Skocz do zawartości

wind

Administrator
  • Postów

    5 101
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez wind

  1. No nieźle, nieźle .... a tak naprawdę to zazdraszczam i mam nadzieję że równie przyjemne wspomnienia przywieziesz pomorza.
  2. witam, temat wyczyszczony i proszę o powstrzymanie się od niepotrzebnych komentarzy nie związanych ze sprzedażą.
  3. wind

    Gratulacje

    Brawo szotornik, niezły wynik
  4. Siostro, jest 3 stopień zagrożenia ppoż w pomorskich lasach więc ogień odpada. .Poza tym nie chcę wypominać ale ....
  5. wind

    pytanie od amatora

    Racja. Min 3.6m a optymalna długość to 3,9m, z tym, że to też zależy od warunków na łowisku.
  6. Kurczę, Radek, nie znam tych wędzisk, więc nie poradzę, ale słyszałem o nich "słabe" opinie i w końcu dołożyłem i kupiłem składanego Cormorana. Ale to już kilkakrotnie przekracza Twój budżet. Napisz może, ile chcesz kasy przeznaczyć na samo wędzisko, to będziemy kombinować, może coś wspólnymi siłami wymyślimy .
  7. wind

    pytanie od amatora

    Ten zestaw za tą cenę warto kupić. Oczywiście o ile jesteś pewien, ze potrzebujesz takiego wędziska i kołowrotka.
  8. Według bardzo starej legendy, żył kiedyś mężczyzna, który zrozumiał kobiety i pojął ich logikę. Niestety, nie podzielił się z nikim swoją wiedzą, bo umarł ze śmiechu...

