ZuzaW Napisano 6 Lipca 2018 Zgłoszenie Napisano 6 Lipca 2018 Cześć! W tym poście chciałabym się poradzić na temat techniki łowienia na metodę. Łowię na koszyczkach mikado, zamontowanych na sztywno, ze szybkozłączką. Korzystam z gotowych przyponów do metody. Generalnie w większości wypadków łowienie jest bardzo proste, tzn. zarzucam, ustawiam wolny bieg, kiedy drga szczytówka i żyłka odjeżdża to mam zaciętą rybę. Ostatnio byłam jednak na bardzo specyficznym łowisku* i non stop powtarzała się taka sytuacja: szczytówka ugina się i ostro "wariuje", żyłka nie odjeżdża, po podniesieniu wędki na haku ryby nie ma. Takich brań było ze 20, jednak na hak złapał się jeden lin Gdzie waszym zdaniem tkwił błąd i co można zrobić w takiej sytuacji, żeby zaciąć rybę? *łowisko to prywatny staw, bardzo mocno zarybiony (głównie karpiem), na którym praktycznie nie ma wedkarzy. Każdy zarzut wędką kończy się natychmiastowym braniem - o ile jest to spławik i kukurydza Kulki i pellety nie zdają egzaminu.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się