów, które przytoczyłem.

Docio, gdzie jest napisane w regulaminie że nie można zakładać przynęty naturalnej na włos (z żyłki, plecionki, nici syntetycznych itp.), bo od tej chwili stanie się, czy też będzie uważana za przynętę sztuczną? Albo chociaż na podstawie jakiego zapisu regulaminu, taka interpretacja jest uprawniona? W RAPR napisane jest co następuje:

"V. DOZWOLONE METODY POŁOWU

1. Metoda gruntowo-spławikowa

1.1. Łowienie ryb metodą gruntowo- spławikową dozwolone jest równocześnie na dwie wędki, każda z linką zakończoną jednym haczykiem z przynętą naturalną."

Ot i wszystko. Moim zdaniem nieprzypadkowo użyto określenia

"haczykiem z przynętą naturalną", nie określając że tenże haczyk musi tkwić w przynęcie, czy wogóle mieć z przynętą bezpośredni kontakt. Dzięki temu można z czystym sumieniem, stosować tzw. metodę włosową, czy łańcuszek ziaren nawleczonych na żyłkę powyżej haczyka.

Link to comment
Share on other sites

Zgadza się jak najbardziej, haczykiem z przynętą naturalną. Oczywiste też jest, że nie jest określone w jaki sposób jest ta przynęta do haka umocowana. Jednak konsekwencją przytoczonego przez Ciebie zapisu jest zapoznanie się z definicją przynęty naturalnej i tu wkraczamy ponownie w to, co napisałem wcześniej. Na haku lub do haka ma być przytwierdzone cokolwiek co mieści się w definicji przynęty naturalnej i nic co od tej definicji odbiega.

Gdyby przyjąć pominięcie takiego szczegółu to, no właśnie. Możesz się zastanowić i odpowiedzieć, czy w odniesieniu do naszej dyskusji nadziewając na hak sztuczną ochotkę i obwiązując ją trawką łowisz na przynętę naturalną czy sztuczną?

Link to comment
Share on other sites

to wynikało by,że tzw. "karpiarze" notorycznie łamią przepisy RAPR

 

Nie łamią żadnych przepisów. Mało tego, bo w wielu przypadkach i to w całej Polsce łowiąc, mają z góry narzuconą jako dopuszczalną możliwość -  wyłącznie metodę włosową. Mało i tego, bo kiażdy kto brał udział w jakichkolwiek zawodach, wie i pamięta, że sędzia główny na odprawie wygłasza odpowiednią formułkę, że zawody odbywają się zgodnie z RAPR PZW i zasadami sportu. Wszem i wobec ogłasza dopuszczalną metodę(y) i ryby zaliczane w zawodach. A to, że są to zawody wędkarskie nie oznacza, że komukolwiek wolno łamać obowiązujące prawo, lub ustanowione przepisy. Wielce wymowne - przynajmniej dla mnie! - są zasady zawarte w regulaminach zawodów organizowanych przez...PZW, jak np: "4. Dozwolone są wszystkie zanęty i przynęty dopuszczone w Regulaminie PZW (Tylko metoda włosowa). Albo Mistrzostwa Okręgu PZW w Poznaniu:

"1. W zawodach mogą uczestniczyć członkowie PZW z aktualnie opłaconymi składkami.

2. W zawodach startują drużyny dwu osobowe łowiąc na 4 wędki tylko metodą włosową [...]". Itd, itp...

 

Przykładów jest cała masa - choćby takie przykłady No chyba, że calutkie PZW łamie prawo i przepisy, które sam ustanowił, w co nie wierzę.

Edited by Jotes
Link to comment
Share on other sites

Nie no, oczywiście, że Ty tak nie twierdzisz, a ja zacytowałem jedynie wyrażoną przez Ciebie - całkiem słusznie! - wątpliwość. Co z resztą wynika z dyskusji. Sorry, że tak to przyciąłem, ale zmieniać już tego nie będę. 

Link to comment
Share on other sites

Docio napisał:

Możesz się zastanowić i odpowiedzieć, czy w odniesieniu do naszej dyskusji nadziewając na hak sztuczną ochotkę i obwiązując ją trawką łowisz na przynętę

naturalną czy sztuczną?

Docio, w odniesieniu do naszej dyskusji, zarówno sztuczna ochotka, jak i trawka mieszczą się spokojnie w definicji przynęty. Z tym że sztuczna ochotka będzie przynętą którą w brzmieniu przepisów RAPR, nie wolno stosować w metodzie spławikowo-gruntowej. Trawka natomiast będzie przynęta naturalną, więc można ją stosować. (Tak na marginesie, młode źdźbło wysokich nadbrzeżnych traw, bywa świetną przynętą na amura.) Tak więc jeżeli zastosuję jednocześnie trawkę i sztuczną ochotkę, to w tym układzie przynęta jako całość, będzie niezgodna z zapisami RAPR. Decyduje o tym użycie sztucznej przynęty (ochotki), i to wszystko jest dla mnie jasne. Jednak w żadnym razie, nie mogę zgodzić się z taką wykładnią przepisów, że tzw. włos, determinuje uznanie przynęty za naturalną bądź sztuczną. Z bardzo prostego powodu. Tzw. włos jest elementem zestawu, podobnie jak żyłka, obciążenie, haczyk, ale żadną miarą nie może być uważany za sztuczny składnik przynęty, w metodzie spławikowo-gruntowej.