  9. Mam i użytkuję nr 4 czyli Mikado Golden Lion Feder i jestem zadowolony. To oczywiście możliwe, trzeba tylko ostrożnie i z uwagą składać wędzisko tak aby nie naplątać. Sam tak robię z odległościówką, na którą łowię tylko na łowisku gdzie mam możliwość zostawienia sprzętu i aby nie montować za każdym razem zestawu, gruntować itd. składam wędzisko z kołowrotkiem i załym zestawem, elementy spinam recepturką i już.
  10. Fakt, najlepszym wyborem będzie feder, wybrałbym taki z c.w. do 80g, myślę, że więcej nie trzeba. Feder od biedy przerobisz na odległościówkę. Z długością pozostałbym przy max 3.90. Teleskop odpuść. Wędzisko składane ma większą wytrzymałość i lepszą pracę. Łatwość transportu i przygotowania do łowienia to jedyne zalety wędzisk tele. Są co prawda ciut tańsze ale spokojnie kupisz fajny feder w cenie 60-80zł. Jeżeli będziesz pilnował, żeby na początek nie przeciążać wędziska to nic nie powinno się stać. Staraj się nie przekraczać masą zestawu 60% górnej granicy c.w. A jak nabędziesz wprawy to spokojnie będziesz miotał zestawy o masie 120% c.w., ale oczywiście tego nie pochwalamy . Popytaj u siebie, czy ktoś się bawi w naprawy i renowacje, może to faktycznie kwestia tylko sprężyny i za parę zł będziesz miał kołowrotek jak należy. Jeśli nie da rady naprawić przejrzyj ofertę Okumy. Jeżeli chodzi o drugi zestaw to zastanowiłbym się na Twoim miejscu na bacikiem. Za 150zł dostaniesz przyzwoity kij o długości 5-6m a to odpowiednia długość na większość łowisk. Zestaw float z kołowrotkiem w tej kwocie będzie trudno znaleźć. Napisałem celowo Float, ponieważ te wędziska mają wyższe c.w. niż właściwe match (do 40g) i można ich użyć jako bardzo lekkie gruntówki. Ale przemyśl temat bata. Czasem można trafić fajny kijek używany za dobre pieniądze.
  11. witaj na forum. Pytanie zadanie jak najbardziej prawidłowo i zgodnie z marzeniami @Docia . I z tego powodu poczekamy na jego w tym temacie odpowiedź .
  12. Jeśli możesz zeskanuj i wklej, wymaż tylko pole z kontaktem do dystrybutora tego "cuda".
  13. Nie będę zakładał nowego tematu, to jest dobre miejsce. Otóż natrafiłem przypadkiem i przelotnie na artykuł reklamowy środka o nazwie Getzem. Jest to coś w rodzaju atraktora, z tym ,ze nie doczytałem, czy to dodaje się do zanęty czy może nasącza się przynętę.
  14. Nieźle, nieźle, kiedyś się umówimy to zdradzę Ci tajną miejscówkę Janów na Śledziowym .
  15. Delikatne brania, nie do zacięcia, więc właściwie tylko na pinkę połowiłem, czasem na grubego białego, ale pinka jest najlepsza.
  16. Ano, jakoś poszło, grunt, że Okno był za mną . Ja też kombinowałem z haczykami, przynętami, zanętami i przede wszystkim z gruntowaniem. Co jakiś czas zmieniałem grunt o kilka cm w górę i w dół, łowiłem na białe, pinki, czasem pęczak. Ryb trzeba było szukać, nie trzymały się typowo miejsca zanęconego. I co ciekawe, nie było drobnicy. Ale jak zwykle, świetna atmosfera, fajnie było spotkać się ludźmi z koła. Za to po zawodach pojechałem jeszcze nad Wycztok, posiedziałem na łódce ale bez rewelacjo, efekt dwóch zasiadek to 3 leszczyki, ładny krąp, piękna, niespotykana tam płoć i sporo drobnicy. Ale wiało i mało przyjemnie było.
  17. Mugga Deet działa, przynajmniej wczoraj i dziś komary dały mi spokój .
  18. Spining to technika i nie zależy od rodzaju przynęty.
  19. autor otrzymał to, na co zapracował, temat zamykam.
  20. I o to chodzi, o to chodzi ...
  21. Wreszcie trochę połowiłem . Zabrałem Maćka i w sobotę z rana celem przetarcia przed zawodami wyskoczyliśmy na Piaskowy. Problemem było znalezienie miejsca, w końcu wbiliśmy się pomiędzy dwa odcinki gdzie odbywały się zawody. Co tu dużo gadać, powiem tylko, że ciężko było siatkę wyciągnąć, byłem przekonany, że gdzieś zaczepiła o dno ale nie ... to ryby . Ułowiło się tak na oko jakieś 6kg. Cieszyło to tym bardziej, ze wędkarze z obu grup, które miały zawody, twierdzili że " mizeria". W niedzielę za to wypłynęliśmy na Wycztok ( znów z Maćkiem) i odwiedziliśmy zeszłoroczne miejscówki pod przeciwnym brzegiem. Miejsce i ryby nie zawiodły, dwa ładne leszcze wytargałem na nową odległościówkę, więc można powiedzieć, ze przeszła "chrzest w boju". W sumie to był świetny weekend, nie tylko wędkarsko .
  22. Mam w magazynie w plastyku. W razie potrzeb dzwoń zanim dojedziesz do GD. Też wolę ze szkła niż z plastyku .
  23. To jedyna różnica, bo kolor zielony chyba nie dyskwalifikuje namiotu jako turystycznego?? Kupiłem wersję turystyczną , co prawda jest niebieski ale jak siedzę, a głównie na rybach siedzę, to nie widać .
  24. wind

    Węgorz:D

    Automatyczna wiadomość Temat przeniesiony z forum "Gruntówka" do "Węgorz".
  25. A czymże różni się namiot wędkarski od niewędkarskiego?? Dobry sprzęt musi kosztować więc namiot za 200-300zł "nowej generacji" będzie OK ale do pierwszego zdarzenia atmosferycznego. Jak wspomniał Docio, nic nie pobije namiotów z oddzielną sypialnią i brezentowym tropikiem. Miałem taki wiele lat, wystarczyło go okopać przy dłuższym biwakowaniu i było OK. Jeśli nie planujesz za wiele spać podczas zasiadek kup parasol z boczkami, z tym, ze niekoniecznie Kongera, mam taki i na szwach puszcza wodę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...