Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)

Witam

Szukam kija do 150 zł

Łowić będę głównie na stawie, rzadko rzeka.

Głównie spławik ale chciałbym też czasami porzucać na gumę.

Teleskopowa czy dwu,trzy-składowa?

Jaka długość będzie najodpowiedniejsza? Używając "bazarowych" kijów najlepiej łowiło mi się 2,7m.

Jakiej firmy szukać bądź jakich modeli ?

Edytowane przez czepek
Napisano

Łowić spinningiem metodą spławikową, to katorga, a nie łowienie. Łowiąc prawdziwą spławikówką na spinning, to również katorga, a nie łowienie. Tutaj nie ma dobrej rady. Albo rybka, albo pipka. :(

Napisano

Łowić spinningiem metodą spławikową, to katorga, a nie łowienie. Łowiąc prawdziwą spławikówką na spinning, to również katorga, a nie łowienie. Tutaj nie ma dobrej rady. Albo rybka, albo pipka. :(

No to może zostańmy przy samym spławiku.

Napisano (edytowane)

Trudno pogodzić spławik ze spinningiem. Jarek może trochę przesadził z tą katorgą, ale na pewno nie będzie ani jedno, ani drugie wygodne. Kiedyś jak nie było takiej gamy wędzisk, niektórzy fachowcy od spinningu, w przypadku długich wędzisk radzili matchówki, ale teraz sprzęt jest tak wyspecjalizowany, że to o czym myślisz jest bez sensu.

Moim zdaniem lepiej kupić dwa wędziska tańsze, niż jedno drogie i udawać, że się ma kij uniwersalny. Tym bardziej, że nawet jeśli zawierzyć marketingowym chwytom producentów reklamujących swoje kije jako "uniwersalne" to 150 zł zdecydowanie za mało.

Na początek decyduj się na jedną z metod a później dokupisz sobie wędkę do kolejnej.

 

Ps

Zbiegliśmy się w czasie z pisaniem.

Spławik to już domena Jarka, ja się w to nie wtrącam... ;)

Edytowane przez Alexspin
Napisano (edytowane)

Kiedyś jak nie było takiej gamy wędzisk, niektórzy fachowcy od spinningu, w przypadku długich wędzisk radzili matchówki,

 

Nie Alek, to nie tak. Odległościówką się łowiło nie dlatego, że był słaby wybór wędzisk. Już samo wymienienie tej odległościówki temu przeczy, bo przecież... były! Takim kijem doradzano połowy jazi na zarośniętych odcinkach rzek, na mikro przynęty Długość kija miała jedynie ułatwić wyjście poza krzaczory nadbrzeżne. I tylko tyle, ale mimo wszystko, po godzinie łowienia łapki już rwały, nie tylko bolały... ;)

 

Jeśli więc staw, to jak w sąsiednim temacie - najlepiej bat 6 m, do tego dwa, trzy różne zestawy na drabinkach i pełen luz. ;)

Edytowane przez Jotes
Napisano (edytowane)

Nie Alek, to nie tak. Odległościówką się łowiło nie dlatego, że był słaby wybór wędzisk. Już samo wymienienie tej odległościówki temu przeczy, bo przecież... były! Takim kijem doradzano połowy jazi na zarośniętych odcinkach rzek, na mikro przynęty Długość kija miała jedynie ułatwić wyjście poz krzaczory nadbrzeżne. I tylko tyle, ale mimo wszystko, po godzinie łowienia łapki już rwały, nie tylko bolały... ;)

 

Jeśli więc staw, to jak w sąsiednim temacie - najlepiej bat 6 m, do tego dwa, trzy różne zestawy na drabinkach i pełen luz. ;)

6m będzie za długie.

W ogóle uważam że bat nie jest dla mnie.

Edytowane przez czepek

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...