Link to comment
Share on other sites

Jotes bo to jest taki zapis do d..y. Podobnie z zapisami karnymi w ustawie, które nakazują każdorazowo albo pouczyć, albo skierować sprawę do sądu. Wiele bojów w necie było na ten temat, że PSR może wystawiać mandaty. Smród wokół komendantów zrobił się dopiero wtedy, gdy głos zabrał wydział prewencji a konkretnie oficjalne pismo z-cy Komendanta Policji, który wytłumaczył "kołkom" co oznacza każdy zapis. I co? I nic, jak mandaty były wystawiane, tak są ale za każdym razem jak trafią na zorientowanego to konkretne PSR staje się nieco uboższe. Upór doprowadzi do tego, że wojewodowie stracą całą gotówkę na działanie i skończą się patrole, a jak się skończą i tak nieliczne patrole, to kłusole będą mieli rok karnawału.

Tak to jest jak koniecznie chce się przerobić prawo na własne oczekiwania zamiast ostro interweniować o wprowadzenie poprawki do ustawy.

 

Podobnie jest z tym zapisem, dopóki nie zmieni się jego forma, nie zostanie uzupełniony, to możesz lansować swoje przekonanie oparte na decyzjach innych osób, ale które może okazać się bardzo bolesne w kontakcie ze służbistą. Nikomu nie rzyczę takiego spotkania, bo zapis albo jest pozbawiony rozsądku, albo faktycznie celowo tak skonstruowany. Zresztą nie jest on pierwszy i na pewno nie ostatni. Podobnie pozbawione rozsądku były zapisy o zakazie stosowania podrywki, zakaz połowu na żywca a obecnie zakaz połowu na żywca pochodzącego z innego zbiornika. To nie koniec, nadal dla mnie niezrozumiałe jest przypisanie spławikowi i gruntowi wyłącznie przynęt naturalnych ale póki co tak jest i może się to zmieni. Na razie definicja przynęty naturalnej nie przewiduje żadnych tworzyw sztucznych itp, więc możesz mnie dalej przekonywać o czyichś decyzjach póki co jeszcze rozumiem co czytam. Zwróć także uwagę, jak jest opisana wędka, ma być: ...z linką zakończoną jednym haczykiem z przynętą naturalną. Haczykiem z przynętą a nie haczykiem i przynętą lub haczykiem oraz przynętą. Język polski nie jest łatwy ale rany, to podstawy.

Link to comment
Share on other sites

Ozet no właśnie. :) Z góry zakładasz, że sztuczna ochotka to przynęta. Czy dlatego, że się tak nazywa? Czy dlatego, że włos to włos, to już nie przynęta? Chodzi o nazwę, czy może powinno chodzić o fakt zaistnienia na haku materiału, który się mieści w definicji danej przynęty lub nie. Jeśli definicja mówi o wędce zakończonej hakiem z przynętą to chodzi o hak z przynętą a nie hak i przynętę lub hak oraz przynętę.

A gdyby tak zamiast cieniutkiego tworzywa zastosować drut półmilimetrowy, to nadal obstawiałbyś swoją tezę, czy może coś by się zmieniło? :)

Link to comment
Share on other sites


Język polski nie jest łatwy ale rany, to podstawy.

 

I ten język przepięknie i wprost mówi nam, co autor tego - czytelnego! - zapisu miał na myśli. Jeśli zmontuję zestaw, dowiążę do niego haczyk, pozostawiając (lub nawet nie!) dłuższy koniec do wykonania pętelki, na którą nawlokę kuku lub inną przynętę naturalną, to nadal jest to ten sam jednolity zestaw zakończony hakiem z przynętą. I nie ma co doszukiwać się innych znaczeń. 

Już niedawno jeden ze znanych polityków, a zarazem adwokat doszukiwał się drugiego dna w zapisie Konstytucji i twierdził, że w art 18 znajduje się zapis uwzględniający "kochających inaczej" - obecnie już tego nie robi. 

 

Odnośnie naszych zapisów PZW, to może podeślesz mi/nam na poparcie, zdanie kogoś z dużym autorytetem, kto forsuje tak karkołomne teorie? Najlepiej kilka. A najlepiej oficjalne stanowisko ZG PZW, rozwiewające wszelkie wątpliwości tych, którzy błądzą i doszukują się we wszystkim drugiego dna. Ale póki co, to nie powinno się nikomu robić wody z mózgu i wprowadzać w błąd. Ot! Takie moje prywatne zdanie w dyskusji...

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...